Artykuł napisany przez

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

22 komentarze

Strona 1 z 1
  1. golfistka
    golfistka z | | Odpowiedz

    smoleńsk 😉

    1. widomy
      widomy z | | Odpowiedz

      Unia Europejska

  2. asia
    asia z | | Odpowiedz

    A mnie do białej gorączki doprowadzało wtrącanie angielskich słówek. Nie można powiedzieć ‚codziennych’. Musi być ‚casualowych’. Nie ‚podstawowych’ tylko ‚basicowych’.

  3. Jakub Milczarek
    Jakub Milczarek z | | Odpowiedz

    Pozwolę sobie zgłosić nawet dwa słowa: prezeska (w sensie kobieta prezes, a nie sukienka) i marszałkini (w sensie kobieta na stanowisku marszałka).

  4. Bibliofilka
    Bibliofilka z | | Odpowiedz

    Aczkolwiek – najbardziej irytuje mnie to słowo, używają go ludzie, którzy chcą pokazać, że są niby oczytani i niby inteligentni. A tak naprawdę nic nie czytają, a swoją wiedzę czerpią z gdzieś zasłyszanych opinii. „Aczkolwiek wolę to lub to…” – dla mnie przejaw zadufania w sobie.

  5. Libor
    Libor z | | Odpowiedz

    Ehm, nie jestem native speakerem polskiego, ale nie podoba mi się, kiedy się mówi o dziecku: ale cwaniak!

  6. anoriell
    anoriell z | | Odpowiedz

    Ja z zawodowej perspektywy powiem, że najbardziej denerwującym słowem roku 2012 zostaje… GRAFICZKA.
    Podobnie do ww. celebryty, słowo nie jest nowe, ale zdecydowanie w ciągu ostatniego roku usłyszałam je zbyt wiele razy.
    Za każdym razem, kiedy je słyszę mam przed oczami ten obrazek ‚graficzki’: http://img.sadistic.pl/pics/ea16d54890fd.jpg

    Sztuczne dodawanie polskich końcówek do nazw zawodów naprawdę mnie irytuje…

  7. Vojtech
    Vojtech z | | Odpowiedz

    Najbardziej irytującym mnie słowem i doprowadzającym do szewskiej pasji jest:

    „Dobra, dobra”
    oraz „oj tam, oj tam” – jak to słyszę, to po prostu gotuje się cały w środku bo to jest powtarzane bezmyślnie, jak z katarynki…

  8. zmywakzeptera
    zmywakzeptera z | | Odpowiedz

    1.smolensk
    2. wartoscikatolickie
    3. rodzina
    4. cywilizacjasmierci
    5. kryzys
    6. cenzura
    7. mamamadzizsosnowca
    8. ataknakosciol
    9. marszniepodleglosci
    10. platformacyfrowa/multiplex

  9. miłosławka
    miłosławka z | | Odpowiedz

    irytujący „filmik”: pełno tego w sieci; to nie film, bo za krótki i zbyt błahy; czym więc jest? no „filmikiem”, bo nic twórczego nie przychodzi nam do głowy 🙁

  10. Łukasz - Majsterkowo.pl
    Łukasz - Majsterkowo.pl z | | Odpowiedz

    Moim typem jest „jestę blogerę”, na widok którego podnosi mi się ciśnienie…

    1. Azazel
      Azazel z | | Odpowiedz

      Racja, tak samo jak „Jestę piratę” i inne w tym stylu (pomijając „Co ja pacze?”)

  11. AJ
    AJ z | | Odpowiedz

    A po co w ogóle wybierać takie słowa? Jak kogoś jakieś słowo irytuje, to jest to chyba sprawa między tą osobą a jej psychoterapeutą.

    @anoriell

    Zabawne, za każdym razem, kiedy ktoś na to narzeka, mam przed oczami ten obrazek: http://static0.blip.pl/user_generated/update_pictures/2010717.jpg

    1. Ali
      Ali z | | Odpowiedz

      Hłe, hłe, hłe! Szkoda, że nie ma przycisku „lubię to!” 😉

  12. anoriell
    anoriell z | | Odpowiedz

    @AJ Racja, też się nad tym zastanawiałam, ale powiedzmy, że słowo grafik zaczęło mieć w naszym języku dwa znaczenia i nie denerwuje mnie tak jak graficzka.
    Podobny stosunek mam do wspomnianej wcześniej prezeski, albo reżyserki. Sztuczne tworzenie damskich odpowiedników zawodów jest bez sensu. Zwłaszcza, że prezeska to sukienka, a reżyserka to pokój, w którym siedzi reżyser a nie zawód!

  13. AJ
    AJ z | | Odpowiedz

    No to powiedzmy, że słowo graficzka też zaczęło mieć w naszym języku dwa znaczenia. Mówienie o sztucznym tworzeniu nie ma sensu, bo cały język tak powstał, że ktoś wziął i stworzył, samo się nie zrobiło. W języku wiele słów ma więcej niż jedno znaczenie, a tu się nagle okazuje, że niektórym słowom nie wolno mieć różnych znaczeń, jeśli jednym z nich jest określenie kobiety.

  14. kamila recław
    kamila recław z | | Odpowiedz

    proponuję korporacyjne „monitować” o mobilizowaniu i przypominaniu komuś o czymś i ASAP, o którego znaczenie jako niepoprawna humanistka musiałam spytać z narażeniem na uznanie mnie za ufoludka.

  15. Azazel
    Azazel z | | Odpowiedz

    Najbardziej irytujące i dość popularne słowa – „zadanie domowe”.
    A tak w ogóle, to mamy dziwną matematyczkę, zadała około 20 zadań na ferie! Przecież ferie są po to, żeby odpoczywać, zrelaksować się, a nie, żeby odrabiać całe 2 tygodnie zadania z algebry!

  16. Yoshiko
    Yoshiko z | | Odpowiedz

    Najbardziej mnie irytują słowa:
    graficzka, prezeska (w sensie – kobieta prezes), profesorka (przecież może być „pani profesor”, ale nie, mówią „profesorka”), ministra…
    Do całości – wtrącanie angielskich słów, „a tak BTW”, „Ktośtam spotkał się face to face z kimśtam”… Wymieniała dalej nie będę, to mogłoby zająć mi kilka dni.

  17. 10 najbardziej irytujących słów w 2012 [ANKIETA] | Dylematy filolożki

    […] Tydzień temu poprosiłam Was o propozycje najbardziej irytujących słów, jakie usłyszeliście w 2012. Wasze propozycje, zarówno ich kreatywność, jak i liczba, przerosły moje oczekiwania – tu, na blogu, komentarzy było mniej, ale na Facebooku naprawdę zaszaleliście. […]

  18. Mika
    Mika z | | Odpowiedz

    Że tak powiem!!!! aaaaa to jest straszne 🙂

  19. arla
    arla z | | Odpowiedz

    „smoleńsk”, „oj tam, oj tam” i „wisienka na torcie”

Prosimy o komentarz z Twoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

Napisz odpowiedź

Przeczytaj poprzedni wpis:
Liczba a ilość

Zamknij