Problemy językowe, błędy ortograficzne, zagadki polonistyczne…

Życiowe błędy?

Nie nie, ten post nie będzie na temat błędnych dróg, jakie obraliśmy w życiu, ani o żadnych porażkach. Dziś chciałabym napisać o tym, jak to jest, że zwykle mamy w swoim słowniku co najmniej dwa wyrazy, nad których pisownią zawsze musimy się zastanowić. Nawet najwięksi znawcy języka mają takie problemy. Mnie to zawsze zastanawiało, nigdy nie miałam problemu z ortografią, a jednak  nie...

Tą czy tę?

Które zdanie jest poprawne? Podaj mi tą książkę czy Widziałam Cię z tą książką ? poprawna odpowiedź – widziałam Cię z tą książką. Dlaczego? Ponieważ tą używa się tylko w połączeniu z narzędnikiem. (z) kim, (z) czym? z tą książką. Dlaczego podaj mi tą książkę jest niepoprawnie? Ponieważ w połączeniu z biernikiem (a książka przybrała tutaj właśnie taki przypadek)...

Bynajmniej a przynajmniej

To powszechnie mylone dwa słowa, które właściwie nie mają ze sobą nic wspólnego. Zauważyłam wręcz, że powstała moda na używanie wyrazu bynajmniej jak najczęściej się da,  bo brzmi „mądrzej”. Dla podpowiedzi: Bynajmniej –> słownik definiuje ten wyraz tak: bynajmniej „wcale, zupełnie, ani trochę, zgoła (zwykle w połączeniu z następującą partykułą...

A teraz konkretniej :)

Poprzedni wpis był ogólnym ukazaniem tego, co mnie niepokoi. Pogodziłam się z tym, że moje uszy są delikatniejsze od uszu innych, co  jednak nie zmienia faktu, że czasem przeklinam. Mimo to staram się to robić jak najrzadziej. Na tym blogu będę opisywać różne zjawiska językowe, które mogą sprawić problem przeciętnemu użytkownikowi języka polskiego. Sama, czasami, miałam z niektórymi z nich...
© Dylematy filolożki 2008-2012. Wszelkie kopiowanie tekstów bez zgody autorki zabronione.