• częste błędy 08.11.2009

    Ostatnio, czytając artykuły dotyczące blogów, natknęłam się na dwa poważne błędy:

    Technokrati (zamiast Technorati) – M. Czubaj, M. Filiciak,  O la bloga!, „Polityka” 2006,  nr 20 (2554), s. 4.

    Uniwersytet w Duke (zamiast Uniwesytet Duke’a) – L. Olszański, Media w internecie, [w:]  Dziennikarstwo internetowe, Warszawa 2006, s. 33.

    Możecie uważać, że się czepiam i przesadzam, ale przecież Polityka to szanowane czasopismo, a powyższa książka jest wydana przez Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne. Czy nie na takich tekstach powinniśmy się wzorować?

    Autor: Magdalena Bród @ 11:47

    Tagi: ,

  • 12 Odpowiedzi

    WP_Modern_Notepad
    • Maciej Łebkowski napisał:

      Ha! uważny czytelnik zauważy, że w tym pierwszym tekście pisano o mnie. ;-D

    • Magdalena Bród napisał:

      O proszę, rozwiń myśl ;)

    • Maciej Łebkowski napisał:

      Nie, nie ma co rozwijać. Po prostu w tekście „O la bloga!” jest wzmianka o mnie (z imienia i nazwiska) w kontekście mojego bloga.

    • Magdalena Bród napisał:

      Kurczę, bo właśnie przejrzałam ten artykuł i nie widziałam :) cóż, to przejrzę jeszcze raz :)

    • olgacecylia napisał:

      „Polityka” to szanowane czasopismo, ale korektor w „Polityce” to fucha niewdzięczna i słabo opłacana, tak samo jak wszędzie indziej…

    • Magdalena Bród napisał:

      To, że słabo opłacana, nie znaczy, że korekta nie powinna być dokładna. Korektor „Polityki”, jak mniemam, jest tam zatrudniony z własnej woli.

    • olgacecylia napisał:

      Zgadzam się, niezależnie od pensji każdy powinien wykonywać swoją pracę jak tylko może najlepiej. Ale taką filozofią kieruje się naprawdę znikomy odsetek ludzi.

      Ja mam kłopot dla Ciebie – to a propos poważnych publikacji, bo za taką uważam moją pracę magisterską ;-) Chodzi o odmianę nazw własnych w formie dopełniaczowej – np. McDonald’s, Levi’s, Sotheby’s. Nie potrafię z nimi dojść do ładu i uciekam tchórzliwie w „bary McDonald’s”, „dżinsy firmy Levi’s” itd. A jak powinno być poprawnie..?

    • Magdalena Bród napisał:

      szczerze mówiąc nie mam pojęcia. Ja bym nie odmieniała, czyli na przykład „poszłam do McDonald’s”, „kupiłam dżinsy Levi’s”, ale jak mniemam, to powinno się to odmieniać.

    • olgacecylia napisał:

      Spotkałam się z czterema opcjami.
      1) odmiana „jak leci”, czyli „pracuję w Levi’sie”, „nie jadam w McDonald’sie”
      2) odmiana „redukcyjna”, czyli „pracuję w Levisie”, „nie jadam w McDonaldsie” (usunięcie apostrofu w przypadkach innych niż dopełniacz)
      3) odmiana „konserwatywna”, czyli „pracuję w Levi’s”, „nie jadam w McDonald’s” (traktowanie rzeczownika w formie dzierżawczej jako nieodmiennego)
      4) odmiana translatorska, czyli „pracuję u Leviego”, „nie jadam u McDonalda” (przetłumaczenie nazwy).

      Każdy z tych sposobów ma wady i zalety. Podrzucam Ci zagadkę. Może uda Ci się znaleźć jakieś wytyczne w tym temacie.

    • tomasz.ch napisał:

      @olgacecylia Pierwsze, co mi przyszło do głowy w tej sytuacji, to właśnie to pierwsze rozwiązanie; jest najbardziej zgodne z zasadami. Ewentualnie rozwiązanie trzecie, ale tylko ewentualnie…

    • Agatka z IVa napisał:

      @olgacecylia

      Służę wytycznymi:

      http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=10036

    • Podsumowanie – październik 2009 (16.10.2009r.-15.11.2009r.) | Portfel Domowy napisał:

      [...] Magda Bród, (chyba, że wolisz Magdalena :) trapiona przez dylematy filolożki rwie włosy z głowy na widok błędów w poważnych publikacjach. [...]

    A co Ty sądzisz na ten temat? Wypowiedz się. Będę wdzięczna! :)

RSS


Prenumeruj blog

Blog na FaceBooku

Ostatnie komentarze