Dziś krótko i wbrew moim przekonaniom
Chciałam tylko ogłosić, że mówienie dokładnie jest niepoprawne! Oczywiście w kontekstach takich jak:
- wiesz, ta dziewczyna miała różową spódniczkę
- dokładnie, i wyglądała w niej świetnie
Dlaczego niepoprawnie?
Ponieważ „dokładnie” oznacza ”precyzyjnie”.
Kiedy jest poprawnie?
Nie musisz mi tłumaczyć jak ona była ubrana, bo dokładnie znam tę dziewczynę – to moja siostra.
Skąd się to wzięło?
z angielskiego – exactly?
z niemieckiego – genau?
Co zrobić, żeby było poprawnie?
Zamienić dokładnie na:
tak właśnie!, no właśnie, tak, racja
![]()
Podobne wpisy:
W podręczniku języka polskiego miałem artykuł Umberto Eco (z „Zapisków na pudełku od zapałek”) na dokładnie ten sam temat. Wart lektury!
Niech mi będzie wolno zauważyć, że do sformułowania użytego przez Ciebie na początku tej notki wkradł się błąd. Chodzi mi o wyrażenie ‘wszem i wobec’. Otóż, wyrażenie to należy zapisywać ‘wszem wobec’ – bez spójnika ‘i’. Zresztą nie będą się tutaj wymądrzać i – żeby nie być gołosłowną – podaję linka do stosownego artykułu.
Pozdrawiam
hm… ale gdzie ten link ;> bo chętnie owy artykuł przeczytam
uuups, wybacz, ale od tego zakuwania na egzaminy jestem jakaś taka niepoukładana
Oto link: http://www.obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=3
Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam za gafę
Nie szkodzi
dziękuję 
Pozdrawiam i łączę się w bólu egzaminowym
Spytałem się kiedyś mojego syna:
- Maćku, nie miałeś dzisiaj lekcji, poszliście do operetki?
- Dokładnie! Tylko nie do operetki ale do palmiarni!
A lat temu z ~30
, bardzo często słyszało się „właśnie” jako uniwersalne potakiwanie, nawet przekornie mówiło się „A ty się tak nie uwłaśniaj”
Nasze „dokładnie” na szczęście nie stało się jeszcze tak popularne jak wspomniane „genau”. Mieszkam w Wiedniu i co dzień słyszę w metrze nowych rekordzistów w „genau” na minutę
niby nie… ale zauważyłam, że teraz nawet w reklamach w radiu niektórzy mówią „dokładnie, ble ble ble”…
Witam,
Uznaję iż taka „grypsera” degraduje rozmówcę i staram się szybko zakończyć rozmowę…
Pozdrawiam
Jerzy
Chyba nie rozumiem, proszę o wyjaśnienie powyższej wypowiedzi. Co to znaczy „grypsera”?
Również pozdrawiam.
Moim zdaniem użycie słowa dokładnie w tym kontekście jest przykładem ewolucji języka. Nie pierwszy to i nie ostatni raz, gdy słowo nabiera nowego znaczenia w języku potocznym. To, czy dzieje się tak z powodu kalki językowej czy jakiegoś innego uważam za sprawę drugorzędną. Osobiście nie uznawałbym tego za błąd, choć zapewne odradzałbym używania tego sformułowania w sytuacjach formalnych. Ale ja jestem jedynie pokornym studentem filologii angielskiej i spadochroniarzem z lingwistyki stosowanej, więc co ja tam wiem?
Można jeszcze zastąpić to niechciane słowo mówiąc „zgadza się”, o wiele przyjemniej słyszeć taki zwrot, nie sądzicie?
A tak na marginesie, co myślicie o innych wyrażeniach, mianowicie chodzi mi o „nie do końca”(w sensie – Czy zgodzi się pan z moją tezą? -Nie do końca, ale…) i „generalnie”? To drugie w szczególności jest przez wielu z nas nadużywane…