Ostatnio zastanawiaÅ‚am siÄ™ nad tym, czy fakt, iż zwracam ogromnÄ… uwagÄ™ na poprawnÄ… wymowÄ™ moich współrozmówców lub osób publicznych jest wynikiem moich studiów. Koleżanka powiedziaÅ‚a mi, że jestem zboczona na tym punkcie. Jednak wydaje mi siÄ™, że to nie ma zwiÄ…zku ze studiowaniem filologii polskiej. Mam wielu znajomych, którzy nie majÄ… z niÄ… nic wspólnego, a równie bardzo razi ich „przyszÅ‚em„.
Zauważyłam to u siebie już jakiś czas temu, podczas gdy pani Kinga Rusin w moim ulubionym codziennym programie Dzień dobry TVN, jako dziennikarka i osoba publiczna, popełniała nad wyraz dużo błędów stylistycznych i składniowych. O tyle, o ile nie można wymagać idealnej poprawności językowej od przeciętnego człowieka, od takiej osoby można, a nawet wypada.
W niedzielÄ™, podczas Wielkanocnej Mszy ÅšwiÄ™tej przyÅ‚apaÅ‚am ksiÄ™dza na mówieniu „wÅ‚ANczać„, a na zajÄ™ciach z literatury współczesnej wykÅ‚adowcÄ™ na mówieniu „w każdym bÄ…dź razie”. NaprawdÄ™ siÄ™ czepiam? Czy tacy ludzie nie majÄ… obowiÄ…zku wypowiadać siÄ™ poprawnie?
Podobne wpisy:



25 marca 2008 o 21:59
ale ja lubiÄ™ mówić ‚w każdym bÄ…dź razie’ ;>
ale Å›wiÄ™ta racja — filolożka~nie filolożka, prezenterka tv~nie prezenterka tv — mówmy po polsku.
i chuj:D
a ja jako filolożka mam dylemat na jaki kolor pomalować sobie paznokcie:P
25 marca 2008 o 22:01
Ano lubisz
i możesz, ale jakbyś była prezenterką albo pogodynką to byś tak nie mówiła
a co do koloru paznokci, to chyba jasne, czyż nie?
Różowy będzie ok.
23 maja 2008 o 11:35
studiowanie filologii polskiej tylko „wyostrza ” nasz sÅ‚uch. Cóż, każdy ma jakieÅ› zboczenie zawodowe
a co do znienawidzonego przez nas ‚poszÅ‚em’ – Miodek stwierdziÅ‚, ze faceci, którzy tak mówiÄ… po prostu BABIENIEJA (to przecież my, kobitki, mówimy ‚poszÅ‚am’
)
:*
28 maja 2008 o 21:04
mnie tam już bardziej razi jak ktoś klnie jak cham, a co! Oo w każdym bądź razie, skłonna jestem autorce przyznać rację, w TV to niech oni mówią po polsku.
6 sierpnia 2008 o 19:57
Taki blog jest potrzebny: dodajÄ™ go do swojego czytnika RSS.
21 grudnia 2008 o 12:34
Ja również
Pozdrawiam.
31 marca 2009 o 01:51
‚W każdym bÄ…dź razie’ tÄ™pić trzeba, bo siÄ™ ten pleonazm, najbardziej mnie rażący, rozlazÅ‚ za bardzo i w Å›wiadomoÅ›ciach zadomowiÅ‚ okrutnie!
5 lipca 2009 o 11:16
Owszem, to nie ma związku ze studiami, ale z wrażliwością językową. Moim zdaniem jest to cecha wrodzona i jak najbardziej zaleta! Pozwala wciąż pracować nad sobą, a przy okazji pomaga rzetelnie i poważnie podchodzić do pewnych spraw, niekoniecznie blisko z językiem związanych.