Artykuł napisany przez

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

19 komentarzy

Strona 1 z 1
  1. Becia
    Becia z | | Odpowiedz

    Przede wszystkim warto wziąć pod uwagę, że wiele osób zalicza emotikony do znaków interpunkcyjnych. A więc, nasz uśmieszek zawsze będzie kończyć zdanie i nie powinno się stawiać kropki po nim. Co do odstępów, idąc logiką zaprezentowaną wyżej, nie powinniśmy wstawiać spacji, bo jakby wyglądało zdanie, w którym kropka ma znaczący odstęp od zdania? Uważam, że ze względu na estetykę zdania, warto stawiać emotikon po spacji, bez kropek 🙂

  2. Aśka
    Aśka z | | Odpowiedz

    Ja zawsze stawiam buźkę po kropce, bo ładnie wygląda – zresztą trudno byłoby mi się rozstać z kropką na końcu zdania. Czasem (w wyjątkowych przypadkach) emotikon stawiam obok wyrazu, w środku zdania, ale zawsze oddzielam go spacją.

  3. Christophoros
    Christophoros z | | Odpowiedz

    Zwykle zapisuję emotikony po kropce, w ten sposób. 🙂 Jakoś nie umiem sobie mentalnie poradzić ze wstawianiem ich w zdanie…

  4. eRIZ
    eRIZ z | | Odpowiedz

    Nie wyobrażam sobie pomijania zwykłych znaków interpunkcyjnych na rzecz emotikonów.

    A już najbardziej irytuje mnie to, gdy ktoś używa emotów i traktuje uśmieszki jako elementy nawiasów.

    (treść w nawiasie 😉

    Myślę, że najlepszym wyjściem byłoby tu traktowanie uśmieszków jako elementu interpunkcyjnego do zdania wtrąconego.

    Hihih ahahah huhuhu. Tutaj obrazek może sugerować, że został dodany po prostu, a nie odnosi się do wcześniejszej wypowiedzi.

    Kropka jest znakiem końcowym zdania, a wielka litera znakiem początkowym. Moim zdaniem, w ten sposób nie zaburza semantyki. A idąc tym tropem, to „następne zdanie nie odnosi się do wcześniejszej wypowiedzi”. ;p

  5. Książkozaur
    Książkozaur z | | Odpowiedz

    Ja traktuję emotikony jak wyrazy: oddzielam spacją od poprzedzającego wyrazu, kropkę stawiam zaraz po nich :). Czasem kropki nie stawiam, ale to tylko wtedy, kiedy nie kontynuuję wypowiedzi albo tam gdzie piszę znaki nie zmieniają się w buźki 🙂

  6. Bushee
    Bushee z | | Odpowiedz

    Kłopot polega na tym, że w tym drugim przypadku dwukropek i nawias nie zamienią się w obrazek, do którego tak jesteśmy przyzwyczajeni.

    Kto jest przyzwyczajony, ten jest – ja np. słabo się w nich orientuję w obrazkach, są dla mnie mało czytelne (często ciężko poznać, czy oznacza on :), :D, czy może :|), i – jak nadmieniłaś – uważam, że nie oddają istoty rzeczy.

    Natomiast co do pierwszej części tej wypowiedzi: to, czy emotka zmienia się w obrazek, czy nie, zależy od tego, w jaki sposób działa dany system contentu. Najwyraźniej ten wordpressowy reaguje wyłącznie na emotki wymienione po spacji, ale jest to cecha osobnicza, która nie musi być regułą – co więcej, raczej częściej spotykam się, że nie ma to znaczenia. Dlatego ten argument proponuję zapomnieć 🙂

    Za to z nieco innej beczki – dziwię się, czemu tak wielu ludzi używa formy „emotikon”, zamiast „emotikona”. Co prawda obie formy są poprawne (przynajmniej wg wikipedii, w żadnym bardziej wiarygodnym źródle nie raczyłem sprawdzić :)), ale ta pierwsza wydaje mi się niezbyt przemyślaną kalką z angielskiego „emoticon”. Warto zwrócić uwagę na człon „icon”, który tłumaczy dokładnie „ikona”; część „emot” nie wymaga tłumaczenia, dlatego ostateczny spolszczony zrost powinien brzmieć raczej „emotikona” właśnie – bo czemu „icon” tłumaczyć jako „ikon”?

  7. Krzysztof Szumny
    Krzysztof Szumny z | | Odpowiedz

    Oj, wyjaśnienie tej kwestii bardzo, ale to bardzo by mi się przydało. Nie raz, nie dwa zamieszczam w swoich artykułach różnego rodzaju uśmieszki. Prawdę mówiąc chyba jestem od nich uzależniony 😉

    Ja zazwyczaj gdy umieszczam emotikonę, to nie używam kropki na końcu zdania. Traktuję to je jako znak interpunkcyjny, kończący zdanie. Problemem są dla mnie natomiast zdania w nawiasach. Na moim blogu uśmieszki nie są zamieniane na ikonki, w związku z czym użycie uśmieszka na końcu zdania w nawiasie, powoduje, że uśmieszek ma podwójną brodę, o taką :-))

  8. Niepiśmienny
    Niepiśmienny z | | Odpowiedz

    Prosze Pani. Jak powinno się powiedzieć poprawnie?

    „Nie Tobie, tylko mnie”
    czy „Nie Tobie, tylko mi”?

    Proszę o odpowiedź i z góry dziękuję.

    1. Vivian
      Vivian z | | Odpowiedz

      Mnie. Bo chyba nie powiedziesz „Nie mnie, tylko ci”? c: No zaimków nie piszemy wielką literą. Wyjątkiem są listy i oficjalne maile.

  9. Niepiśmienny
    Niepiśmienny z | | Odpowiedz

    PRZYWLEKŁ czy PRZYWLÓKŁ?
    Panno Bród, poradzi coś Pani na to?

  10. Adam
    Adam z | | Odpowiedz

    Emotikony na końcu zdania traktuję jak kropkę. Zapis typu „blebleble. :)” jest dla mnie dodatkowo nieestetyczny i strasznie go nie lubię, zwłaszcza gdy emotikony automatycznie zamieniają się w obrazek.

  11. Cleriic
    Cleriic z | | Odpowiedz

    Warto czasem zajrzeć do poradni PWN.
    Bardzo rozsądne podejście prezentuje Marcin Widawski:
    http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=12819

  12. L
    L z | | Odpowiedz

    „Kłopot polega na tym, że w tym drugim przypadku dwukropek i nawias nie zamienią się w obrazek, do którego tak jesteśmy przyzwyczajeni.”

    To zdanie jest bez sensu. Wszystko zależy od implementacji danego komunikatora, bloga, innego programu itd. To, że teraz się nie pojawi:( na Twoim blogu to wcale nie znaczy, że gdzieś np na gmailu się też nie pojawi:)

  13. Anyone
    Anyone z | | Odpowiedz

    Dla mnie stawianie odstępu przed emotikonami wydaje się naturalne i oczywiste. Dziwi mnie trochę, że dla osób zainteresowanych poprawnością języka jest to zagwozdka.

    Co do kropki i emotikony – tłumaczę to sobie w ten sposób: nie muszę uśmiechać się przy wypowiadaniu zdania, a nie zmieni ono swej treści ze względu na oznaczenie jego nacechowania emocjonalnego. Skoro nie zmieni treści, nie powinno też mieć wpływu na reguły nim rządzące. A więc kropka na końcu zdania, później pojedynczy odstęp i emotikon – tak to widzę.

  14. Vivian
    Vivian z | | Odpowiedz

    A według mnie jakikolwiek znak interpunkcyjny kończący zdanie powinien stać ZA emotikonem. Przede wszystkim należy wziąć pod uwagę, że np. takie 🙂 zastępuje słowa „uśmiechnął się”. Gdy spojrzymy na zapis dialogu, wyraźnie widzimy kropkę po tym dopowiedzeniu. Wiadomo, że po wypowiedzi bohatera w takim przypadku stawiamy kropkę, jednak co najmniej głupio wyglądałby zapis: Dziękuję. :). Zastanawiam się, co sobie myślą ludzie, którzy zapominają drugiej kropki, ale kontynuują wypowiedź. Na przykład: Dziękuję. 🙂 Uratowałeś mi życie”. W takim razie co? Drugie zdanie zaczyna się od uśmiechu? Skoro to uśmiech, to należy go oddzielić od tego, co mówi człowiek, a co jest opisem zachowania.
    Jednak ja bym nie chciała pisać: Dziękuję. :). Uratowałeś mi życie. I tak czasami w wypowiedziach jest przesyt znaków interpunkcyjnych, szczególnie przecinków. Dlaczego uważam, że przed emotikonem nie powinna stać kropka? A no dlatego, że odnosi się on do tej konkretnej wypowiedzi, nie kolejnej, dlatego należy to uwzględnić. Kiedy widzę: Dzięki. 🙂 Uratowałeś mi życie, to mam wrażenie, że druga osoba uśmiecha, przed bezpośrednio wypowiedzeniem kolejnych słów, czyli dziękuje neutralnie, a jakimś gestem podkreśla następną wypowiedź.

    Kiedyś nie stawiałam kropki po emotikonie i było to dla mnie naturalne. Teraz jednak, gdy przywykłam ogólnie do kończenia zdania znakiem interpunkcyjnym, dodaję ją dopiero po emotikonie :). Wyjątkiem są sytuacje, kiedy używam takich zestawień znaków jak: o:, D:, x:, c:, ): czy też podobnych, które kończą się znakiem interpunkcyjnym, a nie literą. Dziwnie wygląda sytuacja, gdy kropkę poprzedza dwukropek. Przykładowo: Nie wiem, o co ci chodzi o:.

    Ach, zapomniałabym! Jeżeli używam pytajnika lub wykrzyknika, to wtedy, automatycznie, emotikon stoi PO nic. O co ci chodzi?! o: Wtedy jest logiczne, że przecież zdziwiony emotikon nie krzyczy c: Jeszcze dodam, że gdy widzę emotikonę o kropce, to mam wrażenie, że człowiek nagle zmienił humor… Ale to już moje własne odczucia.

Prosimy o komentarz z Twoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

Napisz odpowiedź

Przeczytaj poprzedni wpis:
Murzyn, czarnoskóry, Afrykanin?

Zamknij