Absolutnie nie ![]()
Toć to kolejny błąd pleonastyczny (typu „masÅ‚o maÅ›lane”).
Fakt sam w sobie jest autentyczny, nie ma faktów fikcyjnych.
Piszę o tym, bo niestety często można spotkać się z tym stwierdzeniem, na przykład podczas opisów filmów, książek:
Film oparty jest na faktach autentycznych.
Film oparty jest na faktach. (Wystarczy
)
Tak samo jak zwrot „fakt dokonany”. Chociaż tutaj można by siÄ™ już sprzeczać.
Brak podobnych wpisów



9 października 2008 o 17:32
Pleonazmów jest masa, ten to taki typowy przykÅ‚ad. Wydaje mi siÄ™, że „fakt dokonany” (bÄ…dź fakt niedokonany, ale taki, który niemal na pewno siÄ™ dokona) jest uzależniony od kontekstu i sytuacji, wiÄ™c osobiÅ›cie za pleonazm bym go nie uznaÅ‚. Zastanawiam siÄ™ jednak, czy pleonazmem jest już „bochenek chleba”, czy jeszcze nie? (:
9 października 2008 o 17:41
KtóryÅ› polski polityk lansowaÅ‚ okreÅ›lenie „fakt prasowy”: miaÅ‚o to być takie „zdarzenie, które nie miaÅ‚o miejsca, ale napisaÅ‚y o nim gazety, wiÄ™c jakby byÅ‚o”
9 października 2008 o 17:50
@Hadret, rzeczywiÅ›cie, wypadaÅ‚oby siÄ™ zastanowić nad „bochenkiem chleba”, bo czy może być bochenek czegoÅ› innego?
@Adam, ale to by się zgadzało tylko w tabloidach ;>
ach ta moc polityki!
Jakby nie patrzeć, wiele niepoprawnych haseł politycy wypromowali
9 października 2008 o 20:54
Do „faktów autentycznych” już siÄ™ przyzwyczaiÅ‚am, ale kilka lat temu szczÄ™ka mi opadÅ‚a, gdy pewien prezenter zapowiedziaÅ‚ film „oparty na prawdziwych faktach autentycznych”. Nadal nie wiem, czy z tego Å›miać siÄ™, czy pÅ‚akać.
9 października 2008 o 21:42
chyba pÅ‚akać jednak…
rÄ…czki opadajÄ…
10 października 2008 o 21:18
A czy sformuÅ‚owanie użyte przez autorkÄ™ – błąd pleonastyczny – nie jest pleonazmem? Pleonazm to przecież jedna z odmian błędu jÄ™zykowego, czyż nie?
10 października 2008 o 22:06
OkreÅ›lenie „błąd pleonazm” byÅ‚by tautologiÄ… jako takÄ….
Samo okreÅ›lenie „błąd pleonastyczny” jest okreÅ›leniem naukowym. Czy poprawnym. Nie wnikam.
11 października 2008 o 09:07
Pleonazm jako pojÄ™cie nie formuÅ‚uje błędu. Pleonazm oznacza wyrażenie skÅ‚adajÄ…ce siÄ™ z wyrazów o podobnym bÄ…dź identycznym znaczeniu – nie ma jednak mowy o tym, że takie zestawienie jest błędne (głównie dlatego, że nie zawsze jest). Dlatego błąd pleonastyczny nie jest błędem pleonastycznym (:
16 września 2009 o 00:58
Nie wiem jaki mają sens błędy pleonastyczne ale jedno wiem na pewno.Istnieją fakty które w rzeczywistości nie są prawdziwe czyli nieautentyczne więc jeżeli jest fakt nieautentyczny to pomimo wszelkich wielkich i tych wyimaginowanych reguł musi istnieć fakt autentyczny.Jeżeli co do jednego zdarzenia czy jednej okoliczności są dwa różne fakty jeden z nich musi być nieprawdziwy czyli nieautentyczny drugi zaś niestety ale zasługuje na miano autentycznego,co czyni go autentycznym-autentycznym faktem.
28 września 2009 o 03:29
Mamy takie zdanie: Faktycznie, Romeo zabil Tybalta. Czy ten fakt jest autentyczny? To jest fakt (bo jednak mial miejsce w fabule ksiazki) fikcyjny (poniewaz nie mial miejsca w rzeczywistosci).
Fakt nieautentyczny jest zwrotem jak najbardziej poprawnym.
28 września 2009 o 11:09
Wybacz, ale nie zgadzam się z Tobą. To fakt, ponieważ zaszedł w książce. Nieważne, że książka jest fikcją.
12 listopada 2009 o 15:47
skrÄ™cać w bok, geneza i pochodzenie, podniesc do góry, cofac do tyÅ‚u… itd
1 grudnia 2009 o 23:04
Zastanawiam siÄ™, czy „postawić kogoÅ› przed faktem dokonanym” nie jest zwiÄ…zkiem frazeologicznym.
„Faktu autentycznego” używaÅ‚am, dopóki mój znajomy nie skomentowaÅ‚ go tak: „należy odróżnić fakt autentyczny od faktu fikcyjnego” – po czym oboje uÅ›mialiÅ›my siÄ™ do Å‚ez, i od tej pory pilnujÄ™ siÄ™.
11 lutego 2010 o 01:09
co wy tu siÄ™ rozczulacie, fakt autentyczny jest jak najbardziej poprawnym sformuÅ‚owaniem w jÄ™zyku polskim!!! wypowiadaÅ‚ siÄ™ prof Miodek na antenie tv pl wyÅ›miewajÄ…c siÄ™ z problemu jaki powstaÅ‚ dookoÅ‚a tego tematu uzasadniÅ‚ to tym ze fakt autentyczny używamy wtedy gdy chcemy nadać naszej wypowiedzi wyższa range tak samo jak ” to siÄ™ staÅ‚o na prawdÄ™ przysiÄ™gam” czy „tak byÅ‚o, mowie wam” tak samo bÄ™dzie z faktem powiemy „to jest fakt” i rozglÄ…dniemy siÄ™ po sÅ‚uchajÄ…cych nas osobach a widzÄ…c niedowierzanie dodamy „tak to jest fakt autentyczny” wiÄ™c szukajcie Pleonazmów ale nie w faktach autentycznych bo wychodzicie na przemÄ…drzaÅ‚ych co wiedza gdzie dzwony bija ale nie wiedza w którym koÅ›ciele.
howgh
11 lutego 2010 o 09:30
Słyszałam jak prof. Miodek się wypowiadał na ten temat i bynajmniej nie powiedział, że to nie pleonazm, wyjaśnił po prostu zastosowanie. Z ironią.
PS nie rozglÄ…dniemy – rozejrzymy.
12 lutego 2010 o 08:13
Ja zaÅ› chÄ™tnie zgodzÄ™ siÄ™ z p. Marcinem. IrytowaÅ‚o mnie zawsze naÅ›miewanie siÄ™ z „faktów autentycznych”. Podskórnie czuÅ‚em, że coÅ› tu zwyczajnie nie gra. I podobnie jak p. Marcin, uznaÅ‚em, że fakty można od siebie odróżniać w zależnoÅ›ci od tego, czy miaÅ‚y miejsce w rzeczywistoÅ›ci, czy tylko w wyobraźni twórcy.
Weźmy takie „Dialogi” Platona. Czy zniszczenie Atlantydy opisane w „Timaios”, który to dialog rozpoczyna siÄ™ w dodatku zapewnieniem: „To posÅ‚uchaj, Sokratesie. Opowieść bardzo dziwna, ale ze wszech miar prawdziwa.” jest faktem, czy nie jest?
Czy jest faktem autentycznym, a więc takim, który miał miejsce w historii świata, czy zaledwie faktem fikcyjnym, stworzonym na potrzeby edukacji i sztuki?
A jeÅ›li rzeczywiÅ›cie Atlantydy nigdy nie byÅ‚o, a Platon opisywaÅ‚, podobnie jak Morus, zwykłą utopiÄ™, to czy w takim razie bÄ™dzie to fakt? A może każde zdarzenie literackie, czy to bÄ™dÄ… dokonania Gilgamesza, Tristana i Izoldy, mord Balladyny, czy Å›lub Zosi i Tadeusza, każde z tych wydarzeÅ„ bÄ™dzie tylko fikcjÄ…, a nie faktem…?
A jednak nigdy do koÅ„ca nie bÄ™dziemy pewni… Bo może Atlantyda jednak istniaÅ‚a, może gdzieÅ›, „w Nowogródzkiej stronie” rzeczywiÅ›cie Tadeusz wziÄ…Å‚ sobie ZosiÄ™ za żonÄ™, a Mickiewicz tylko ten fakt na kartach epopei opisaÅ‚…
Czy nie jest to znak, że fakty mogą być jednak bardziej lub mniej autentyczne?
Warto przemyśleć.
12 lutego 2010 o 12:17
Dla mnie fakt to fakt. Jeśli zaszedł w literaturze, nieważne czy w rzeczywistości naprawdę, czy nie, dalej będzie to fakt. Przeciwieństwem faktu, czyli wydarzenia, które miało miejsce, będzie fikcja.
12 lutego 2010 o 14:18
Nie mogę się zgodzić.
Czym zatem bÄ™dzie fikcja w kontekÅ›cie podanej powyżej definicji „faktu”? JeÅ›li fakt jest faktem bez wzglÄ™du na to, czy zaistniaÅ‚ w rzeczywistoÅ›ci, czy tylko w literaturze, to na fikcjÄ™ nie ma już w takiej optyce miejsca. Czyż nie?
Albo inaczej: czy na przykÅ‚ad test pilota Pirxa z opowiadania Lema to fakt, czy nie fakt, a loty kosmiczne z powieÅ›ci Clarke’a – czym sÄ… w takim razie? A duchy u Dickensa?
To chyba nie jest takie proste, jak siÄ™ wczeÅ›niej wydawaÅ‚o…
12 lutego 2010 o 15:14
Cieszę się, że nie może się Pan zgodzić, toć to ciekawa dyskusja, aczkolwiek szczerze przyznaję, że w tym momencie brak mi już argumentów
Racja, to nie takie proste. Możemy jednak, wydaje mi siÄ™, dalej czepiać siÄ™ wypowiedzi polityków, którzy sÄ… w stanie powiedzieć „to fakt autentyczny, że wczoraj spotkaÅ‚em siÄ™ z ministrem ble ble ble…”