Artykuł napisany przez

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

21 komentarzy

Strona 1 z 1
  1. Drewniacki
    Drewniacki z | | Odpowiedz

    Tutaj:
    http://www.sjp.pl/co/funkcjonalno%B6%E6
    jest napisane, ze funkcjonalność może też być zbiorem funkcji.

    Ja to rozumiem tak – funkcjonalnością może być np. sklep internetowy (na jakimś tematycznym portalu), a funkcją (tego sklepu) płatności kartą online.

    Poprawcie mnie jeśli się mylę 🙂

  2. Pszetfurnia
    Pszetfurnia z | | Odpowiedz

    Funkcjonalność to cecha czegoś, jak użyteczność, przydatność. Funkcjonalność to nie rzecz materialna. Sklep nie może być funkcjonalnością, ale może być funkcjonalny, czyli na przykład taki, że klient może w nim łatwo wszystko znaleźć.

    http://pszetfurnia.blogspot.com/2010/11/funkcjonalnosc.html

  3. Bushee
    Bushee z | | Odpowiedz

    @Drewniacki: niestety, ale sjp.pl nie jest zbyt wiarygodnym źródłem 😉
    niemniej:
    @Magda & Pszetfurnia: „funkcjonalność” w znaczeniu „funkcja” jest bardzo powszechnie wykorzystywane w IT i nie znam bodaj nikogo, kto by tak nie mówił; można to uznać za slang naszego środowiska i poniekąd tłumaczy to wykorzystanie przez wymienione przez Magdę firmy IT.
    Bardziej należałoby się zastanowić: czemu właściwie tak mówimy? Nigdy nad tym specjalnie nie myślałem, ale teraz przyszło mi do głowy: pewnie celem odróżnienia od programistycznych „funkcji” – wszak głównie programiści pracują nad „funkcjonalnościami”, więc muszą odróżnić „funkcję” (jeden z najniżej umieszczonych w strukturze programu „klocków”) od „funkcjonalności” (pewne, określone zachowanie biznesowe).

    1. IT
      IT z | | Odpowiedz

      Programiści tworzą właśnie funkcje dla systemu, aby wzbogacić jego funkcjonalność.
      Tu wydaje się być jasno napisane:
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Funkcjonalno%C5%9B%C4%87

  4. Tomasz Kowalczyk
    Tomasz Kowalczyk z | | Odpowiedz

    @Bushee wyjaśnił to chyba najlepiej – po prostu potrzebujemy słowa określającego pewien byt [funkcjonalność], abstrahując od tego, co on sobą reprezentuje [funkcje]. W związku z tym znaczenie obu słów stopniowo się degraduje i łączy, czyli zgodnie z aktualną modą językową skraca do tego, którego wygodniej jest w danym momencie użyć.

    @Magda: Gdybyś mogła przedstawić jakąś interesującą listę synonimów, których moglibyśmy używać zamiast funkcjonalności, byłbym bardzo wdzięczny. ;]

  5. Robert
    Robert z | | Odpowiedz

    Mnie się wydaje, że chodzi o brak dobrego polskiego odpowiednika dla słowa „feature”, które jest bardzo istotne w IT. Np. jak przetłumaczyć takie dość często powtarzane zdanie: „It’s not a bug, it’s a feature”. „To nie jest błąd, to jest funkcja.” – takie tłumaczenie nie ma sensu. „To nie jest błąd, to jest funkcjonalność” – to brzmi znacznie lepiej, bo wskazuje na celowe, w pełni umyślne umieszczenie w oprogramowaniu takiej „funkcji” i traktowanie jej jako czegoś pozytywnego, zaplanowanego przez osobę, która projektowała aplikację.

    1. teaser
      teaser z | | Odpowiedz

      Feature to nie żadna funkcjonalność ale cecha.

      1. gffgddf
        gffgddf z | | Odpowiedz

        Powszechnie przyjęło się już tłumaczenie „feature” jako „funkcja” i to nie tylko u nas.

  6. Robert
    Robert z | | Odpowiedz

    Niektórzy zresztą próbują spolszczać „feature”, na zasadzie „ficzer”, 2 „ficzery”, ale to już chyba lepiej rozszerzyć nieco znaczenie słowa „funkcjonalność”. 😉 Moim zdaniem jesteśmy po prostu świadkami tego, jak w języku rodzi się nowe znaczenie starego słowa, które jest potrzebne pewnej grupie ludzi do szybkiego i łatwego określania pewnego zjawiska, o którym często rozmawiają, i za parę lat to znaczenie zostanie po prostu dodane do słowników. 🙂

  7. Pszetfurnia
    Pszetfurnia z | | Odpowiedz

    Podstawowe znaczenie słowa ?feature? to ?cecha?, ale w przypadku zdania ?It?s not a bug, it?s a feature? to nie wystarczy, bo błąd też może być cechą. Więc może ?cecha użytkowa?? Tak podpowiada słownik ?kościuszkowski?: techn. cecha (użytkowa), możliwość (urządzenia).

  8. myfaceisalamp
    myfaceisalamp z | | Odpowiedz

    Według mnie to po prostu odrębne słowo, neologizm, dosłowne przełożenie angielskiego rzeczownika „functionality”, który zwykle występuje właśnie w liczbie mnogiej (niemal wyłącznie). A że definiuje się go jako „a function or range of functions in a computer, program, package”, to i w Polsce przyjął się w właśnie w kontekście komputerowo-internetowym.

  9. Witek
    Witek z | | Odpowiedz

    Moim zdaniem słowo to na tyle zakorzeniło się w slangu programistycznym (pojawia się regularnie we wszelakich dokumentach – nawet formalnych – dotyczących procesu tworzenia oprogramowania), że czas, by je „zalegalizować”.

  10. Maciej P.
    Maciej P. z | | Odpowiedz

    Słowo „funkcjonalność” pojawia się już nawet w oficjalnej służbowej korespondencji ministerialnej. Oczywiście w kontekście użytkowania ogólnopolskich systemów komputerowych.
    To słowo jest – prócz tego, że dość dziwnie brzmi – bardzo wygodną formą określającą zespół funkcji użytecznych. Jestem pewien, że lada chwila zostanie uznane za poprawne. Mam taką nadzieję.

  11. Rob
    Rob z | | Odpowiedz

    Również myślę, że funkcjonalność słowa „funkcjonalność” zostanie rozszerzona 🙂 i za jakiś czas będzie w pełni uznaną poprawną formą.

  12. Grzesiek
    Grzesiek z | | Odpowiedz

    Dla ścisłości – Microsoft nie jest portalem, ale portale posiada. 😉

  13. Ola
    Ola z | | Odpowiedz

    Coś o „technologii” by się przydało. 🙂

  14. Imp
    Imp z | | Odpowiedz

    Przydałoby się żeby całe PIO to przeczytało 😉
    Nóż mi się w kieszeni otwiera kiedy widzę funkcjonalność zamiast funkcji i bynajmniej zamiast przynajmniej.

  15. Dariusz
    Dariusz z | | Odpowiedz

    To słowo funkcjonuje w takim znaczeniu żeby odróżnić to(http://en.wikipedia.org/wiki/Function_(computer_science)) od tego (http://en.wikipedia.org/wiki/Feature_(software_design)).
    Różnica między tymi pojęciami jest fundamentalna. To jest język branżowy. Nie ma sensu z tym walczyć.

Prosimy o komentarz z Twoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

Napisz odpowiedź

Przeczytaj poprzedni wpis:
Cukier wanilinowy to nie cukier waniliowy
Zamknij