Generator tekstów postmodernistycznych

W ostatnich latach internet stał się maszyną hurtowo produkującą żarty obśmiewające zarówno założenia filozofii ponowoczesnej, jak i nadmierne skomplikowanie postmodernistycznych tekstów. Jednym z ciekawszych przypadków internetowego humoru jest The Postmodernism Generator – niezwykle interesujący program, dzięki któremu stworzymy tekst pozbawiony sensu, ale za to przepojony ironią.

Generator tekstów postmodernistycznych wpisuje się w linię krytyki zapoczątkowaną przez prowokację Alana Sokala. Tekst amerykańskiego fizyka (Transgresja granic: ku transformatywnej hermeneutyce grawitacji kwantowej) obnażał nadużywanie sformułowań pochodzących z języka nauk ścisłych przez filozofów i humanistów oraz powszechne ignorowanie kontekstu zaczerpniętych terminów. W tym samym celu powstał generator stworzony przez Andrew Bulhaka z Monash University.

The Postmodernism Generator działa w oparciu o Dada Engine, czyli system służący do generowania losowych tekstów z gramatyk rekursywnych, zestawów charakterystycznych wyrażeń i opierając się na prostych zasadach syntaktycznych. Bardziej szczegółowe dane techniczne twórca programu wyłożył w artykule Z symulacji postmodernizmu i niepełnosprawności intelektualnej przy użyciu rekurencyjnych sieci przejść. Od 25 lutego 2000 roku system dostarczył aż 176 736 bezsensownych esejów imitujących styl i słownictwo postmodernistycznych tekstów. Każdy opatrzono stosowną bibliografią. Wśród cytowanych nazwisk pojawiają się ponowoczesne autorytety takie jak Derrida, Foucault czy Baudrillard. Zdaniem Andrew Bulhaka, oprogramowanie potrafi nie tylko imitować język ponowoczesnych filozofów i masowo produkować pamflety wyszydzające pseudonaukowy lub religijny styl, ale także naśladować wypowiedzi osób chorych umysłowo.

Generator postmodernistycznych tekstów, zgodnie z zapewnieniami Alana Sokala, krytykującego w Modnych bzdurach nadużywanie żargonu w nauce, nie stworzy artykułów aspirujących do tego, by przyznano im wartość naukową. Choć losowo skompilowane przez niego teksty mogą być dowcipne i ironiczne, nikt raczej nie pomyli ich z rozprawami poważanych badaczy i filozofów.

Oprócz opisanego generatora, internetowa „beka z postmodernizmu” skupia się głównie wokół memów i przezabawnych wpisów na fikcyjnych fanpage’ach. Żarty z postmodernistycznych tekstów, rzecz jasna, bawią najbardziej studentów filologii i nauk humanistycznych, oswajając niekiedy konieczność zmierzenia się ze skomplikowanym słownictwem niektórych lektur.

Artykuł napisany przez

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów…

Prosimy o komentarz z Twoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

Napisz odpowiedź

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jak nauczyć dziecko ortografii?

Zamknij