Otóż wyrazem indolencja rozpoczynam nowy cykl na blogu. W cyklu tym zajmę się opisywaniem, wymienianiem, a czasem wyśmiewaniem trudnych wyrazów.
Zatem co to jest indolencja? to po prostu niezaradność, nieumiejętność poradzenia sobie w pewnych, konkretnych momentach, nieczułość na daną sytuację.
Można być na przykład indolentem. Oznacza to wtedy, że jest się nieporadnym życiowo.
Dla chętnych więcej szczegółów – http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2561436
Brak podobnych wpisów



31 grudnia 2009 o 11:09
Nie podlinkowałaś adresu na końcu wpisu
31 grudnia 2009 o 11:16
a muszę?
nie zgarnęłam stamtąd definicji, tylko poszerzam swój wpis o nią
31 grudnia 2009 o 12:47
Kolejne trudne słowo, nawet dla filolożki – gros. Może znaczyć większość i wtedy czyta się gro, może znaczyć dwanaście tuzinów, i wtedy czyta się gros. „Całe gro języków do wyboru” (we wpisie o Facebooku) to błąd do kwadratu.
31 grudnia 2009 o 12:57
Dałabym głowę, że w jakimś artykule widziałam zapis „gro”, ale dopóki go nie odnajdę, zmienię. Dziękuję za zwrócenie uwagi.
31 grudnia 2009 o 13:07
Mnie i tak najbardziej drażnią zapożyczenia z angielskiego używane zupełnie bez sensu. Jak słyszę słowa w stylu „eksperiencja” czy „lokacja” używane w znaczeniu „lokalizacja” to mnie po prostu krew zalewa…
31 grudnia 2009 o 14:50
A może ktoś wie co oznacza „messowo”. Spotkałem się z tym słowem przy opisie wyglądu człowieka: „Człowiek ten wyglądał ogólnie messowo”.
31 grudnia 2009 o 15:26
ech :/ pewnie chodzi o ang. mess (bałagan), ale przyznam, że nigdy się nie spotkałam z takim tworem…
10 stycznia 2010 o 16:43
Przede wszystkim, chciałbym zauważyć, iż bardzo podoba mi Pani blog.
Nie jestem w stanie zgodzić się z twierdzeniem, iż indolencja odnosi się li tylko do konkretnych sytuacji. Taki zaś wniosek wynika z przytoczonej, iż tak to ujmę, definicji tego wyrażenia.
Ja osobiście, przy czym nie wykluczone, że jest to wpływ nieżyjącego już niestety Pana Kopalińskiego, stawiam znak równości pomiędzy sformułowaniem „indolencja” a wyrazem „nieudolność”, „niezdarność”. Przy czym nie używam tego słowa, jako synonimu nieudolności, tylko w odniesieniu do pewnych, konkretnych sytuacji.
Pozdrawiam serdecznie
10 stycznia 2010 o 16:45
w pierwszym zdaniu, mojej poprzedniej wypowiedzi pominąłem wyraz „się”.
Proszę darować :/