Nazwisko kandydata na prezydenta z tematu odmienia się. Nie wiem zatem, dlaczego ludzie mówią „Głosuję na Janusza Korwina-Mikke”. Odmieniamy oba (lub tylko drugi, gdy pierwszy człon jest herbem), więc w dopełniaczu będzie Janusza Korwin-Mikkego, czyli na przykład „głosuję na Janusza Korwin-Mikkego”.
Jest zasada, która pozwala na nieodmienianie nazwisk męskich z końcówką -e lub -o, przy uprzedzeniu go tytułem (szczegóły TUTAJ), aczkolwiek tu mamy do czynienia z dwoma nazwiskami.
Dodane:
Według Porani Językowej PWN, jeśli pierwszy człon nazwiska jest herbem, nie odmienia się (czyli „Korwin-Mikkego”). Grzenia dodaje jednak, że można odmieniać, ponieważ z natury odmienia się oba człony nazwiska.
Więcej informacji na ten temat znajduje się TUTAJ.
Brak podobnych wpisów



16 maja 2010 o 09:42
Ależ Korwin to herb, herby są nieodmienialne. Aż sprawdziłam w poradni SJP i stoi tam, że „Reguła stanowi, iż jeśli pierwszym członem nazwiska złożonego jest nazwa herbu, nie odmieniamy jej.”
16 maja 2010 o 11:01
Można prosić o link? Bo akurat pierwszy człon nazwiska odmieniają wszyscy. Czyli jak? „Janusza Korwin-Mikkego”?
16 maja 2010 o 11:05
http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=4373
powinno być Janusza Korwin-Mikkego, Korwin-Mikkemu, itd
16 maja 2010 o 11:09
Wg Grzeni zatem możliwe są obie opcje: „Korwina-Mikkego” i „Korwin-Mikkego”.
Dzięki za link
16 maja 2010 o 14:02
W przypadku Korwin-Mikkego wiadomo, że chodzi o herb, więc świadome pisanie „Korwina-Mikkego” jest moim zdaniem nieeleganckie i nieuprzejme.
16 maja 2010 o 14:26
Hm, a mnie się wydaje, że to nie jest takie oczywiste dla przeciętnego Polaka.
16 maja 2010 o 16:52
Przepraszam, ze swojego komentarza wyciąłem pierwsze zdanie, które nadawało kontekst reszcie. Owszem, przeciętny polak niekoniecznie wie, że jest to herb i że się go nie odmienia. Dlatego nie odnoszę swojego zdania do wszystkich wystąpień „Korwina-Mikkego”. Natomiast odpowiedź Grzeni może sugerować osobom, które ją przeczytają, że mogą pisać „Korwina-Mikkego”, chociaż już wiedzą, że to herb i nie powinny go odmieniać. Dlatego napisałem o świadomym pisaniu „Korwina-Mikkego”.
16 maja 2010 o 17:50
No tak, w takim kontekście to prawda.
17 maja 2010 o 20:20
w takim razie należy rozumieć, że sam zainteresowany – Korwin-Mikke – popełnia błąd, odmieniając tylko pierwszy człon swojego nazwiska?? Słuchałam dziś wywiadu z nim radiowej jedynce i tak mi się wspomniało o tym wpisie
)
17 maja 2010 o 21:46
bardzo często jest tak, że po prostu zwyczaj wygrywa z zasadą…
18 maja 2010 o 16:22
Ale czy nie jest tak, że jeśli właściciel odmienia w jakiś sposób, nawet zły i wbrew zasadom, to należy to uszanować?
18 maja 2010 o 20:29
Jest, dlatego właśnie napisałam, że zwyczaj wygrywa z zasadą…
21 maja 2010 o 19:39
Na oficjalnej stronie możemy przeczytać „Sztab Wyborczy Janusza Korwin-Mikkego z radością wita inicjatywy internautów zmierzające do zorganizowania debat wyborczych.”
21 maja 2010 o 20:08
ooo, to zacnie
bo wydawało mi się, że wcześniej pan JKM naprawdę promował się jako „Korwina-Mikke”.
21 maja 2010 o 21:25
„Promował się”, czyli tak było napisane na stronie czy tak się przedstawiał? Spora różnica
Webmasterzy rzadko piszą poprawnie.
21 maja 2010 o 21:34
Podobno się tak przedstawiał, ale nie mam dokładnych informacji na ten temat ;>
27 maja 2010 o 17:45
Rzeczwywiście: sam słyszałem Janusza Korwin-Mikkego, mówiącego o sobie: Korwina-Mikke. To, że podczas mówienia uchodzi na sucho więcej, niż w tekście zapisanym (więc na stronie internetowej nazwisko odmieniane jest poprawnie), to stara prawidłowość.
Ale zaciekawiło mnie drugie zdanie komentowanego wpisu: „Nie wiem zatem, dlaczego ludzie mówią [...]”. Czy było to takie „nie wiem” piętnujące, czy naprawdę Pani nie wie? Dla mnie, jako dla filologa, to właśnie jest najciekawsze. Skąd tak powszechny błąd?
Pierwszy pomysł (jaki zresztą pojawił się we wcześniejszych komentarzach), to że podczas mówienia odmieniamy to słowo, które odmieniać łatwiej, a drugie, o nie bardzo typowym zakończeniu, zostawiamy w spokoju.
Na poparcie takiej teorii przychodzi mi do głowy Józef Hauke-Bosak. Wszyscy mówią „ulica Hauke-Bosaka”, choć Hauke to nazwisko, a Bosak to niby nieodmienny herb. Ale czy ktoś powiedziałby „ulica Haukego-Bosak”?
27 maja 2010 o 21:25
To stwierdzenie, że nie wiem, było taką zagadką. Wiem dlaczego, ale nie wiem dlaczego, na tej zasadzie

Co do Hauke-Bosaka, raczej nikt nie mówi Haukego-Bosak, to prawda
Pozdrawiam.
7 czerwca 2010 o 09:54
Bo chyba powinno być Bosak-Haukego
Obok mnie jest ulica Grota Roweckiego (dokładnie tak zapisane) i często słyszę, że ktoś jest na… Grocie Roweckiego. A powinno być przecież „Grota” Roweckiego.
A Przerwa-Tetmajer? Przerwy-Tetmajera słyszałam w szkole, to poprawne? Nie wiem, czym jest Przerwa w tym przypadku
7 czerwca 2010 o 13:17
No pewnie, że Grota Roweckiego, ale to dlatego, że Grot to był jego pseudonim.
Co do Przerwy-Tetmajera – to chyba tak, bo Przerwa to raczej nie jest herb