Artykuł napisany przez

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

9 komentarzy

Strona 1 z 1
  1. Adam Klimowski
    Adam Klimowski z | | Odpowiedz

    Od razu mi się przypomniał felieton Eco o „dokładnie” i jego puenta 🙂

  2. kikipop
    kikipop z | | Odpowiedz

    Zazdroszę Ci wiedzy o języku 🙂 Zgadzam się w stu procentach z tym, że należy ludziom uzmysławiać ich błedy, bo często nie zdają sobie sprawy, że je popełniają 🙂

  3. tomqpl
    tomqpl z | | Odpowiedz

    Wydaje mi się, że „Mam problem” (w żadnym razie nie „Mam problema”) jest w porządku, dopóki jest używane wymiennie z „Mam kłopot”. Gorzej jeśli ten pierwszy zwrot wyprze drugi – wtedy to będziemy mieli prawdziwy problem (kłopot?).

  4. agata
    agata z | | Odpowiedz

    A dlaczego ‚jak mogę pomóc’ jest niepoprawne? I jaka jest różnica między kłopotem a problemem?

    Tak autorytatywnie się wypowiedziałaś, ale czy możesz to poprzeć jakimiś argumentami?

  5. Maciej P.
    Maciej P. z | | Odpowiedz

    Wydaje mi się, że problem ze zwrotem „jak mogę pomóc?” nie jest taki prosty ani jednoznaczny, jak się pozornie wydaje.
    Zacznę może od najmniej istotnej, choć właściwie zasadniczej kwestii: dlaczego w ogóle uważać za błąd kalkę z innego języka? Rzecz byłaby zrozumiała, gdybyśmy kalkowali zwrot, idiom, który w prostym tłumaczeniu na język polski brzmiałby nienaturalnie lub nawet wbrew obowiązującym zasadom gramatyki naszego języka. Wtedy sprawa byłaby oczywista. W tym jednak wypadku mamy do czynienia ze zwrotem, który jest czytelny i zrozumiały…
    Poza tym – rzecz ujmując historycznie – jeśli już chcielibyśmy stwierdzić kalkę tego zwrotu, musielibyśmy cofnąć się w czasie i uznać, że ten akurat zwrot to kalka… ale z łaciny (Quo modo…).
    Wreszcie sprawa najważniejsza. Nie można postulować zastępowania zwrotu „jak mogę pomóc” zwrotem „w czym mogę pomóc”, ponieważ oba te zwroty znaczą po prostu co innego. Ten drugi zwrot jest pytaniem o rzecz, którą moglibyśmy wykonać, pierwszy ze zwrotów natomiast dotyczy sposobu, w jaki miałoby się to za naszą przyczyną dokonać.
    Różnica diametralna, choć nie zawsze czytelna.
    Pozdrawiam ciepło.

  6. Magda
    Magda z | | Odpowiedz

    @Macieju, ja nie napisałam, że to błędy, tylko, że kalki. To ci „u góry” ustalają reguły.
    A napisałam o zamienianiu na „w czym mogę pomóc”, bo „jak mogę pomóc” najczęściej używa się po prostu zamiennie. Zdaję sobie sprawę z tego, że to dwa różne zwroty, ale nie przez wszystkich inaczej używane, a raczej zamiennie właśnie.

  7. Maciej P.
    Maciej P. z | | Odpowiedz

    Oczywiście, Pani Magdo. To była uwaga raczej ogólnej natury.
    Ze mną już tak jest, że w głowie wszystko układa mi się i klaruje prędzej wówczas, kiedy coś napiszę. Kiedy tylko mówię – nie ma na to szans. 🙂

    Kłaniam się nisko.

  8. Logopeda-filolog
    Logopeda-filolog z | | Odpowiedz

    Tak samo jak rusycyzmy… Irytuje mnie „wysyłanie na adres” i „dzwonienie na numer”… Temat rzeka 🙂

Prosimy o komentarz z Twoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

Napisz odpowiedź

Przeczytaj poprzedni wpis:
Nasze stare, dobre, polskie tabloidy…
Zamknij