Zauważyłam, że przyda się wyjaśnić, kiedy stawiamy apostrof, a kiedy nie, bo wydaje mi się, że Polacy stawiają go tam, gdzie chcą.
Otóż stawiamy go tam, gdzie wyraz obcego pochodzenia kończy się samogłoską i dodajemy końcówkę fleksyjną, która się samogłoską zaczyna, na przykład:
Theme – Theme’a, Theme’owi,
Skype – Skype’a, Skype’owi.
Sartre – Sartre`a, Sartre’owi
Wyjątkiem jest samogłoska y. Gdy przed nią występuje samogłoska (np. Disney), apostrofu nie stawiamy (np. Disneyem).
————————-
Jeśli wyraz kończy się spółgłoską to odmieniamy go według typowych zasad deklinacji języka polskiego. Nie jest tu potrzebny apostrof, na przykład:
John – Johnowi, Johnem, Johnami
———————-
voila
Podobne wpisy:
„Skinsom, Skinsami, Skinsach” to nie jest podwójna liczba mnoga, której nie powinno się stosować? Czy nie powinno być „skinom, skinami, skinach” lub ewentualnie po prostu „skins”, respektując i liczbę mnogą angielskiego, i odmianę?
Przykładowo: „Grupa skins (skinheads) idzie przez miasto.” lub „Paczka świeżych skins do pobrania z http://FTP.”. Albo: „Grupa skinów (skinheadów) idzie przez miasto.” lub „Paczka świeżych skinów do pobrania z http://FTP.”. Ale nigdy: „Grupa skinsów (skinheadsów) idzie przez miasto.” lub „Paczka świeżych skinsów do pobrania z http://FTP.”.
Eee, popsuło mi komentarz. Ale wiadomo o co chodzi.
Oczywiście, to prawda z tymi skinami, ale ja miałam na myśli serial Skins
Hmm, o apostrofach po wyrazie kończącym się na samogłoske wiedziałem, ale o tych wyjątkach już nie. Tak na marginesie to nigdy nie rozumiałem i chyba nie zrozumiem sensu istnienia wyjątków w języku polskim, po co to i na co komu :-> I nie ma się co ludziom dziwić, że robią błędy, polska język trudna język
Y jest wyjątkiem, ale tylko w tych wyrazach, w których wymawiana jest jako spółgłoska – jak podany [Disnej]. W przypadku np. malarza Kandinsky’ego apostrof jest nieodzowny.
Swoją drogą, Y w j. angielskim nie jest samogłoską.
Ach, jeszcze co do „Skinsów” – jestem absolutną przeciwniczką odmieniania w ten sposób. Jak słyszę „co było w Lostach?”, to mnie trafia szlag jasny, a następnie piorun z nieba, też jasnego. Tytułów obcych nie powinno się odmieniać…
„Apostrofu nie stawiamy, gdy wyraz kończy się na samogłoskę, a końcówka zaczyna się na spółgłoskę, na przykład:
Theme – Themem,
Skype – Skypem.”
To niestety błąd, bo powinno być:
Skype – Skype’em.
Końcówka to przecież „-em”, więc zaczyna się na samogłoskę.
Wiem, że komentuję dość stary post, ale temat wciąż jeszcze aktualny
a to ciekawe. Proszę o źródło
„Nazwiska zakończone na -e nieme (tzn. niewymawiane) otrzymują polskie końcówki po apostrofie, [...] np. z Moore’em”
http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629619
Zdziwiłbym się bardzo, gdyby reguły dotyczące wyrazów, które nie są nazwiskami były inne i np. pan Skype odmieniał się inaczej niż program Skype
Zresztą to reguła, o której sama pisałaś
http://filolozka.brood.pl/odmiana-nazwisk/
Oprócz tego – o czym wspomniałem w pierwszym komentarzu – odmiana „Skypem” kłóci się z regułą podaną przez ciebie, bo zakładałaby, że końcówką jest „-m”, a nie „-em”.
@Perf
Słusznie komentujesz. Ze względu na ilość błędnych „porad” zaczynam się zastanawiać, czy Droga Autorka nie jest jakąś sabotażystką.
A ja sobie pozwolę skomentować stary komentarz:
@olgacecylia
„Swoją drogą, Y w j. angielskim nie jest samogłoską.”
Doprawdy? A czym jest w podawanej tu jako przykład nazwie „Skype” albo zacytowanym przez ciebie nazwisku „Kandinsky”? Albo żeby się nie czepiać nazw własnych, powiedzmy w wyrazie „very”?
Nie przesadzałbym z tą „sabotażystką”
To jedynie dowodzi, że temat trudny, a jednym z celów prowadzenia takiego bloga jest chyba również uporządkowanie i poszerzanie własnej wiedzy
Dzięki Perf
„Swoją drogą, Y w j. angielskim nie jest samogłoską.”
Y w żadnym języku nie jest samogłoską. Wszakże Y to litera, nie głoska.
Czepianie się, niechaj zatem będzie [y]
Ale nie wszystkie nazwiska zakończone na spółgłoskę (np Beaumarchais) są bez apostrofu.
…, ponieważ końcówka jest niema i traktujemy takie nazwiska tak, jakby były zakończone na samogłoskę, bo to właśnie samogłoskę słyszymy.
Ja jestem ciekawa jak to jest w przypadku skrótów.
Załóżmy taki Marcedes CLS.
Mercedesem CLS-em, czy CLS’em?
Mercedesa CLS-a, czy CLS’a?
Dziękuję za odpowiedź
CLS-em, CLS-a, to tak jak SMS-em. W razie czego, odsyłam do wpisu o pisowni skrótów i skrótowców