Problemy językowe, błędy ortograficzne, zagadki polonistyczne…

Kiedy jedno „i” a kiedy dwa?

Postanowiłam dziś napisać parę słów na temat zaproponowany w mailu przez Przemka z eRIZ’s weblog. Mianowicie o tym, kiedy na końcu wyrazu stawiamy i, a kiedy ii.

Jest to w języku polskim twardy orzech do zgryzienia. Dotyka żeńskich rzeczowników miękkotematowych. Zwłaszcza, jeśli dotyczy on rzeczowników, których temat kończy się zmiękczoną spółgłoską wargową (b’, p’, m’, w’, f’, gdzie ‘ to fonetyczny zapis miękkości).

Długo zastanawiałam się nad realnym wyjaśnieniem, szukałam zasady. Okazała się ona dość nieoczekiwana, otóż w wypadku rzeczowników mających w mianowniku (M.) liczby pojedynczej (l.p.) końcówkę -a pisze się w dopełniaczu (D.) liczby pojedynczej (l.p.) dwa i, wtedy gdy są zapożyczone. Jedno i piszemy wtedy, gdy są rodzime.

Nie pozostając gołosłowną, podaję przykłady:

Zapożyczone:

- armia (armii)
- szałwia (szałwii)
- geografia (geografii)

Rodzime:

- ziemia (ziemi)
- skrobia (skrobi)
- stągwia (stągwi)

Łatwiej jest w wypadku rzeczowników spółgłoskowych, wtedy zawsze piszemy jedno i.

Przykłady:

- marchew (marchwi)
- brukiew (brukwi)
- cerkiew (cerkwi)

Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, iż nie wyjaśniłam tej zasady zbyt jasno, aczkolwiek wydaje mi się to w tym przypadku niemożliwe. Jednocześnie wiem, że naprawdę niewielu Polaków tę zasadę świadomie praktykuje, a polega raczej na swoim językowym instynkcie.

I nie pytajcie skąd macie wiedzieć jakiego pochodzenia są dane wyrazy, wiem, że czasem z tym trudno, jednak pamiętajcie, że większość wyrazów i tak nasza nie jest ;) Taki żarcik.

Podobne wpisy:

  1. ą czy om?
  2. Kiedy przecinek przed a
  3. aha czy acha?
  4. Jak piszemy wyrazy z nie… ;>
  5. Kiedy kropka po skrócie wyrazu?

19 odpowiedzi do wpisu: “Kiedy jedno „i” a kiedy dwa?”

  1. Magdalena Bród pisze:

    Oczywiście, miałam to zrobić, nie wiem czemu zapomniałam :) dziękuję ;)

  2. $LO$O pisze:

    …a „i” w tytule nie powinno być wzięte w cudzysłów? :P

  3. Bartek pisze:

    Dziękuję bardzo :) Pozdrawiam

  4. nina pisze:

    A co z odmianą imion?! Jaką regułą są objęte?

  5. Magdalena Bród pisze:

    @nina, na takiej samej zasadzie.
    Jeśli imię jest pochodzenia polskiego – np Madzia, to dopełniacz będzie brzmiał Madzi – przez jedno i.
    Nie przychodzi mi teraz na myśl żadne odpowiednie imię obcego pochodzenia… Może Ty podasz przykład? To chętnie wyjaśnię.

  6. Natalia pisze:

    Właśnie też potrzebuje jakiś ścisłych zasad do imion zadałam takie pytanie na polskim i w zamian za to usłyszałam:”Natalia poszuka nam w domu odpowiedzi na zadane przez nia pytanie”Super nie?

  7. Daniel pisze:

    Witam!
    Mam dwanaście lat i pani z polskiego dała na dodatkowe zadanie domowe wyjaśnić zasadę kiedy się pisze jedno „i” a kiedy dwa.To co pani napisała jest troszeczkę niezrozumiałe. Prosiłbym bardzo gdyby pani mogła bardziej zrozumiale to opisać.Z góry dziękuję i serdecznie pozdrawiam.

  8. ktosiu pisze:

    magdalena nie jest imieniem polskim.

  9. Narilka pisze:

    Filolożko, polski orzech do zgryzienia jest twardy, nie ciężki.
    O tempora…

  10. Oczywiście, cóż za pomyłka! Już poprawione, dziekuję.

  11. olgacecylia pisze:

    Akurat przykład z Madzią jest raczej chybiony.
    Maria, Lidia, Żywia – wszystkie będą w dopełniaczu miały końcówkę -ii, mimo że to imiona kolejno semickie, łacińskie i słowiańskie.

  12. Bartek pisze:

    Dzięki za artykuł- nigdy tej zależności nie zauważyłem.

    A co z imieniem „Maja”?

  13. YoAnna pisze:

    A co z wyrazem „gubernia”?

  14. T pisze:

    Wystarczy przeczytać wątek… gubernii

  15. Maciej P. pisze:

    Rzeczywiście… Przeczytać nie zawadzi.

    „Guberni” – i nie chce być inaczej.

  16. T pisze:

    Macieju, dlaczego guberni, skoro to wyraz obcego pochodzenia?

  17. Maciej P. pisze:

    „I nie pytajcie skąd macie wiedzieć jakiego pochodzenia są dane wyrazy, wiem, że czasem z tym trudno, jednak pamiętajcie, że większość wyrazów i tak nasza nie jest Taki żarcik.”

    Ba!. „Katedra”, „post”, „prałat”, „małżonka”, „ofiara”, „persona”, „testament” i cała masa innych też są obcego pochodzenia, ale cóż z tego?
    Gubernia istnieje w naszym języku od wieków. Może dlatego to słowo jest już nasze?

  18. Majka pisze:

    Trochę inna zasada tu obowiązuje – nie musimy wiedzieć, czy wyraz jest obcego pochodzenia. Jesli w wymowie rzeczownika r.żeńskiego słychać „j” mimo pisowni „i”, to w zakończeniu pojawi się -ii, np historia – historii. Tak od lat uczę dzieci w szkole i takie zasady są podane przez profesora Markowskiego jako ułatwienie w określaniu końcówki dopełniacza liczby pojedynczej :)

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

© Dylematy filolożki 2008-2012. Wszelkie kopiowanie tekstów bez zgody autorki zabronione.