Postanowiłam dziś napisać parę słów na temat zaproponowany w mailu przez Przemka z eRIZ’s weblog. Mianowicie o tym, kiedy na końcu wyrazu stawiamy i, a kiedy ii.
Jest to w języku polskim twardy orzech do zgryzienia. Dotyka żeńskich rzeczowników miękkotematowych. Zwłaszcza, jeśli dotyczy on rzeczowników, których temat kończy się zmiękczoną spółgłoską wargową (b’, p’, m’, w’, f’, gdzie ‘ to fonetyczny zapis miękkości).
Długo zastanawiałam się nad realnym wyjaśnieniem, szukałam zasady. Okazała się ona dość nieoczekiwana, otóż w wypadku rzeczowników mających w mianowniku (M.) liczby pojedynczej (l.p.) końcówkę -a pisze się w dopełniaczu (D.) liczby pojedynczej (l.p.) dwa i, wtedy gdy są zapożyczone. Jedno i piszemy wtedy, gdy są rodzime.
Nie pozostając gołosłowną, podaję przykłady:
Zapożyczone:
- armia (armii)
- szałwia (szałwii)
- geografia (geografii)
Rodzime:
- ziemia (ziemi)
- skrobia (skrobi)
- stągwia (stągwi)
Łatwiej jest w wypadku rzeczowników spółgłoskowych, wtedy zawsze piszemy jedno i.
Przykłady:
- marchew (marchwi)
- brukiew (brukwi)
- cerkiew (cerkwi)
Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, iż nie wyjaśniłam tej zasady zbyt jasno, aczkolwiek wydaje mi się to w tym przypadku niemożliwe. Jednocześnie wiem, że naprawdę niewielu Polaków tę zasadę świadomie praktykuje, a polega raczej na swoim językowym instynkcie.
I nie pytajcie skąd macie wiedzieć jakiego pochodzenia są dane wyrazy, wiem, że czasem z tym trudno, jednak pamiętajcie, że większość wyrazów i tak nasza nie jest
Taki żarcik.
Podobne wpisy:
Oczywiście, miałam to zrobić, nie wiem czemu zapomniałam
dziękuję
…a „i” w tytule nie powinno być wzięte w cudzysłów?
Dziękuję bardzo
Pozdrawiam
A co z odmianą imion?! Jaką regułą są objęte?
@nina, na takiej samej zasadzie.
Jeśli imię jest pochodzenia polskiego – np Madzia, to dopełniacz będzie brzmiał Madzi – przez jedno i.
Nie przychodzi mi teraz na myśl żadne odpowiednie imię obcego pochodzenia… Może Ty podasz przykład? To chętnie wyjaśnię.
Właśnie też potrzebuje jakiś ścisłych zasad do imion zadałam takie pytanie na polskim i w zamian za to usłyszałam:”Natalia poszuka nam w domu odpowiedzi na zadane przez nia pytanie”Super nie?
Witam!
Mam dwanaście lat i pani z polskiego dała na dodatkowe zadanie domowe wyjaśnić zasadę kiedy się pisze jedno „i” a kiedy dwa.To co pani napisała jest troszeczkę niezrozumiałe. Prosiłbym bardzo gdyby pani mogła bardziej zrozumiale to opisać.Z góry dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
magdalena nie jest imieniem polskim.
Filolożko, polski orzech do zgryzienia jest twardy, nie ciężki.
O tempora…
Oczywiście, cóż za pomyłka! Już poprawione, dziekuję.
Akurat przykład z Madzią jest raczej chybiony.
Maria, Lidia, Żywia – wszystkie będą w dopełniaczu miały końcówkę -ii, mimo że to imiona kolejno semickie, łacińskie i słowiańskie.
Dzięki za artykuł- nigdy tej zależności nie zauważyłem.
A co z imieniem „Maja”?
Mai
tak jak „nadzieja” – „nadziei”.
A co z wyrazem „gubernia”?
Wystarczy przeczytać wątek… gubernii
Rzeczywiście… Przeczytać nie zawadzi.
„Guberni” – i nie chce być inaczej.
Macieju, dlaczego guberni, skoro to wyraz obcego pochodzenia?
„I nie pytajcie skąd macie wiedzieć jakiego pochodzenia są dane wyrazy, wiem, że czasem z tym trudno, jednak pamiętajcie, że większość wyrazów i tak nasza nie jest Taki żarcik.”
Ba!. „Katedra”, „post”, „prałat”, „małżonka”, „ofiara”, „persona”, „testament” i cała masa innych też są obcego pochodzenia, ale cóż z tego?
Gubernia istnieje w naszym języku od wieków. Może dlatego to słowo jest już nasze?
Trochę inna zasada tu obowiązuje – nie musimy wiedzieć, czy wyraz jest obcego pochodzenia. Jesli w wymowie rzeczownika r.żeńskiego słychać „j” mimo pisowni „i”, to w zakończeniu pojawi się -ii, np historia – historii. Tak od lat uczę dzieci w szkole i takie zasady są podane przez profesora Markowskiego jako ułatwienie w określaniu końcówki dopełniacza liczby pojedynczej