Na internecie / w internecie

Dziś krótko – jeśli szukamy jakichś informacji za pomocą internetu, szukamy ich W internecie, a nie NA internecie.

Czy dla Was ta druga forma też jest taka bardzo prostacka?

Artykuł napisany przez

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

20 komentarzy

Strona 1 z 1
  1. Małgorzata
    Małgorzata z | | Odpowiedz

    Dokładnie. Prymitywne to określenie.

  2. Marcin
    Marcin z | | Odpowiedz

    Dlaczego zawsze pisze Pani Internet małą literą? Wiem, że niektórzy jeszcze popierają tę pisownie, ale jest to raczej garstka osób. Wsród tłumaczy, korekorów raczej piszę się ten wyraz wielką literą. Ma Pani jakieś swoje argumenty?

  3. Małgorzata
    Małgorzata z | | Odpowiedz

    Dzięki zapamiętam!

  4. olgacecylia
    olgacecylia z | | Odpowiedz

    Dla mnie to jest równie potoczne i niemiłe brzmieniowo jak „na mieście”. Zresztą już kiedyś o tym pisałam, że to chyba „warszawizm”, bo większość moich znajomych z tego miasta używa z lubością przyimka NA w kontekście dla mnie całkowicie nieakceptowalnym.

  5. Bushee
    Bushee z | | Odpowiedz

    Co do złego lub potencjalnie złego stosowania przyimka ‚na’ mam dwie uwagi:
    1. jak sądzę, w stosunku do iternetu stosowane jest przez niektórych ‚na’ a nie ‚w’ z tego powodu, że w j. angielskim mówi się ‚on Internet’, a nie ‚in Internet’.
    2. Co do wspomnianego przez olgacecylia ‚na mieście’ – nie zgodzę się. Oglądam w miarę regularnie program prof. Miodka ‚Słownik polsko-polski’; w jednym z programów tłumaczył, że dopuszczalne są formy ‚na …’, jeśli teoretycznie poprawną formą jest ‚w …’, ale miejsce, o którym mówimy, jest dla nas w jakiś sposób bliskie lub oczywiste. Dlatego mówimy np. na Litwie, na Białorusi (względy historyczne), a nie w Litwie, w Białorusi, chociaż to te formy są gramatycznie w 100% poprawne. Podobnie, na pewno każdy zna miejscowości otaczające jego własną miejscowość i mówi o nich ‚na’, a nie ‚w’.

    Co do samego słowa ‚internet’ – nie widzę powodu, dla którego miałoby być przez nas pisane z dużej litery, aczkolwiek trzeba pamiętać, że w j. angielskim jednak cały czas jest z dużej. Jednak w tym przypadku jest to całkiem zrozumiałe, skoro rządzą nim zupełnie inne reguły gramatyczne, wg których również nazwy dni tygodnia czy miesięcy pisze się z wielkiej.

  6. Jurgi Filodendryta
    Jurgi Filodendryta z | | Odpowiedz

    Optowałbym za wersją ?na internecie? w niektórych, szczególnych wypadkach, mianowicie gdy mówimy o obecności online. Siedzę ?na internecie? wydaje mi się jedyną logiczną formą, ?w internecie? (czy jakakolwiek inna) byłaby absurdalna.

    Natomiast w kwestii internet/Internet ? powinno zależeć od kontekstu. Słowo to oznacza dokładnie ?międzysieć?, czyli połączenie mniejszych sieci w jedną. Jeśli mówimy o wspólnej globalnej strukturze, to absolutnie wielką literą. Jeśli mówimy tylko o tym, że jesteśmy podłączeni do sieci, to małą. Analogicznie do niektórych nazw astronomicznych:
    ? ?Oślepiło mnie słońce.? ale:
    ? ?Nasze Słońce jest niewielką gwiazdą?.

  7. Jurgi Filodendryta
    Jurgi Filodendryta z | | Odpowiedz

    Hm, znaczy, że jak chcesz z kimś porozmawiać online, to mówisz ?wejdź w internet??. Oraz, analogicznie, ?wejdź w GG??

    Kiedy to nie jest dobra analogia, bardziej odpowiednią byłoby raczej porównanie internetu do innego medium, nikt nie pisze ?radio? albo ?telewizja? wielką literą.

    Ta analogia w ogóle jest fatalna, ponieważ stacji radiowych i telewizyjnych jest wiele. Natomiast Internet jako sieć globalna jest wciąż jeden. Internet to wciąż również nazwa własna!

  8. Jurgi Filodendryta
    Jurgi Filodendryta z | | Odpowiedz

    telewizja ma wiele kanałów i programów

    Ale to nie ?telewizja ma wiele kanałów i programów?, tylko jest wiele różnych telewizji, to coś zupełnie innego. Telewizje nie tworzą żadnej jednej całości, Internet rozumiany jako jedna sieć globalna ? tak.

    a radio audycji

    Rozpędziłaś się z tym argumentem, bo w takim razie skoro Radio Zet ma wiele audycji, to mamy pisać je małą literą?

    Nie rozumiem, czemu obstajesz przy pisaniu nazwy własnej małą literą?

    Tak samo radio, gdy powstało, było nazwą własną.

    Możesz podać jakiś przykład?

  9. Jurgi Filodendryta
    Jurgi Filodendryta z | | Odpowiedz

    Czytam, co jest napisane, może uważniej, niżby wielu sądziło: powołujesz się na Longa, o potem piszesz, że nie warto powoływać się na autorytety.
    Nie chcesz kontynuować dyskusji ? trudno, w mojej opinii brak Ci po prostu argumentów, a w każdym razie ich nie podajesz. Ja tymczasem zagadnienie przemyślałem i utwierdziłem się w swoim zdaniu, znalazłszy całkiem sporo stojących za nim argumentów.

    Skrótowo, zwracam się już do innych ewentualnie czytających ? w kwestii wielkiej litery warto przemyśleć casusy Rover/rower, czy Elektrolux/elektroluks, gdzie rozpowszechnienie nazwy firmy jako rzeczownika pospolitego nie wyrugowało przecież pisania nazwy własnej wielką literą. Przejrzałem, co prawda może pobieżnie, historię wynalezienia radia i nie znalazłem nic, co by sugerowało pisownię wielką literą.
    Zaś w kwestii w/na ? skoro zaliczamy internet do mediów: idę do kina na film, idę do Jadźki na telewizję, idę do kafejki na internet. Stosowanie ?w? sugeruje fizyczną obecność ? absurd. Mówiąc jestem ?w internecie? mam na myśli obecność wirtualną, w serwisach społecznościowych, czy na przykład posiadanie strony. Forma ?na? ? przez analogię do online oznacza bycie aktualnie podłączonym, warto zwrócić uwagę na podobną formę, stosowaną przez niektórych ?jestem na ?łączach?. Otóż internet to przecież łącza właśnie. To tak na szybko, każdy niechaj przemyśli i wyrobi sobie własne zdanie ? z pewnością można znaleźć wiele jeszcze interesujących argumentów za obiema stronami sporu i stworzyć interesującą dyskusję? Choć szkoda, że już nie tutaj.

  10. Jurgi Filodendryta
    Jurgi Filodendryta z | | Odpowiedz

    wszystkie przykłady to zwroty potoczne! prawidłowo będzie ? ?idę do kina obejrzeć film?, ?idę do Jadźki obejrzeć telewizję? i ?idę do kafejki internetowej?.

    Ale czemu nie dokończyłaś ostatniego przykładu? Żeby nie wyszło, że ?w? jest w tym zastosowaniu równie wie? khm, potoczne, co ?na??

    NIGDY nie napisałam, że nie warto powoływać się na autorytety!

    Nie ma się co powoływać na autorytety

    🙂

    Nie podaję argumentów? podałam ich kilka.

    Głównie potoczność i wieśniactwo, które z lubością powtarzasz.

    Chyba tylko jeden można podać.

    No i nie podałaś.

    Ty zaś powtarzasz wszystko w kółko.

    Każdy z czytających sam oceni, kto powtarza w kółko argument o wieśniactwie, a kto szuka nowych argumentów i kontrargumentów?

    Masz rację, lepiej może już nie komentuj?

  11. Marcin
    Marcin z | | Odpowiedz

    @Jurgi, nie ma to jak przekrecac wypowiedzi autorki i wyrywac je z kontekstu.
    „Nie ma się co powoływać na autorytety, ponieważ ich zdania są również podzielone.”
    A to znaczy zupełnie co innego, niz napisałes.

    Nie wiem, czy zauwazyles, ale nikt poza Toba nie uwaza, zebys mial racje. Wszyscy powyzej uwazaja „na internecie” za blad i tak jest. Nie ma po co sie sprzeczac.

    a, btw, autorka uzyla stwierdzenia „wiesniacki” raz. Zatem nie za bardzo sie tu powtarza.

  12. ewwa
    ewwa z | | Odpowiedz

    Ja również zgadzam sie z pogladami Magdy.Konstrukcje typu „siedze na internecie” ( w znaczeniu podawanym przez JFilodendryte)odczuwam wyraznie jako forme niepoprawna, moze jeszcze jakos do przelkniecia w mowie potocznej (troche na zasadzie przytaczanego „jechac na miasto”), choc sama bym nigdy tak nie powiedziala, ale absolutnie nie w jez.pisanym, ktory jednak wymaga wiekszej starannosci.
    A co do wielkie lub malej litery na poczatku slowa internet rowniez podzielam argument Autorki, ze to juz nie jest nazwa własna, lecz stalo sie slowem pospolitym (jak przytoczone radio i tv)), w zwiazku z czym nie ma zupelnie powodu do pisowni wielka litera. Zwlaszcza, ze taka pisownia jest faktycznie blizsza jez. angielskiemu lub niemieckiemu, ale nie polskiemu. Pozdrawiam dyskutantow i radze ochlodzic temperature dyskusji, bo dzis wystarczajaco goraco 🙂

  13. A
    A z | | Odpowiedz

    @Jurgi Filodendryta – masz 100% racji, facet.

  14. Pierwotna
    Pierwotna z | | Odpowiedz

    Tak wracając do dyskusji, także razi mnie użycie słowa „na” w stosunku do Internetu. Zawsze jak ktoś używa tego stwierdzenia widzę człowieka siedzącego okrakiem na serwerze 😀 – ot taka wizualizacja głupia mi się włącza. Zawsze jesteśmy W Internecie, tak jak W sieci internetowej.
    @Jurgi Filodendryta – rozumiem że chcąc powiedzieć że jesteś online mówisz że siedzisz „na internecie” – jakkolwiek byś to tłumaczył to jest to niepoprawne, niezależnie od kontekstu. Wystarczy powiedzieć że jesteś online, przy komputerze czy użyć innej formy jeżeli „w Internecie” Ci nie odpowiada. Sformowanie to kojarzy mi się z gwarą – tak jakby ktoś powiedział: „ino muszę na internecie łoscypki oboczyć” – tylko jak gwarę może powiązać do czegoś tak młodego jak Internet?
    Znalazłam cudowną 2 minutową audycję na ten temat polecam posłuchać: http://www.polskieradio.pl/9/305/Artykul/216334,Wejsc-do-internetu-szukac-czegos-w-internecie

    Jeżeli chodzi o Internet/internet. Moim zdaniem obie formy powinny być poprawne, jeszcze 🙂 Aby w końcu przejść do małej litery.

Prosimy o komentarz z Twoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

Napisz odpowiedź

Przeczytaj poprzedni wpis:
Półtorej czy półtora?
Zamknij