Czytając zaległe wpisy na blogach, subskrybowane przeze mnie za pomocą google readera, postanowiłam wypisać kilka najczęstszych błędów, które popełniają bardzo cenieni w blogosferze blogerzy. Wpis ten bynajmniej nie ma na celu obrażenia kogokolwiek, po prostu błędy popełnia się z nieświadomości. Mam więc nadzieję, że komuś tym pomogę.
1. Apostrofy. Jeśli piszesz coś o WordPressie (nie WordPress’ie, nie z WordPress’em,a już na pewno nie z WordPresss-em), nie stawiaj apostrofu – szczegóły TUTAJ.
2. Nie stawiaj kropki po wg – TUTAJ.
3. Odmiana wyrazu blog w dopełniaczu brzmi blogu (nie bloga), pisałam o tym TUTAJ.
4. Odmiana wyrazu forum w dopełniaczu liczby mnogiej to forów (nie for), a styl to stylów (nie styli) – również TUTAJ.
5. Moda na język angielski, mimo polskich odpowiedników, o czym pisał Piotr Sajnog.
6. Nieprawidłowe używanie zaimków tą i tę, na przykład widzę tą książkę. Pisałam o tym TUTAJ.
7. Zwrot w każdym bądź razie to pleonazm. Więcej na ten temat TUTAJ.
To pewnie nie wszystko, więc jeśli ktokolwiek ma coś do dodania, zapraszam
Brak podobnych wpisów



17 grudnia 2009 o 21:38
Ciekawy artykuł i blog. Ląduje w czytniku RSS
17 grudnia 2009 o 21:58
No i masz nowego czytelnika dzięki mnie…
17 grudnia 2009 o 23:25
Dziekuję
Twój blog wylądował w moim czytniku chwilę wcześniej
Dzięki Banny
17 grudnia 2009 o 23:28
Konkretniej napisałaś:
Dla mnie obie opcje poprawne, tzn. że i blogu i bloga jest prawidłowa. Chyba, że od czasu tamtego wpisu coś się zmieniło.
Swoją drogą, sam rozważałem trochę innych problem u siebie: http://hadret.com/2008/05/17/sony-ericsson-k550i – na samym dole, mały drukiem jest taka uwaga:
Jakie jest Twoje zdanie w tej kwestii? (:
18 grudnia 2009 o 00:27
Owszem, napisałam tak, co nie zmienia faktu, że jeszcze obie formy nie są poprawne. Od tamtego czasu zaczęłam formę „bloga” tępić. Aż do tego stopnia, że gdy widzę tegoroczny konkurs na blog roku (blogroku.onet.pl), to „nóż mi się w kieszeni otwiera”
Przyznam, że nigdy nie zastanawiałam się nad tym, że przeszkadza mi wymawianie „w blogu”, bo mówię raczej „na blogu”. Jednak masz rację, coś w tym jest i dobrze by było się nad tym zastanowić.
18 grudnia 2009 o 05:10
„Dylematy filolożki” goszczą w moim czytniku RSS już od dłuższego czasu, ale ten post jest warty o wiele więcej – zastanawiam się, czy nie byłoby warto napisać wtyczkę [nie plugin ;]] do WordPressa, która wyświetlałaby treść Twojego wpisu nad polem edycji. Oprócz tego przed każdym zapisem wyświetlałoby się okienko – „czy Twoje wypociny są zgodne z powyższymi punktami?”. ;]
18 grudnia 2009 o 08:38
haha, dobry żart
ale dziękuję za miłe słowa
18 grudnia 2009 o 11:41
Ja też mówię/piszę „na blogu”, jak „na kartce”. „W blogu” brzmi jakoś nienaturalnie.
Na szczęście mojego blogu
nie subskrybujesz, więc chyba żaden z błędów mnie nie dotyczy
18 grudnia 2009 o 12:17
Nie subskrybuję, ale regularnie czytam
Masz jednak rację, oczywiście żaden z błędów Cię nie dotyczy
18 grudnia 2009 o 15:32
Dlaczego żart? O dobrych praktykach trzeba sobie przypominać, aż „wejdą w krew”. ;]
18 grudnia 2009 o 19:08
Co racja, to racja
19 grudnia 2009 o 11:36
„Regularnie” i „oczywiście”… Miło mi się zrobiło
19 grudnia 2009 o 14:34
Świetne uwagi i porady, choć na przykład paskudna forma „tą” w miejsce „tę” tak większości weszła w krew, że wołami tego nie wyciągniesz
.
21 grudnia 2009 o 09:30
Ad Hardet i Autorka:
wyrazy „blog”, „internet” itp. sieciowe słownictwo są zbyt świeżymi tworami w naszym języku, by ogłaszać na łamach (ciekawego skądinąd) bloga, że ta forma jest poprawna, a tamta nie. Zaczekajmy na RJP, poczekajmy na kolejne wydania słowników, poczekajmy na uzus. Niestety, purystom językowym może się „nóż w kieszeni otwierać”, ale w tym przypadku vox populi jest decydujący.
21 grudnia 2009 o 10:12
Nie zgadzam się. Do momentu, gdy dany wyraz tudzież jego odmiana, nie zostaną zaakceptowane (uznane w uzusie, dopuszczalne, równorzędne), można śmiało pisać o formach niepoprawnych i poprawnych.
21 grudnia 2009 o 12:47
Można, ale po co?
21 grudnia 2009 o 18:17
a dlaczego nie? skoro to błąd, a mój blog o błędach właśnie traktuje?
Edytowałam Twój wpis, ponieważ to ciągłe podawanie linka do blogu to dla mnie już spam, tak, jak dla wordpressa zresztą. Jeśli ktoś będzie chciał wejść na Twój blog, to i tak wejdzie. Adres jest.
22 grudnia 2009 o 09:18
to Twój blog, możesz robić co chcesz…
22 grudnia 2009 o 09:41
hehe, widzę, że z wpisu o „bądź co bądź” komentarz został WYRZUCONY, a nie edytowany. Nie będę pisał po raz kolejny, bo widzę, że Autorka nie lubi głosów, które zawierają inne zdanie. Przykre to, ale, jak już napisałem wyżej – to Twój blog, możesz na nim robić, co chcesz…
22 grudnia 2009 o 09:56
Bynajmniej, nie wyrzuciłam żadnego komentarza z tego blogu. Proszę o niezarzucanie mi takich bzdur.
I wydaje mi się, że jednak ostatnie, co można mi zarzucić, to brak akceptacji innego punktu widzenia.
PS Argument o treści „to Twój blog, możesz na nim pisać co chcesz” bardzo dojrzale świadczy o autorze komentarza.
Jeśli masz na myśli komentarz, który znajduje się pod wpisem http://filolozka.brood.pl/generalnie-w-kazdym-badz-razie-na-chlopski-rozum-rzecz-biorac/ to chyba będą potrzebne okulary, ponieważ ten komentarz się nigdzie nie „wybrał”. Czeka na czytelników.
22 grudnia 2009 o 17:09
cześć
błędy rzeczywiście często spotykane.
przykro to stwierdzić, ale często także u osób, które zajmują się obsługą kont mikroblogowych różnych mediów. nie mówiąc już o nie odróżnianiu przypadków
pozdrawiam i dodaję do czytnika.
haike
22 grudnia 2009 o 19:56
Ze wszystkich błędów najbardziej drażni mnie forma „bloga”. Najgorsze jest to, że widoczna jest często w renomowanych serwisach.
Zauważyłem też, że wielu blogerów ma poważne problemy z interpunkcją.
22 grudnia 2009 o 20:21
@haike, miło mi
@Tomku, masz rację. Na przykład sam konkurs na blog roku organizowany przez onet.pl
22 grudnia 2009 o 20:33
Serwisy związane z blogowaniem to już przede wszystkim powinny zwrócić na to uwagę, chyba ze lobbują na rzecz formy niepoprawnej heh inny przykład – blox.pl (ale nie dlatego zrezygnowałem z blogu w ich serwisie;) )
28 grudnia 2009 o 19:36
powalczę z apostrofami i będę czysty
28 grudnia 2009 o 19:51
To się chwali
28 grudnia 2009 o 20:09
jeszcze kontrolę nad słowotokiem poćwiczyć by wypadało, bo zwykle piszę na gorąco, myśli łamane przez słowa i końcowy efekt często bywa straszny dla osób wrażliwych na poprawność gramatyczną lub stylistyczną. Sęk jednak w tym, że moja kochać takie pisanie: bez słów ważenia i szlifowania. Ot, takie myślowe RAW-y
.
28 grudnia 2009 o 20:14
Zawsze można napisać, opublikować i dopiero potem edytować
Edytować, dzięki Bogu, można w każdym momencie…
W tym też coś jest
28 grudnia 2009 o 20:36
Poprawiam, poprawiam, ale nie wszystkie, bo niektórych wpadek jest mi szkoda poprawiać
Niektóre ułomności decydują o charakterze wpisu, są taką przysłowiową solą jego. Zwykle, po opublikowaniu wpisu i wylogowaniu się z panela administracyjnego, czytam całość tak, jak przeczytają to inni. na drobne potknięcia przymykam oko (lubię je nawet), ale zdarza się, że coś w moim tekście tak strasznie ugryzie mój estetyczny zmysł, że po prostu muszę to zmienić
Kiedyś miałem istną obsesję na punkcie poprawności językowej w każdym jej wymiarze, ale… cóż, internet ogłupia. Zgarniałem kiedyś laury w konkursach ortograficznych, a dziś bez automatycznego sprawdzania pisowni czuję się jakoś niepewnie
28 grudnia 2009 o 20:38
zgadzam się w stu procentach. Internet nie tylko ogłupia, ale także rozleniwia…
4 stycznia 2010 o 16:14
„3. Odmiana wyrazu blog w dopełniaczu brzmi blogu (nie bloga), pisałam o tym TUTAJ.”
W podlinkowanym tekście nie ma nic o tym, że dopełniacz brzmi blogu, a nie bloga. I w związku z tym dalej: „Od tamtego czasu zaczęłam formę „bloga” tępić”. Tak po prostu czy jest jakieś uzasadnienie? Po co w ogóle tępić, to jakaś zabawa jest?
Co do „w blogu” – hadret pisze „nie zachodzi takie upodobnienie” – nie zachodzi upodobnienie, bo wszystko jest podobne (pod względem dźwięczności), więc upodobnienie nie jest potrzebne. Czy słowo „wbrew” też trudno się wymawia? I wszelkie inne zwroty typu „w blasku”, „w bloku”, „w bluzie”?
Kwestie fonetyczne z wyborem przyimka mają tutaj niewiele wspólnego. Przypominam, że w przypadku trudnych do wymówienia zbitek (tutaj nie mamy z tym do czynienia) używa się w języku polskim formy „we”.
Marek napisał:
„paskudna forma „tą” w miejsce „tę””
A cóż takiego w niej paskudnego? Przecież w innym przypadku jest używana, i to chyba bez obrzydzenia? A w krew wchodziła już sto lat temu i nie ma w tym nic dziwnego, za wyciąganie wołami należałoby nahajem obić (oczywiście nie woły).
tomasz.ch napisał:
„Ze wszystkich błędów najbardziej drażni mnie forma „bloga”.”
Że drażni to trudno, może są na to jakieś leki, ale czy to aby na pewno błąd?
8 stycznia 2010 o 14:47
Jeszcze coś à propos formy „bloga”. Na blogroku.pl na podstronach jest teraz napisane „Zgłoś swojego blog”. Jak rozumiem jest to poprawa w stosunku do drażniącej wersji.
8 stycznia 2010 o 15:51
„Zgłoś swojego blog”? Naprawdę?
pokaż
8 stycznia 2010 o 16:43
Wystarczy wejść na dowolną stronę przedstawiającą dany blog, np. http://www.blogroku.pl/filolozka,gw5d9,blog.html
Pod ramką „Ten blog bierze udział…” jest link. Na pewno to tylko pomyłka z nieuwagi, ale wygląda śmiesznie.
8 stycznia 2010 o 20:04
Zdecydowanie wygląda śmiesznie.
9 stycznia 2010 o 11:30
Masz nowego czytelnika. Pozdro
9 stycznia 2010 o 11:34
Cieszę się
25 kwietnia 2010 o 12:17
Bardzo ciekawy blog.Gratuluję. Marsz! Do zakładek!
25 kwietnia 2010 o 13:05
Dziękuję
Twój też trafił u mnie do google readera.
Pozdrawiam.
26 kwietnia 2010 o 11:00
W nawiązaniu do wpisu MB z 18 grudnia 2009:
„Przyznam, że nigdy nie zastanawiałam się o tym, że przeszkadza mi wymawianie (…)”
Zastanawiamy się „nad czymś”, a nie „o czymś”! „O czymś” możemy myśleć.
Błędy blogerów (i nie tylko), które irytują mnie najbardziej:
- wszelkiej maści „okresy czasu”,
- formułki „w dniu dzisiejszym”, „w miesiącu marcu” itp.,
- stawianie spacji przed znakami interpunkcyjnymi – pytam: Skąd im się to bierze? ;/
26 kwietnia 2010 o 13:05
@Reniu, to literówka, oczywiście wiem, że to błąd.
Dziękuję za zwrócenie mi uwagi.