Problemy językowe, błędy ortograficzne, zagadki polonistyczne…

Najdziwniejsze, najczęstsze, najbardziej denerwujące błędy…

Podążając za propozycjami Marty, postanowiłam zapytać, jakie są wasze propozycje „najbardziej odjechanych” błędów. Jakie są najdziwniejsze, jakie najpopularniejsze, najczęstsze i te najbardziej denerwujące. Czekam na wasze propozycje :-)

Zasugerowano mi już:
-Trzcionkę ;D

-Te wszelkie odmiany „skąd”, o których pisałam już TUTAJ

-Najbardziej denerwuje mnie, gdy ktoś używa bynajmniej zamiast przynajmniej. O tym też już pisałam TUTAJ.

Czekam na wasze propozycje ;-)

Podobne wpisy:

  1. Najczęstsze błędy blogerów
  2. Zwracanie uwagi na błędy…
  3. Bynajmniej a przynajmniej
  4. Życiowe błędy?
  5. Zajebiście – czy wciąż wulgarne?

17 odpowiedzi do wpisu: “Najdziwniejsze, najczęstsze, najbardziej denerwujące błędy…”

  1. rysielec pisze:

    Pomieszanie kontekstowe „karzę” i „każę”

  2. Cichy pisze:

    Moim bezapelacyjnym numerem jeden jest kończenie celownika liczby mnogiej na „ą”, o czym w chwili zalania krwią popełniłem kiedyś wpis: http://cichyfragles.pl/2008/07/28/om/

    Na drugim miejscu mogę wymienić setki idiotyzmów, z których wyróżniłbym „na prawdę” (zamiast „naprawdę”), „co kolwiek” (zamiast „cokolwiek”) i inne tego typu niepotrzebne podziały.

  3. Kwiat pisze:

    „francuzki”, „ham”, „napewno”, „wogole” oraz inne, czesto i gesto rozsiane bledy xP

  4. E.milia pisze:

    Na przykład – wziąść ;)
    I pomieszanie słów – rząd i żądać, w różnych odmianach.

  5. Ola pisze:

    Ostatnio pod jednym ze zdjęć na nk znalazłam opis:
    „nareście w domu” !!!

  6. Pola pisze:

    Ignorowanie dopełniacza. Największa zbrodnia, jaką znam. „Potrzebuję samochód” – FUJ! Brzmi jak cudzoziemiec, który nie nauczył się jeszcze porządnie polskiego.

  7. Petunia pisze:

    pisze/jest napisane
    pacjęt (zęby mnie bolą jak widzę coś takiego)
    zdrabnianie wszystkiego co się rusza (pieniążki, zakupki, autko, …)

    Pozdrowienia :-)

  8. stay-negative pisze:

    „tylni” – nienawidzę, gdy ktoś tak mówi!

  9. Ci z dużej litery.. w znaczeniu oni, np. idą Ci panowie
    klijent ;)
    i jako że też zajmuję się korektą – strasznie mnie denerwują podwójne spacje, spacje tam gdzie być ich nie powinno (przed przecinkiem, przed pytajnikiem itp)
    i oczywiście – umię, rozumię

  10. Sebastian pisze:

    Wiele osób pisze „cherbata” „alkochol” lub nawet „żecz” – właśnie na takie błędy zwracam najbardziej uwagę. Ludzie którzy spożywają herbatę lub alkohol nie umieją nawet dobrze napisać tego słowa nie mówiąc o wyrazie rzecz. Po prostu szok jakie Polacy robią błędy ortograficzne. Chociaż przyznam,że też miałem z tym wielki problem, ale czytanie książek mi pomogło się tego pozbyć i teraz jest o niebo lepiej z ortografią.

    Pozdrawiam :)

  11. amor pisze:

    1. półtora godziny
    2. chłopacy
    3. kupywałem (zamiast kupowałem)

    i wiele innych, których na obecną chwilę nie pamiętam ;)

  12. Dziewczyna pisze:

    chłopacy to nie błąd…

  13. Olafus pisze:

    Ja przytoczę równie ciekawe przykłady.
    Mówię o odmianach warzyw:

    por – porka
    seler – selerka

    (Poproszę dwie porki o i może jedną selerke.)

    Powyższy przykład jest żywcem wyciągnięty z dialogu kupującej i sprzedającej. :)

    Ciekawe również są zwroty:

    - chlyb
    - ide do dumu

    I to bynajmniej nie jest gwara, no chyba, że rynkowa. ;)
    Pozdrawiam

  14. Natas pisze:

    Moje uszy są niezwykle uczulone na słowo „wziąść”. O tak! Tego nienawidzę.
    Poza tym:
    „nie nawidzę”
    „z kąd”
    „poprostu”
    „z resztą” (zamiast „zresztą”)
    „wogóle”
    „mocher” (moher!)
    „acha”, „ah” etc.
    „wyłanczać”/”włanczać”
    Nieumiejętne łączenie „półtora” lub „półtorej” z rzeczownikami („półtorej roku”?!)
    „Dwutysięczny jedenasty” rok ;)
    Nie lubię również, kiedy piszę np. „a nuż się uda” i wtedy inna osoba z wielką wściekłością i irytacją odpisuje mi: „NÓŻ, ANALFABETKO!”
    Używanie „tudzież” jako synonimu „albo”
    No i popularne ostatnio „bynajmniej” zamiast „przynajmniej” – ktoś chce poczuć się mądrzejszy?
    Cóż, mam dopiero 16 lat i sama zapewne popełniam wiele błędów językowych, ale niektóre są tak rażące…
    Mogłabym wymieniać je bez końca.

  15. Aśka pisze:

    Cóż… wziąść, w cudzysłowiu, w każdym bądź razie, wszystkie interpunkcyjne, włanczać, tą (zamiast tę), z kąd, eh (albo: ehhhh), drugie alter ego, fakty autentyczne i wiele, wiele innych.
    Ach, i jeszcze przypadki nadużycia nieszczęsnego apostrofu.
    :)

  16. Edy pisze:

    Pracując w sklepie z odzieżą usłyszałam:
    „potrzebuję golfa dla dziewczyny”

    poza tym:
    - w zimę, w lato
    - swetr
    - wiater

  17. mars pisze:

    Powód jest tylko jeden: koniec ery logokracji; ludzie młodzi nie czytają książek, nie obcują z literaturą, także retoryka jest im obca.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

© Dylematy filolożki 2008-2012. Wszelkie kopiowanie tekstów bez zgody autorki zabronione.