Artykuł napisany przez

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

9 komentarzy

Strona 1 z 1
  1. olgacecylia
    olgacecylia z | | Odpowiedz

    To bardzo dobry wynik! Ja napisałam drugi rozdział, ale pierwszego jeszcze nie mam 🙂

  2. tomasz.ch
    tomasz.ch z | | Odpowiedz

    o samej komunikacji w Internecie moglbym ci polecic sporo literatury. O samych blogach na te chwile mam to:

    Huffaker D.A., Calvert S.L. (2005). Gender, Identity, and Language Use in Teenage Blogs, [w:] Journal of Computer-Mediated Communication. http://jcmc.indiana.edu/vol10/issue2/huffaker.html

  3. Lemony.
    Lemony. z | | Odpowiedz

    Pewnie już to znasz, ale w internecie znalazłem taką książkę:
    http://helion.pl/ksiazki/blog.htm

  4. Lemony.
    Lemony. z | | Odpowiedz

    Oj, dobra. To zła książka, następnym razem przeczytam, a potem dam link. Ale poszukam ;]

  5. Maciej Łebkowski
    Maciej Łebkowski z | | Odpowiedz

    Szczerze mówiąc, nie wiem co tu udowadniać. Dla mnie blogi nie są traktowane jako „ekspresje nastolatek” _już_ od 2001 roku, kiedy zacząłem czytać pierwsze z nich. 😛
    A od kiedy pamiętam, ludzie którzy ten fakt rozumieją, starają się go przetłumaczyć innym. Ta historia nie ma ani początku, ani końca. I każdy rok jest dobry na stwierdzenie, że ?to ten moment, w którym blogi mogą zrzucić z siebie przydomek e-pamiętników?.
    Na przykład rok 2006: http://narzekasz.pl/blog/2006/03/nowe_szaty_bloga
    Lub 2003 (w powyższym są podlinkowane teksty o blogach z 2003 roku, które obecnie niestety nie działają.

  6. michal
    michal z | | Odpowiedz

    karkolomna ta teza, to tak jakbys pisala, ze tabloidyzacja gazet postepuje, ale nie wszystkie jeszcze sa szmatlawcami; blogi powstaly jako ‚profesjonalne’ miejsca gromadzenia informacji z jakiejs dziedziny, blogo-pamietniki to jakis nurt w historii tego ‚gatunku’, tym popularniejsze im wiecej serwisow (blogspot, blog.pl, blog.onet.pl etc) i im wiecej uzytkownikow (dzieci neostrady i pozniej) pojawilo sie w sieci; trudno w ogole mowic w humanistyce o zjawisku ‚blogow w ogole’, blog to tylko pojecie techniczne;

    bibliografii, zwlaszcza takiej antropologicznej/opisowej jest bardzo duzo, zwlaszcza po angielsku, pogooglowalbym: danah boyd, Jill Walker Rettberg, Marta Olcon-Kubicka, Rebecca Blood, Cameron Marlow, Dave Winer, Maria Bakardjieva, Nancy Baym, Radhika Gajjala, Christine Hine, Shani Orgad;

    sto razy zostala obalona teza Leszka Talki z Gazety Wyborczej w tym nieszczesnym 2001, ze blogi to smutek i ekshibicjonizm, wiec w 2009 roku nie ma sensu pisac o tym pracy tylko dlatego, ze zostalo na naszym podworku paru ignorantow; bylo juz milion typologii blogow, sto podejsc do interpretacji tego „zjawiska”, polowa nie uwzglednila wlasnie tej mysli, ze tak jak nie ma jednej telewizji, nie ma jednego rodzaju felietonu, nie ma jednego rodzaju komiksu, nie ma tez jednolitego gatunku o nazwie ‚blog’.

    mozna jednak jakos problematyzowac to zjawisko, ‚blogi <> jako przejaw madrosci zbiorowej’ i pisac o nowej formie legitymizacji autorytetow, grassroots dziennikarstwie i dlugim ogonie albo rodzaju interfejsu, nowego sposobu organizacji informacji i doswiadczenia itp; mozna napisac o ‚osobistych dokumentach publicznych’ i analizowac blogi jako miejsca zycia spolecznego, towarzyskiego i autoekspresji; mozna opisac uzycie tego narzedzia przez PR, ‚udawanie autentycznosci’, ‚udawanie skracania dystansu’, ‚udanie osobistego kontaktu’ itp; ale to wszystko wymaga postawienia jakiegos konkretnego pytania badawczego;

    przepraszam, jesli cos popsulem;

Prosimy o komentarz z Twoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

Napisz odpowiedź

Przeczytaj poprzedni wpis:
Parę słów o interpunkcji
Zamknij