Ależ takich gaf jest mnóstwo, a ta wcale nie jest najgorsza. Zresztą to internet (Internet?), tutaj zasady pisowni zna i stosuje garstka ludzi. Ostatnio denerwujące mnie jak ktoś na końcu wyrazu pisze „e” zamiast „ę”, np.: „ja mówie, maluje, choruje”. I coraz częściej tego typu wpadki zdarzają się w telewizji.
Jeszcze Internet wielką literą, ale to się zmienia Ja jestem zwolenniczką pisania małą literą, tak jak inne media – radio, telewizja.
@Mariko, Marek nie pisał o tym tekście, ale o błędach w Internecie w ogóle.
Oczywiście, zgadzam się, że takich gaf jest mnóstwo, ale teraz znalazłam tę, dlatego postanowiłam ją zamieścić na blogu.
Edit:
Dopiero teraz przeczytałam opis tego filmu w całości. Racja, przecież tam jest tych błędów więcej, a styl nie zachęca do czytania.
Beznadziejnie! Mieszkam w Anglii ale rodzice sa z Polski, wiec zawsze probuje jak najmniej bledow robic, ale na internecie? Na polskiej stronie? Wstyd!!!
4 października 2009 o 16:30
Na pozór nieistotny, a jednak razi…
4 października 2009 o 19:12
Ależ takich gaf jest mnóstwo, a ta wcale nie jest najgorsza. Zresztą to internet (Internet?), tutaj zasady pisowni zna i stosuje garstka ludzi.
Ostatnio denerwujące mnie jak ktoś na końcu wyrazu pisze „e” zamiast „ę”, np.: „ja mówie, maluje, choruje”. I coraz częściej tego typu wpadki zdarzają się w telewizji.
5 października 2009 o 18:55
Właśnie, jak napisał Marek, tam jest dużo więcej kwiatków interpunkcyjnych i ogólnie rzecz biorąc niezbyt ładnie napisany tekst.
6 października 2009 o 09:51
Jeszcze Internet wielką literą, ale to się zmienia
Ja jestem zwolenniczką pisania małą literą, tak jak inne media – radio, telewizja.
@Mariko, Marek nie pisał o tym tekście, ale o błędach w Internecie w ogóle.
Oczywiście, zgadzam się, że takich gaf jest mnóstwo, ale teraz znalazłam tę, dlatego postanowiłam ją zamieścić na blogu.
Edit:
Dopiero teraz przeczytałam opis tego filmu w całości. Racja, przecież tam jest tych błędów więcej, a styl nie zachęca do czytania.
23 października 2009 o 09:27
Beznadziejnie! Mieszkam w Anglii ale rodzice sa z Polski, wiec zawsze probuje jak najmniej bledow robic, ale na internecie? Na polskiej stronie? Wstyd!!!
23 października 2009 o 11:58
to się chwali
Masz rację, dla mnie nie ma na to usprawiedliwienia.