Artykuł napisany przez

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

4 komentarze

Strona 1 z 1
  1. Anahella
    Anahella z | | Odpowiedz

    Pomysł rewelacyjny. Lektor zaciera prawidłowy odbiór filmu, bo najczęściej czyta głosem beznamiętnym i emocje w jego wykonaniu są dość płaskie.

    Dubbing jest drogi, nie zawsze udany więc wybór: lektor czy napisy to strzał w dziesiątkę.

    Aktor to nie tylko twarz i postać. To też głos i interpretacja.

  2. siedemnastoipółletnia

    ja mam tylko pytanie: to jest wprowadzone? brzmi cudownie a piewrwszy raz o tym słyszę(czytam). A minęły prawie 2 lata od Twego artykuliku…

  3. Radek-2
    Radek-2 z | | Odpowiedz

    Zdecydowanie polecam – wręcz bym nakazał w każdej telewizji.
    Mam już parę lat, nigdy język obcy nie był moją mocną stroną – (nie słyszę języka nawet gdy znam słowa pisane- to zapewne jakaś dysfunkcja- ale nie tylko ja tak mam).
    W Anglii, gdzie mieszkając, języka uczyć się wypada, dowiedziałem się, że bodajże Chorwaci tak mają – oni znają angielski właśnie dlatego, że nadawano filmy w oryginale. Dzieci nie czytają – dzieci łapią język nie wiedząc że się uczą.
    Co prawda dziecko mówi do mnie: „tato, look jaki piękny a rainbow”, ale to nieco inna sprawa – połowe życia jest otoczony angielskim, gdy to będzie tylko film, dziecko będzie łapać wolniej, ale będzie.

Prosimy o komentarz z Twoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

Napisz odpowiedź

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jakichś, którychś, czyichś
Zamknij