Artykuł napisany przez

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

9 komentarzy

Strona 1 z 1
  1. Hadret
    Hadret z | | Odpowiedz

    Trafniejsze byłoby pytanie, kto go nie ma? 😀 😛

  2. Bartosz Zajączkowski
    Bartosz Zajączkowski z | | Odpowiedz

    To słowo jest tak koszmarnie sztuczne, że aż strach. Przykład bezpośredniego (i w mojej opinii bardzo nieudanego) przejęcia z języka angielskiego. Słownik PWN (ten internetowy) go nie uznaje, a Wikipedia w tym względzie nie jest dla mnie autorytetem.

    Czy to, że o nim piszesz oznacza, że wejdzie ono na stałe do naszego języka? Pozdrawiam!

  3. sfah
    sfah z | | Odpowiedz

    I Ty i ja… 😉 Ja właśnie zrezygnowałem z nauki do poprawy sprawdzianu z matematyki, bo przecież i tak bym się nie nauczył… A miałem zacząć asię uczyć tydzień temu.

  4. Ola_la
    Ola_la z | | Odpowiedz

    uff, cóż za „mądry” wyraz 🙂
    Ja jestem 100% przykładem proksastynatorki 😛
    A świadczyć może o tym fakt, iż swoją prace licencjacką złożyłam w sekretariacie na dwa dni przed obroną 😛
    Wszystko się jednak udało. Z takim nastawieniem „na później” przeżyłam 3 lata studiów.

  5. Patryk
    Patryk z | | Odpowiedz

    A ja akurat mam to w dupie !!!!

  6. painmaker
    painmaker z | | Odpowiedz

    ja chetnie napiszę jak to się objawia u mnie
    ale później trochę

Prosimy o komentarz z Twoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

Napisz odpowiedź

Przeczytaj poprzedni wpis:
Polonistyczny dowcip…
Zamknij