… Typowe zachowanie 90% ludzi?
Owszem tak!
Każdy zaprzeczy, stara się z tym walczyć… Ale niestety!
To naturalny syndrom studenta, ucznia, pracownika, rodzica. Hm. Może z tym ostatnim przesadziłam.
Kim jest proksastynator?
Człowiekiem, który ma ogromne problemy ze zmotywowaniem się do pracy. Zawsze odkłada wszystko na ostatni moment, żyje według zasady „co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz miał dwa dni wolnego”.
Prokrastynator (łac. „procrastinatio”) – odroczenie, zwłoka, odkładanie na jutro lub „procrastino” ? odroczyć, zwlekać.
Kogo dosięga ta dolegliwość?
Zwykle dzieciaki i młodzież, którzy nie mają problemów z nauką w szkole, radzą sobie bez problemów. Talent takich dzieci jest dostrzegany. Niestety, podczas sytuacji, która wymaga większego wysiłku – poddają się.
Zwykle są to ofiary perfekcjonizmu.
A teraz dziesięć przykładów typowego prokrastynatora:
1. Chcę coś zrobić
2. Zrobię to!
3. Albo nie, nie zrobię tego teraz (nie podaję powodu)
4. Kurczę, ale jak tego nie zrobię, to będzie to miało negatywne konsekwencje…
5. Nie, jeszcze teraz tego nie zrobię
6. Nie mogę tego zrobić, bo przecież mam inne sprawy na głowie, zresztą, co za różnica, czy zrobię to teraz, czy później.
7. Nie, jeszcze teraz tego nie zrobię
8. Wykonuję zadania w czas, bardzo się przy tym stresując… lub kończę jo za późno… bądź też nie robię go wcale
9. Nie mogę w przyszłości się tak zachowywać. Będę się mobiliozować.
10. Niedługo po tym sytuacja się powtarza…
A teraz przyznać się – kto ma taki syndrom?
Brak podobnych wpisów
Trafniejsze byłoby pytanie, kto go nie ma?
To słowo jest tak koszmarnie sztuczne, że aż strach. Przykład bezpośredniego (i w mojej opinii bardzo nieudanego) przejęcia z języka angielskiego. Słownik PWN (ten internetowy) go nie uznaje, a Wikipedia w tym względzie nie jest dla mnie autorytetem.
Czy to, że o nim piszesz oznacza, że wejdzie ono na stałe do naszego języka? Pozdrawiam!
I Ty i ja…
Ja właśnie zrezygnowałem z nauki do poprawy sprawdzianu z matematyki, bo przecież i tak bym się nie nauczył… A miałem zacząć asię uczyć tydzień temu.
@Bartoszu, nie nie, napisałam to, bo po prostu ostatnio w moim środowisku ten wyraz stał się mądry

@Hadret, racja
@Sfah, no właśnie ;P
uff, cóż za „mądry” wyraz


Ja jestem 100% przykładem proksastynatorki
A świadczyć może o tym fakt, iż swoją prace licencjacką złożyłam w sekretariacie na dwa dni przed obroną
Wszystko się jednak udało. Z takim nastawieniem „na później” przeżyłam 3 lata studiów.
no właśnie

Bo się da
a skoro się da, to po co inaczej
A ja akurat mam to w dupie !!!!
ja chetnie napiszę jak to się objawia u mnie
ale później trochę
to czekamy