Na początku wpisu przepraszam Was, drodzy czytelnicy, za to, że ostatnio tak mało tu wpisów związanych stricte z językiem polskim. Dziś jednak nadrabiam zaległości i spieszę z wyjaśnieniem dylematu interpunkcyjnego.
Pisałam już o przecinku przed „czy”, ale równie często to właśnie przecinek przed niż może stanowić nie lada dylemat. To, czy będzie się on pojawiał, zależy od budowy zdania,a nie od samego charakteru „niż”.
Otóż, w przypadku zdań złożonych, gdy „niż” oddziela zdania podrzędne lub równoważnik zdania, postawimy przed nim przecinek. „Niż” oddziela wtedy zdanie składowe, na przykład:
Jest znacznie lepiej, niż to sobie wyobrażałam
Widziałam więcej, niż chciałam
W przypadku, gdy „niż” pojawia się w zdaniu pojedynczym, przecinka nie stawiamy.
Dziś jest zimniej niż wczoraj
Droga do pracy zajmuje mi teraz więcej czasu niż wcześniej
Jak widać, można więc kierować się zasadą, że przecinek przed niż stawiamy w przypadku zdań złożonych, a nie stawiamy go, gdy mamy do czynienia ze zdaniami pojedynczymi.
Podobne wpisy:
Wszystko jasne;)
A jak jest z przecinkiem przed „czyli”?
Ja go tam wstawiam, też w tytułach, ale pewna do końca nie jestem.
Stawia się przecinek przed „czyli”.
Ja chciałam napisać, że przydałaby się notka o „wszem wobec” (contra wszechobecne wszem i wobec) i na dworzu – na dworze, bo aż zęby bolą jak się tego słucha, a jedno i drugie jest bardzo powszechne.
Nie jestem ekspertem od polskiej interpunkcji, ale wydaje mi się, że przecinki zawsze stawiamy wtedy, kiedy chcemy coś od czegoś oddzielić. Zazwyczaj są to albo elementy wyliczenia, albo właśnie zdania.
Zasady mówiące o tym, że przecinki stawia się przed konkretnymi wyrazami (lub że przed konkretnymi wyrazami się ich nie stawia) są uproszczeniami, które zazwyczaj się sprawdzają. Jednak ?zazwyczaj? nie znaczy ?zawsze?.
Ja to widzę tak:
pisowni uczy się dzieci w pierwszych klasach szkoły podstawowej (czasem wcześniej), czyli w wieku 6-7 lat. W okolicach powiedzmy czwartej klasy (czyli w wieku około 10 lat) dziecko powinno już potrafić napisać jakąś dłuższą wypowiedź (jak list czy opowiadanie), w której z pewnością pojawią się zdania złożone. Trzeba więc dziecko nauczyć interpunkcji, aby ta wypowiedź pisemna była czytelna. Jednocześnie możliwości poznawcze dziecka (większości dzieci) w tym wieku są dość ograniczone. Przedstawia mu się więc takie ?złote zasady? pokroju ?przecinek stawiamy przed ?że??, ?przecinka nie stawiamy przed ?i??. Są one proste i zazwyczaj skuteczne; dziecko je zapamięta i będzie mogło z powodzeniem stosować.
Dopiero później, zgodnie z obecnym systemem szkolnictwa ? w gimnazjum, dziecko uznaje się za wystarczająco rozwinięte, aby przedstawić mu trochę bardziej złożony ? i bardziej adekwatny ? obraz rzeczywistości. Uczy się więc je, że prócz części mowy mamy też części zdania. Uczy się je, że zdania są różnego rodzaju. Uczy się je, jakie relacje mogą występować pomiędzy zdaniami. Wreszcie uczy się je, jak rozpoznawać te różne rodzaje i różne relacje. Dopiero kiedy dziecko nabędzie tę wiedzę i te umiejętności można mu powiedzieć, kiedy należy stosować przecinki ? że przecinki oddzielają zdania proste w zdaniach złożonych.
Niestety bardzo niewielu ludzi dochodzi do tego etapu. Zdecydowana większość również w dorosłym życiu posługuje się uproszczonymi zasadami stawiania i nie stawiania przecinków przed określonymi wyrazami. Później dochodzi do różnych kuriozalnych sytuacji, które z pewnością znasz z doświadczenia (dałbym jakiś przykład, ale jak na złość nic mi nie przychodzi w tej chwili do głowy).
Dla ludzi opisanych w poprzednim akapicie Twój wpis zapewne okaże się pomocny.
A aby trochę zluzować może zbyt napuszony ton mojego komentarza, na zakończenie dodam, że przecinków nie stawiamy również przed ?niżami? meteorologicznymi i demograficznymi (np. w zdaniu ?nad Polskę nadciąga niż znad Adriatyku?)
.
Pani Bród.
Jak pisze się poprawnie zdania z dodaniem „żesz” czy też „ze”?
Np. —-> Przeczytajże mój wpis
Czy może powinno się użyć „żeSZ” ——> Przeczytajżesz mój wpis.
Która forma jest poprawna?
@ksiazkozaur
O „dworzu” i „dworze” pisał pan Maciej Malinowski na blogu „Obcy Język Polski”. Polecam:
http://obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=125
@jdf, ja to doskonale wiem, chodzi mi o uświadomienie społeczeństwa – jedna notka więcej to być może pięciu bardziej świadomych użytkowników języka
A to jest tak popularny błąd, że przydałoby się parę zdań i tutaj – tak myślę.
Ja zawsze stawiam przecinki w takich sytuacjach „na czuja”.
Staram się zrozumieć i stosować tę zasadę, ale mam problemy z określeniem,które zdanie jest złożone,a które nie.
1. Ty i ja mamy szansę na bycie kimś lepszym niż to, jak postrzegane byłyśmy do tej pory.
2. Możemy być kimś więcej niż ciałami.
3. Wolę robić coś wspaniałego dla kilku osób, niż coś durnego, tylko po to, by być rozpoznawanym przez masy.
4. To miejsce jest jeszcze gorsze niż pokazali to w filmie.
Nie wiem czy interpunkcja jest w tych zdaniach właściwa. Proszę o pomoc.
Proszę Pani, czy istnieje wyraz taki jak „jedenastowrześniowemu”?
Oczywiście, to po prostu celownik od jedenastowrześniowy.
Oj jak bardzo dziękuję! Choć tego słowa w Googlach nie ma.
A czy forma „manifeście” jest poprawna? Np. byłem na manifeście.
Czy może MUSI być „na manifestacji”? Manifest, jest coś takiego?
A jak to jest: „Dzisiaj jest cieplej niż wczoraj” zdanie pojedyńcze. A jest coś takiego jak czasownik domyślny w języku polskim, że to zdanie w rozwinięciu brzmi „Dzisiaj jest cieplej, niż było wczora”. I teraz wstawiamy, bo jest złożone. Tylko pytam, nie jestem pewien.
Lectern prawda jest taka, że tak w gruncie rzeczy to możesz dowolnie wstawiać te przecinki. Dlaczego? Bo wszystko zależy od INTONACJI.
Mogę powiedzieć zdanie w sposób: „nie lubiłem go bo był głupi” albo w sposób: „nie lubiłem go, (chwila ciszy, intonacja) … bo był głupi”.
Także ja bym tak nie wierzył temu co napisane i nie wyznawał tych zasad tak dobitnie. Przecież pismo nie oddaje mowy. Intonacji, komunikacji werbalnej.
No rozumiem. Ale jeśli chodzi o konkursy ortograficzne(:D)? W sensie, że STANDARD J.P., jesli tak to się nazywa.
Pani Bród!
Ale mamy głupoty w tych naszych językach, no nie?
Weźmy na tapetę np „idy”. Kim lub czym one są?
Np. „Idy marcowe”. Ida to 13 (lub 15) dzień miesiąca. I to tłumaczy ten zwrot. No ale skoro tak jest to dlaczego jest w liczbie mnogiej?
Co, jeden dzień miesiąca jest IDAMI? Co za głupota, mam racje?
Nie dość że samo „idy” jest dziwne, to jeszcze fakt mówienia o jednym dniu 13/15 każdego miesiąca jako o „idach”. Mówię „oni” a mam na myśli JEDNĄ rzecz.
Plurale tantum!
Pani Bród. Skąd „1k” rozumiane jest jako „jeden TYSIĄC”? Od kiedy małą litera „k” oznacza tysiąc?
Odsyłam do wpisu kolegi na ten temat
http://engleash.net/dlaczego-k-to-tysiac
O, dziękuję. Ale numer że ktoś już o tym napisał i akurat Pani to wiedziała.
Dobrą mam pamięć
Dobra, k w liczbach jest jasne, ale ja do tej pory nie rozumiem fenomenu pisania np. „kk”, które ma oznaczać OK. Tłumaczenie kolegi, który praktycznie w co drugim zdaniu tego używa, też do mnie nie przemawia. „Bo tak jest krócej”. No litości…
To już przesada
Dzięki Magdo za odesłanie do mojego wpisu. A dlaczego kk to ok? o tym będzie niedługo na moim blogu
Niby to prosta reguła, ale może umknąć. Zresztą znam wielu, którzy robią błędy związane z przecinkiem przed „niż”.
Dzięki za przypomnienie. Przyznaje, że czasem mi się zdarzy źle postawić ten przecinek
Z tym „kk” to faktycznie przesada…
To jeden z tych pozornie głupich błędów, które popełnia pół internetu
Przydatny artykuł. Pozdrawiam.
Bardzo proszę o podobny artykuł o przecinku i słowie „ale”. W internecie natrafiam na sprzeczne informacje. Gdy rozmawiam ze znajomymi polonistkami jest jeszcze gorzej. W końcu zarówno one jak i ja mamy spory zamęt. Może Pani nas uratuje?
Pozdrawiam:)
PS W ogóle z przecinkami u mnie różnie. Nawet w powyższych kilku zdaniach mam wątpliwości:(
Fantastyczny blog. Będę zaglądał regularnie!
Dziękuję