Nawiązując do niedawnego wpisu o swetrze muszę się z Wami czymś podzielić.
Otóż z niezależnych badań przeprowadzonych na ekspedientkach w różnych sklepach z ubraniami, na pytanie:
ile kosztuje ten swetr?
z 10 ankietowanych…
7 nie daÅ‚o po sobie znaku że coÅ› nie tak…
jedna siÄ™ uÅ›miechnęła…
jedna powiedziaÅ‚a ten sweter i podaÅ‚a cenÄ™…
a ostatnia…
powiedziaÅ‚a ten swetr kosztuje… pięćdziesiÄ…t czy zÅ‚
Smutne
Brak podobnych wpisów



20 listopada 2008 o 17:34
Niekoniecznie smutne.
To, że ekspedientka nie daÅ‚a po sobie znaku, że coÅ› jest nie tak, nie oznacza, że uważa formÄ™ „swetr” za poprawnÄ…. Może nie chciaÅ‚a poprawiać klienta, żeby nie wprawiać go w zakÅ‚opotanie. Wiadomo: klient – nasz pan.
20 listopada 2008 o 23:26
No właśnie w dzisiejszych czasach przestaje tak być, dlatego się zmartwiłam.
21 listopada 2008 o 18:09
Klient – nasz pan – to akurat powiedzenie, z którym nie do koÅ„ca siÄ™ zgadzam, a które jest Å›wietnym sloganem, od lat wykorzystywanym w biznesie.
To, że ktoś jest klientem w sklepie, zobowiązuje moim zdaniem pracownika do uprzejmości, niekoniecznie zaś do milczenia.
Szkoda, że tak mało osób zwróciło na to uwagę.
22 listopada 2008 o 15:47
Przestaje tak być? Przecież dla klienta TRZEBA być miłym, żeby wrócił do sklepu.
22 listopada 2008 o 17:41
Oczywiście, że trzeba. Szkoda tylko, że często tak nie jest.
Sama przed chwilą się o tym przekonałam kupując buty. Pani ekspedientka, mimo iż nic nie mówiła, była bardzo niemiła ;P
26 listopada 2008 o 18:04
http://i2.fmix.pl/fmi1966/d772d057002af006492d726d