Artykuł napisany przez

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów…

12 komentarzy

Strona 1 z 1
  1. zxc
    zxc z | | Odpowiedz

    a co to takiego „filolożka”? to jakieś ciastko czy cuś? sjp informuje „Nie znaleziono haseł spełniających podany warunek” 🙂

  2. rysielec
    rysielec z | | Odpowiedz

    Kiedyś słyszałem, że parasolka to taki mały parasol dla kobiet, a parasol to większa sztuka. Nieprawda to? 🙂

  3. rysielec
    rysielec z | | Odpowiedz

    To czemu jest to wpisane do słownika PWN?

  4. rysielec
    rysielec z | | Odpowiedz

    Dobra, powiem szczerze, że miałem ochotę trochę na klimat poszukiwań i przeszukałem polskie słowniki w poszukiwaniu tej „parasolki”.

    Znalazłem to słowo w internetowych wydaniach słownika PWN i Wilgi (to na onet.pl). W obu „parasolka” występowała jako „parasol damski”. Dokopałem się też do jakiejś e-biblioteki, gdzie był dostępny „Słownik języka polskiego” pod redakcją Karłowicza, Kryńskiego i Niedźwieckiego. W tym słowniku hasło „parasolka” odsyła do „parasol”, a tam jest zaznaczone, że jest to dozwolone zdrobnienie tego słowa.

    Potem przeszukałem trzy książki na wikiźródłach: „Lalkę”, „Ziemię obiecaną” i „Ludzi bezdomnych” (późniejszych książek online raczej nie ma, bo prawa autorskie bla-bla-bla) i w każdej słowo „parasolka” było używane w kontekście parasola damskiego. 🙂 Mogę dać spis rozdziałów, bo w napadzie maniakalnym zrobiłem spis!

    Profesor Bralczyk w jednym ze swoich videocastów powiedział, że słowo używane codziennie przez Polaków powinno trafić do słownika jako poprawne. „Parasolka” jest właśnie tak używana! Dodatkowo słowo to występuje w literaturze różnych epok, co oznacza, że na pewno kiedyś było używane. Dlaczego miałaby nie istnieć? 🙂

    upierdliwy Ryś 🙂

  5. Bob
    Bob z | | Odpowiedz

    1 brokuł – dwa brokuły
    1 brokuła – dwie brokuły

    Powiedz mi proszę jak ustaliłaś, że poprawną nazwę brokułu w liczbie pojedynczej można wywieść po poprawnej liczbie mnogiej.

    Gdyby brokuł się nazywał brokuła to jakiej formie by występował w liczbie mnogiej w mianowniku? Nie brokuły?

  6. Anahella
    Anahella z | | Odpowiedz

    Po głębokim zastanowieniu… Zauważyłam że moi znajomi (i przez to ja też) mówimy „parasol” o własności mężczyzny, zaś „parasolka” o własności kobiety, nawet gdy damski parasol jest duży i do torebki się nie mieści, i – jak widzę – jest to błąd.

    Tak czy siak nie wyobrażam sobie „drinka z parasolem”, czy kawiarnianego ogródka z parasolką :). Do koktajlu jest parasolka, a w ogródku stawiamy parasol.

    Moi znajomi Hiszpanie śmieją się z naszego parasola. Polskie słowo przyszło z któregoś z języków romańskich, w których rozróżnia się parasol stosowany do ochrony przed słońcem i parasol stosowany w deszcz.
    Po hiszpańsku „parasol” to ten od słońca, bo „sol” to „słońce”, zaś w deszczowy dzień używają „paraagua” (agua – woda). Podobnie po francusku: mamy „paraplui” (na deszcz) i „parasol” (na słońce).

    Dodatkowo, z ich punktu widzenia, w Polsce nie ma słońca, więc ochranianie się przed deszczem używając ochrony przed słońcem to dla nich masło maślane.

    Przynajmniej jest się z czego pośmiać.

  7. Liwr
    Liwr z | | Odpowiedz

    A moim zdaniem powinno być brokuły (l.mn. r.m.). Brokuł to pojedyncza różyczka, a to, co kupujemy, jest ich zbiorem. Analogicznie do winogron, choć odmiennie – mimo biologicznego pokrewieństwa – niż kalafior. (A „w handlu” można natrafić nawet na „winogron jasny”),

Prosimy o komentarz z Twoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

Napisz odpowiedź

Przeczytaj poprzedni wpis:
Odpicuj mi wordpressa
Zamknij