Artykuł napisany przez

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów…

18 komentarzy

Strona 1 z 1
  1. lena
    lena z | | Odpowiedz

    A jaki Ty Madziu masz pomysł na tłumaczenia wyżej wspomnianych tytułów? Przeciętny zjadacz chleba nie zwraca na nie uwagi, a jeśli jakiś polski odpowiednik jemu nie odpowiada to używa oryginalnego. Zapomniałaś jeszcze o The Bold and The Beautiful 😉 Będę bronić translatorskiej braci, chociaż zgadzam się, że Wirujący Seks to lekkie przegięcie, ale z drugiej strony częściej słyszę w użyciu właśnie Dirty Dancing. Zastanawiałam się ostatnio jak przetłumaczyłabym Prison Break i nie wiedziałam, do głowy przyszedł mi jedynie Więzienny rozłam?! Jak to brzmi?! Skazany na śmierć wydaje się być dobrym rozwiązaniem.
    Niestety, w porównaniu do języka angielskiego, nasz ojczysty język nie daje wiele możliwości leksykalnych i właśnie dlatego jestem zdania, że niektóre tytuły powinny po prostu pozostać w oryginale. To już jednak nie jest kwestia językowa. Pozdro

  2. Paweł Zinkiewicz
    Paweł Zinkiewicz z | | Odpowiedz

    Klasyki: Terminator – Elektroniczny morderca, Die Hard – Szklana pułapka, a z seriali: Gilmore Girls – Kochane kłopoty. To kilka moich ulubionych 😉 BTW: świetny blog, dodałem już do Google Readera i zamierzam korzystać z wszystkich wskazówek 😉

  3. rsl
    rsl z | | Odpowiedz

    oj! „Przeciętny zjadacz chleba nie zwraca na nie uwagi” że tak zaśpiewam, a właśnie, że nie… Otóż moja Mamusia ze 2 dni temu, spokojnie zjadając se chleba przed telewizorem zwróciła swą uwagę na fakt błędnego tłumaczenia „Gotowych Na wszystko” a lingwistką pierwszej klasy to ona nie jest… wystarczyło, że wiedziała, iż „Desperate” znczy coś – zdesperowane… Więc nawet „Przeciętny” zjadacz chleba daje rade.

  4. lena
    lena z | | Odpowiedz

    Owszem, zawsze można się przyczepić niedosłownego tłumaczenia, ale wcześniej już doszłyśmy do wniosku, że pewnych tytułów nie da się przetłumaczyć słowo w słowo. Zawsze wtedy na pewno znajdzie się wiele osób krytykujących takie, a nie inne tłumaczenie. Może po prostu pora zrezygnować z tłumaczy, a postawić na nauczycieli i niech każdy ogląda w oryginale 😉

  5. rsl
    rsl z | | Odpowiedz

    Pomysł z nauczycielami dobry, szlachetny… ale niestety w tym pieknym kraju nad Wisłą nadal utopijny i nieprawdopodoobny. A codo faktu, iż nie d się dosłownie przetłumaczyc… owszĘ… niektórych dosłownie się nie da… ale da się poprostu lepiej. Krew nagła mnie zalewa chwilami jak widze kolejne cudowne tłumaczenia.

  6. lena
    lena z | | Odpowiedz

    Madziu a tego emotka na końcu nie zauważyłaś? 😉
    Odpowiadam na pytanie: wymienione tytuły oczywiście mogły zostać przetłumaczone dosłownie, tak jak każdy tekst może zostać przetłumaczony dosłownie. I chyba tyle w tym temacie.

  7. Malamute
    Malamute z | | Odpowiedz

    dobra, ja dorzuce swoje trzy grosze :

    Fight Club – Podziemny krag
    Forgetting Sarah Marshall – Chlopaki tez placza
    Fear and Loathing in Las Vegas – Las Vegas parano
    Cloverfield – Projekt Monster
    Living Hell – Organizm

  8. salvi
    salvi z | | Odpowiedz

    Ja bym „Prison Break” po prostu jako „Ucieczka” przetłumaczył. Z Dirty Dancing to faktycznie przesada :D. No ale więcej osób pójdzie na „Wirujący Sex” niż na „Brudny Taniec”. Podobnie z moim faworytem:

    Nuda v Brně – inne tłumaczenia były dosłowne, ale Polacy oczywiście musieli to przerobić na… „Seks w Brnie” 😀

  9. tolbar
    tolbar z | | Odpowiedz

    a moge sie spokojnie zalozyc, ze gdyby dirty dancing od samego poczatku byl przetlumaczony na np. brudny taniec (chociaz ja bym go osobiscie przetlumaczyl na nieczysty taniec) to do dzis tak by to wszystkim utkwilo w pamieci i tak by sie kazdy do tego przyzwyczail, ze nikt by sie nawet teraz nie zastanawial nad poprawnoscia tlumaczenia. jeszcze chcialem zwrocic uwage nie tyle na tlumaczenia tytulow co na tlumaczenia samego juz filmu tj. dialogow itd. jesli chodzi o idiomy to powiedzmy, ze mamy kilka mozliwosci tlumaczenia, ale gdy chodzi o zwykle wyrazenia, zdania to nie widze potrzeby przeinaczania 🙂

  10. Olla
    Olla z | | Odpowiedz

    Mój faworyt: Eternal sunshine on the spotless mind przetłumaczony jako Zakochany bez pamięci.
    To prawda, ze polscy dystrybutorzy( bo to oni decydują o tłumaczeniu bądź nie tytułów filmów) czasem jadą po bandzie, ale z drugiej strony strzeż nas Boże od dosłownych transkrypcji, wszak każdy szanujący się lingwista wie, że nie ma czegoś takiego jak „dosłowne tłumaczenie”

  11. Student polonistyki
    Student polonistyki z | | Odpowiedz

    Przypadkiem na tę notkę trafiłem. Chciałem tylko napisać, że ja bym się na Twoim miejscu nie chwalił tym, że studiuję polonistykę, gdybym popełniał takie błędy ortograficzne jak Ty („króciótki”!) i pisał w tak kiepski pod względem gramatycznym sposób… Wiadomo, nikt nie jest doskonały, ale bez przesady.;)

    Pozdrawiam.:)

  12. olgacecylia
    olgacecylia z | | Odpowiedz

    „Skazany na śmierć” nie jest dobrym rozwiązaniem, bo w pewien sposób zmienia głównego bohatera pierwszej serii (i jak widzę „sezon 1”, to mi się nóż w kieszeni otwiera, mogłabyś też o tym napisać) z Michaela na Lincolna, a z kolejnymi seriami niewiele ma wspólnego. Proponowałabym raczej tytuł w stylu „Ucieczka zza krat” – użycie związku frazeologicznego zamiast dosłownego „więzienia” byłoby moim zdaniem bardziej na miejscu.

    „Dirty Dancing” – sprawa bardzo prosta, którą rozwikłałam mając lat może 10. „Zakazany taniec”. W żadnym razie „brudny”, brudny to był Harry. I nie „nieczysty”, komuś się Deuteronomium przypomniało?

    (Nie używam emotikonek, to nie znaczy, że wszystko, co piszę, jest całkiem serio.)

  13. Anahella
    Anahella z | | Odpowiedz

    Tłumaczenie „Dirty dancing” w ogóle mija się z celem. Film trafił do polskich kin wiele lat po premierze, i na początku nikt go nie skojarzył.

    Czasem trzeba przetłumaczyć coś inaczej. Bardzo lubię serial o oryginalnym tytule „The Closer”. Czy przyciągnąłby mnie tytuł „Zamykacz”? Na pewno nie. A „Podkomisarz Brenda Jonson” od razu mówi że to pozycja dla wielbicieli kryminałów.

    A co z kultowym filmem „Hair”? Gdyby przetłumaczono tytuł, do kina wybraliby się pewnie tylko fryzjerzy.

    Dlatego nie oceniajmy zbyt szybko, bo tytuł nie jest dokładnie przetłumaczony. „Zdesperowane gospodynie domowe” brzmi trochę jak „Kobiety na skraju załamania nerwowego”. O ile Almodovar ma w świadomości widzów szeroki margines na wycudaczone tytuły, o tyle serial telewizyjny powinien mieć tytuł łatwy do przełknięcia.

    Poza tym po polsku „gospodyni domowa”, to kobieta nie realizująca się zawodowo, czego o bohaterkach powiedzieć się nie da.

Prosimy o komentarz z Twoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

Napisz odpowiedź do Magdalena Bród Kliknij, aby anulować odpowiedź.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Dokładnie!
Zamknij