• częste błędy 04.02.2010

    Dziś chciałam napisać parę słów na temat włączania i wyłączania światła, jednak wpis ten bynajmniej nie będzie dotyczył oszczędności energii.

    Spotkałam się z różnymi zwrotami oznaczającymi czynność włączania światła: włącz światło, zapal światło, zaświeć światło, oświeć światło, a także wyłączania go: wyłącz światło czy zgaś światło.

    Otóż światło powinniśmy włączać, ale błędem językowym nie będzie zapalenie go (z powodów historycznych, kiedy to janość była jednoznaczna z zapaleniem świecy). Unikałabym raczej zaświecania światła, a już tym bardziej oświecania go.

    Jeśli mowa o wyłączaniu, to możemy się swobodnie posługiwać obiema formami (a może ktoś zna inne, których nie wymieniłam?). Zatem wyłączamygasimy światło. Warto w tym miejscu powołać się na prof. Mirosława Bańkę – który w Poradni językowej słusznie zauważył, że światło możemy zgasić w domu, jednak elektrownię poprosimy już tylko o wyłączenie światła, a nie jego zgaszenie.

    Na koniec dowcip, który idealnie ilustruje ten wpis:
    - Mamo!
    - Co?
    - Choinka się pali!
    - Nie pali tylko świeci.
    - Mamo, cały pokój się świeci!

    Autor: Magdalena Bród @ 19:55

    Tagi:

  • 2 Odpowiedzi

    WP_Modern_Notepad
    • olgacecylia napisał:

      Ja zapalam, ale nie światło, tylko lampę. I tę lampę później gaszę.

    • Misza napisał:

      Ja akurat zaświecam i gaszę światło. Od czasu do czasu również włączam i wyłączam. Jakoś nie widziałem nigdy nic złego w „zaświecaniu”. Za to zaglądnąłem tu za pomocą z interpunkcją, którą znalazłem, więc dziękuję ;)

    A co Ty sądzisz na ten temat? Wypowiedz się. Będę wdzięczna! :)

RSS


Prenumeruj blog

Blog na FaceBooku

Ostatnie komentarze