ChciaÅ‚abym poruszyć temat wulgaryzmów w przeciÄ™tnym Å›wiecie, życiu mÅ‚odego (i niestety również starego) czÅ‚owieka. CzÄ™sto mówi siÄ™, że „ta dzisiejsza mÅ‚odzież jest tak wulgarna, że to siÄ™ w gÅ‚owie nie mieÅ›ci”. Owszem, ale przecież skÄ…dÅ› ta mÅ‚odzież czerpie przykÅ‚ad. JakiÅ› czas temu, siedzÄ…c w knajpie (bardziej elegancko tego miejsca nie można nazwać) ze znajomymi, staÅ‚am siÄ™ Å›wiadkiem czegoÅ›, czego nie chciaÅ‚am sÅ‚yszeć. Mój kolega usiadÅ‚ w ogródkach piwnych na stole (oczywiÅ›cie, nie powinien byÅ‚ tego robić w żadnym wypadku). Nie minęły nawet dwie minuty i podszedÅ‚, a wÅ‚aÅ›ciwie podbiegÅ‚ do niego ponad sześćdziesiÄ™cioletni mężczyzna rzucajÄ…c wiÄ…zankÄ™ (i tu przydaÅ‚oby siÄ™ przytoczyć, żeby zdać sobie sprawÄ™ z tragedii sytuacji, ale wiedzÄ…c, że blog ten mogÄ… czytać osoby mÅ‚ode, oszczÄ™dzÄ™ im tego) obrażajÄ…c kolegÄ™ z góry na dół i nie pozostawiajÄ…c na nim suchej nitki. ZakoÅ„czyÅ‚o siÄ™ stwierdzeniem „inteligencja je****, przyszÅ‚ość narodów kur** pożal siÄ™ boże”. Kolega trochÄ™ siÄ™ oburzyÅ‚, ale nie zniżyÅ‚ siÄ™ do poziomu tego pana. Zastanówmy siÄ™. Skoro wymaga siÄ™ czegoÅ› od innych, najpierw powinno siÄ™ zacząć od siebie. OczywiÅ›cie nie mam zamiaru tu generalizować, ale tak chyba nie powinni siÄ™ zachowywać ludzie w jesieni wieku (jednoczeÅ›nie bynajmniej nie usprawiedliwiam pozostaÅ‚ych). Ale czy nie jest tak, że gorzej brzmiÄ… przekleÅ„stwa i wulgaryzmy od osób starszych niż mÅ‚odszych? (wiadomym faktem jest, że nie przystoi to nikomu).
Brak podobnych wpisów



5 sierpnia 2009 o 12:05
Gorzej niż u starszych, brzmią u tych, którzy ledwo od ziemi odrośli.
Bardzo ciekawe zjawisko, gdy dziesiÄ™ciolatek pyskuje z takÄ… wiÄ…zankÄ…, że uszy wiÄ™dnÄ……
5 sierpnia 2009 o 20:38
Jeszcze gorzej jest wtedy, kiedy taki mały dzieciak rzuca wiązanki do tatusia i vice versa :/ ale to już jest patologia.
6 sierpnia 2009 o 10:12
„Mój kolega usiadÅ‚ na ogródkach piwnych na stole.”
Warszawizm? W Warszawie wszyscy siadają na. Na sekretariacie, na recepcji, na telewizorze, na komputerze nawet. Proszę poprawić, panno filolożko. Siedzimy W sekretariacie (ewentualnie obsługujemy sekretariat, jeśli to nie osobne pomieszczenie), W recepcji, PRZED telewizorem, PRZY komputerze, W ogródku piwnym NA stole.
A co do opisanego przypadku, to ludzie dobrze wychowani zdarzają się w każdym pokoleniu. Źle wychowani także. Ci pierwsi narzekają na tych drugich, niezależnie od wieku.
6 sierpnia 2009 o 14:14
Oczywiście, przepraszam, już poprawione
Oczywiście wiem, że było to nieprawidłowe.
17 sierpnia 2009 o 14:17
W tym przypadku być moze ten człowiek zareagował w sposób tak gwałtowny jeszcze z innego powodu (nie będę odnosił się do jego nagannych przecież wulgaryzmów). Otóż dawniej stół nie był zwykłym meblem ale sferą wokół której koncentrowało się życie każdej rodziny i był to przedmiot otoczony wielkim szacunkiem, było to wręcz terytorium sacrum. Na tym przedmiocie nie kładło się nóg, nie spało, nie leżało i nie siadało. Stąd, być może, taka gwałtowna reakcja tego jegomościa.
28 sierpnia 2009 o 09:38
A ja tam lubiÄ™ sobie puÅ›cić od czasu do czasu wiÄ…zankÄ™ i wcale nie uważam że to coÅ› zÅ‚ego…
Bo co w tym złego?
28 sierpnia 2009 o 09:50
a proszę sobie puszczać wiązanki. Sprawa to nie moja.
Pana komentarz akurat niewiele ma wspólnego z wpisem.
„Bo co w tym zÅ‚ego?”
złego nic. Natomiast źle świadczy
29 sierpnia 2009 o 10:21
Mówisz tak jak bym Cię prosił o pozwolenie na puszczanie wiązanek.
Dlamnie to wcale źle nie Å›wiadczy, wiÄ™c to raczej sprawa indwywidualna….
Nierozumiem zatem dlaczego od razu wrzuca siÄ™ wszystkich do jednego worka i twierdzi siÄ™ że wulgarzymy sÄ… zÅ‚e, źle Å›wiadczÄ…….
To tak jakby powiedzieć że malowanie twarzy źle Å›wiadczy. Ja np. nie lubiÄ™ uszpachlowanych kobiet i uważam że wyglÄ…dajÄ… okropnie z tym obrzydliwym czymÅ› na twarzy a jednak nie wrzucam wszystkich do jednego worka i nie piszÄ™ gdzieÅ› na blogu że teraz coraz bardziej wszyscy siÄ™ malujÄ…, że biorÄ… przykÅ‚ad od starszych i co to teraz bÄ™dzie…
30 sierpnia 2009 o 18:10
Proszę Pana, jeśli nie podobają się Panu moje wpisy, proszę po prostu opuścić blog. Nikt Pana nie zmusza do czytania go.
Dla mnie ZAWSZE wulgaryzmy źle świadczą o osobie wymawiającej je. Zawsze. I przyznaję to mimo iż też mi się zdarzają.
21 października 2009 o 08:38
PrzyszÅ‚y filolog nie powinien być tak kategoryczny (już to gdzieÅ› pisaÅ‚em). Wulgaryzmy to też jÄ™zyk, a posÅ‚ugiwanie siÄ™ nimi jest także sztukÄ…. Po prostu wszystko ma swój czas i swoje miejsce. Jest czas na puszczanie wiÄ…zanek i jest czas na Wersal. do jednej osoby mówiÄ™ jÄ™zykiem Mickiewicza, do innej – Gombrowiczem albo Stasiukiem, jeszcze do innej jÄ™zykiem Pana Mietka z ul. Brzeskiej w Warszawie. JeÅ›li chcesz być filolożkÄ…, to bÄ…dź bardziej otwarta na sprawy jÄ™zyka. I nie obrażaj siÄ™ za krytykÄ™, jak np na AkwarystÄ™
.