Podaję ten wyraz, bo jest z nim, ostatnimi czasy, dużo problemów.
Zaczynając od niepoprawnej deklinacji przez złą wymowę w wygłosie, po całkowicie złą wymowę.
Nie potrafię zrozumieć dlaczego ludzie wymawiają „wziąść” albo „wziąś„, skoro nie wpływa na to żaden czynnik upodobnień (chyba, że do innych wyrazów) ani uproszczeń. Czy wziąć nie brzmi normalnie?
Ciekawe są upodobnienia wyrazowe do „giąć”, „piąć” – weznę, a jeszcze śmieszniejsze do ”siąść” – wziądę, wziadłem. Szaleństwo
Takie wariacje można by kontynuować, ale po co.
Najbardziej jednak nie potrafię znieść, gdy ktoś mówi: wzięłem.
Podobne wpisy:
Myślę, że najbliżej w upodobnieniu jest do siąść, wsiąść, wsiadać (tu byłoby brać, ze względu na supletywizm). Też mnie to razi, ale powodu takiego stanu rzeczy doszukiwałbym się raczej w niepoprawnej, szybkiej wymowie. Taka chęć „podwójnego zmiękczenia” ć w wygłosie (:
Z wstydem przyznaję, że do pewnego momentu w ogóle nie wiedziałam o istnieniu formy „wziąć” i na początku wydawała mi się…dziwna. Ale może to jakoś wyplenię
Wymowa to jedno, ale z tego co pamiętam bardzo często ludzie też piszą ‘wziąść’.
to prawda.
czytałem w słowniku, że ‘wziąść’ jest poprawne.
tak samo poprawne jak też ‘wziąć’
o, co to za słownik?
nie wiem gdzie to zamieścić;) proszę o podanie poprawnej wersji – „przekonywujący” „przekonujący” chodzi mi o zdanie np „oni są ….”
przekonujący
Norwid, w wierszu „Beatrix” używa formy „wziąść” (Rad bym ci za to wziąść te złote sploty…). Najpierw, przesłuchując płytę, usłyszałam, jak recytował ten wiersz I. Gogolewski, postawił silny akcent na to „wziąść”, ale w wierszu tak to jest rzeczywiście zapisane.
Tak, ale nasi wielcy i słynni profesorowie od polszczyzny są zdania, że wieszczów należy słuchać tylko wtedy, kiedy zgadzają się z tym, co mówią wielcy i słynni profesorowie od polszczyzny.
Tak, a co najlepsze, ludzie narzekają, że słownik T9 w telefonie jest niepełny, bo nie posiada słowa „wziąść”, a i Word to podkreśla na czerwono, nieuk jeden
Kiedyś (całkiem niedawno) ktoś zapytał mnie (ze złością trochę) dlaczego uważam, że mówi się „wziąć”, a nie „wziąść”. Odpowiedź mogła być tylko jedna: „Dlatego, że mówi się brać, a nie braść”
To już wiem, skąd są te narzekania moich znajomych na słowniki T9 w telefonach. Ponoć nie zawierają polskich słów, czyli „wziąść” i „wzięłem”, więc trzeba je ręcznie na chama wpisywać