Przede wszystkim chciałam podziękować Bartoszowi Zajączkowskiemu za uratowanie trzech wpisów. To zawsze coś
Dziś, zamiast opisywać błędy, chciałam poznać Wasze zdanie na temat słowa „zajebiście„. Ostatnio bardzo zakorzeniło się w języku polskim. Sprawdziłam, nawet w Wordzie nie podkreśla mi tego wyrazu jako błędu (dla porównania, jeśli wpiszę „dupa” – podkreśla, że wyraz jest używany potocznie). Na wszelkich forach, blogach, ba, nawet w telewizji, Polacy używają tego zwrotu. Nie mówią już „świetnie, extra, super”, bo „zajebiście” brzmi z większym polotem, jest dobitniejsze i na pewno nie okaże się, że jest przestarzałe (tutaj delikatnie ironizując odwołuję się do krejzi i dżezi).
Dla ludzi szołbiznesu coś również może być zajebiste. Przestało być cenzurowane. Powstało od niego wiele spieszczeń – np. „zajebiaszczo” słynne z Włatców móch, które, będąc formą zniekształconą, nie jest przekleństwem w żadnym wypadku, a cenzurowane jest.
Ludzie! Konsekwencji!
Mnie samej „zajebiście” nie jest obce. Oczywiście, nie użyłabym go w sytuacji oficjalnej, ale na co dzień? Ze znajomymi? Czasem się zdarzy.
A jakie jest Wasze zdanie?
Brak podobnych wpisów



3 września 2008 o 19:23
Wulgaryzm z tej najłagodniejszej kategorii
4 września 2008 o 11:46
Chyba żadne wulgaryzmy i kolokwializmy nie są mi obce (ba, pracę o nich pisałam), „zajebiście” tym bardziej
Co do sytuacji, w jakich można tego słowa używać, to chyba trzeba po prostu polegać na swoim zdrowym rozsądku i intuicji.
PS
„na co dzień” (osobno)
20 września 2008 o 16:39
Na co dzień staram się używać jak najmniej tego typu słów, ale kiedy człowiek obraca się w towarzystwie, które nie hamuje się z wulgaryzmami, automatycznie je przyswajam.
„Zajebiście” lubię, bo rzeczywiście wyraża jakby więcej emocji, jednak tak jak napisałaś – nie wykorzystuję w oficjalnych sytuacjach.
Pozdrawiam!
PS. To, że studiujesz polonistykę, jakby „wwierca” mi się w mózg i zastanawiam się, ile błędów wyłapujesz, czytając komentarze…
20 września 2008 o 17:14
hihi
spokojnie, nie jestem na tyle zboczona na tym punkcie, aby zwracać ludziom uwagę na błędy w komentarzach 
Pozdrawiam.
24 listopada 2008 o 01:41
jesli chodzi o moje zdanie na ten temat, to uwazam, ze slowo „zajebiscie” juz dawno powinno zostac uznane za niewulgarne!
podam pierwszy lepszy przyklad. jesli ktos sie nas zapyta „no i jak ten film, dobry?” a my odpowiemy „dobry” to, jak dla mnie bedzie znaczylo, ze byl dobry, ale bez rewelacji. jesli natomiast bysmy odpowiedzieli „zajebisty” to od razu moglibysmy darowac sobie okreslenia typu „bardzo bardzo dobry” albo „super naprawde”. oczywiscie uwazam, ze powinnismy uzywac tego slowa w sprzyjajacych okolicznosciach, ale biorac pod uwage to co sie mowi w mediach to wlasciwie… pozdrawiam
23 kwietnia 2009 o 20:38
Hmm. To chyba ta sama kategoria co dupa i cholera.
26 maja 2009 o 19:01
a KURWA po łacinie znaczy Curwa czysz nie
26 maja 2009 o 19:04
osobiscie po przeczytaniu tego „artykułu” użyłem słowa zajebiscie na lekcji polskiego i nauczycielka wstawila mi uwage kurwa jedna
26 maja 2009 o 19:06
@wojtek, curve – zakręt, czy też krzywa – jedno po niemiecku, drugie po łacinie.
@Muł, bo przecież nie powinieneś był tego robić…
14 października 2009 o 16:00
Od jakiegoś czasu zauważyłam że słowo zajebiście nie jest cenzurowane w mediach..
„Zajebiście” to nie jest przekleństwo!!
Oczywiście jest to wyraz potoczny ale używany tak często jak kurde czy cholera.
U mnie w szkole można mówić zajebiście dzięki mnie bo napisałam wypracowanie dlaczego to nie jest przekleństwo;P
14 października 2009 o 17:26
W takim razie chętnie przeczytam to wypracowanie.
13 stycznia 2010 o 12:32
Mam zupełnie odmienne zdanie na ten temat.
Słowo „zajebiście” jest dla mnie słowem o bardzo negatywnym brzmieniu i należy w moim odczuciu do najbardziej wulgarnych, tak jak wszystkie, które pochodzą od rusycyzmu „jebać”.
Słowo „zajebisty” to słowo pochodzące od słowa jednoznacznego. Inaczej, niż w przypadku słowa „pieprzyć”, bo czynność ta ma również swój kuchenny kontekst, czy słowa „pierdolić”, którego moc i jednoznaczność osłabione zostały poprzez ukucie różnych pobocznych, ale „nieseksualnych” form, takich jak „pierdoła” (ciamajda, niedojda, niezguła), czy „popierdółka” (drobiazg, rzecz nieistotna, farmazon).
Słowo „zajebiście” tępię wszędzie i zawsze, bo jest słowem absolutnie wulgarnym i prostackim, a większość jego uzytkowników zdaje się w ogóle nie mieć pojęcia, jaki jest jego źródłosłów.
PS Słowo „dupa” w językach słowiańskich oznaczało … jaskinię.
Pozdrawiam serdecznie
13 stycznia 2010 o 14:49
Zgadzam się z odczuciami i opinią Maćka.
Ze względu na swoje pochodzenie i brzmienie słowo to uważam za wulgarne.
Często używanie – a wręcz nadużywanie – razi.
Dla mnie jest to jedno z tych słów-wytrychów, które zubażają język pozbawiając go tak wielu innych, pięknych określeń: interesujące, ciekawe, poruszające, świetne, fantastyczne itp.
Zamiast tych słów mamy teraz tylko jedno – różnie odmieniane „zajebiste”.
A że jestem zdania, iż bogactwo i kultura języka w prosty sposób odzwierciedlają bogactwo osobowości, to…
31 stycznia 2010 o 13:46
Dla mnie słowo „zajebiście” jest jak najbardziej wulgarne i powinno być potępiane przez wszystkich. Przekleństwo pochodzi od słowa „jebać”, które jest tak samo wulgarne co „kurwa”. Dziękuję.
18 lutego 2010 o 13:09
Witam .
Wszelkie „dziwadła” uwspółcześnione (zajebiście, zajebioza, kurfa etc…)są obecne w obiegu nawet – media się nimi podniecają !Cóż! Quot capita tot sensus.Ja mówię NIE!!!!!!!!!!
18 lutego 2010 o 21:39
A co to do cholery jest filolożka?
drogie kobiety, przestancie na sile zmieniac nazwy zawodow na brzmiace „zensko” jest to smieszne, niepowazne, glupie, debilne i nie potrzebne…stosowane chyba tylko w polsce…zamiast filolog…filolozka, psycholozka, kosmetolozka, ciulozka, pierdzioszka i zajebioszka…no nic tylko pozazdroscic humoru
18 lutego 2010 o 22:52
Drogi Antku, bynajmniej nie tylko w Polsce, w Czechach, na przykład, od dawna takie formy są na porządku dziennym.
Poza tym, przeczytaj proszę – http://filolozka.brood.pl/dlaczego-taki-tytul-blogu/
PS niepotrzebne piszemy razem.
19 lutego 2010 o 06:12
Pani blog, Pani Magdo, budzi coraz większe emocje w kwestiach coraz bardziej zasadniczych i podstawowych… Społeczeństwo schodzi wreszcie do podglebia. Może zakiełkuje i zacznie rosnąć?
Swoją drogą ciekawi mnie jak brzmi forma męska od „zajebioszka”?
19 lutego 2010 o 20:14
rzeczywiście – Czechy mogą być dla nas autorytetem i wyznacznikiem! zwłaszcza w dziedzinie językowej. Post mój odnosił się przede wszystkim do dziwnych tendencji polskiej, żeńskiej, części społeczeństwa do zmiany obowiązujących od stuleci nazw zawodów na żeńskie. W jakim celu nie wiem, bo dla mnie nazwa zawodu jest bezosobowa. Dlatego fakt śmieszności niektórych naz pozostawia wiele do życzenia, a kobiety nie widząc tego, brną w coraz większe paradoksy.
co powiecie zatem drodzy Państwo o zawodzie kosmetologa??? rodzaj męski, jednakże utworzony przez kobiety jako odzwierciedlenie zawodu kosmetyczki, bo przecież kosmetyczka i jej wyciskanie pryszczy, tudzież usuwanie zmarszczek i ogólna wiedza o skórze, nigdy nie wiązała się z jakimkolwiek zawodem lekarskim (końcówka *log). Czyż to nie paradoks??? czyż to wszystko nie jest śmiechu warte?
p.s. racja (nie z przymiotnikami razem) – proszę wybaczyć jestem tylko prostym robotnikiem budowlanym na stanowisku spawacz – choć twierdzę, iż moja wiedza z zakresu ortografii przewyższa kilka poziomów wiedzę obecnej młodzieży i większej części społeczeństwa – choć jak widać wciąż błędy się zdarzają.
Ale odpowiedzi w postach na temat słowa „zajebiście” niestety nie znalazłem. A to czy dla kogoś personalnie słowo jest obraźliwe czy też nie, ma przecież drugorzędne znaczenie.
A więc skoro temat umieszczony jest dla małej przekory – poprzekomarzajmy się wzajemnie, i może jakieś ciekawe wnioski z tego tytułu urosną.
formy męskiej zajebioszki to zajebolog…skoro kobiety pawają humorem do nazw własnych zawodów próbując je ukobiecić (tego słowa również nie ma) – więc dlaczego ja bym nie mógł?
Antek
19 lutego 2010 o 23:02
Antku, to, o czym piszesz, jest nie na temat. O żeńskich nazwach zawodów jest już tu wpis. Nigdy nie pisałam, że pochwalam ten zabieg feminizacji ich nazw.
Nigdzie też nie napisałam, że mamy czerpać przykład z Czechów, napisałeś, że formy żeńskie się nie pojawiają, ja podałam tę narodowość jako przykład.
Co do wyrazu „zajebiście”, to oczywiście, że nie znajdzie się tu odpowiedzi, ponieważ nie można jednoznacznie jej udzielić. Temat założyłam, by wyrazić swoją refleksję.
Pozdrawiam.
20 lutego 2010 o 13:55
nie moim celem był jakikolwiek atak, więc bez urazy droga Madaleno! take care!
8 marca 2010 o 15:12
a ciekawe, czy oburzacie się na słowo: kiepski
jeszcze w XIX wieku, był to wulgaryzm porównywalny z kurwą. a za powiedzenie do kogoś: „jesteś kiep” można było w ryja dostać
11 marca 2010 o 20:44
zajebiście to słowo, które było używane jest i nadal będzie!! czy to się komuś podoba czy nie!!
17 marca 2010 o 14:07
Nie ważne jest brzmienie czy pochodzenie, ale ZNACZENIE!
Zajebiście używamy gdy coś jest dla nas bardzo pozytywne np: podoba nam się kometa, to można powiedzieć „ta kometa jest zajebista” i nie ma to nic wspólnego z jebaniem…
Język Polski zmienia się z czasem
17 marca 2010 o 14:13
Poza tym wulgaryzmy są nacechowane ujemnie, zaś słowo „zajebisty/ście” jest nacechowane pozytywnie
29 kwietnia 2010 o 18:56
Dla mnie to słowo jest jak najbardziej wulgarne, przecież ma rdzeń „jeb”, a od niego utworzonych jest wiele wulgaryzmów.
28 maja 2010 o 10:57
Panie WaldkuOlszewski! Myli się Pan, twierdząc, że tylko znaczenie jest tu istotne. Nie tylko. Idąc bowiem takim tokiem myślenia, będziemy musieli pozwolić na każdy, nawet najcięższego kalibru, wulgaryzm, tylko dlatego, że jakiś chamowaty nieuk zechce się nim posłużyć w „pozytywnym” znaczeniu. Nazwie kogoś Chu…m, albo Kur…ą i jeszcze w nos się zaśmieje, bo przecież użył tych słów w „pozytywnym” znaczeniu.
To się nazywa relatywizacja i z prawdą nie ma nic wspólnego.
Wulgaryzm jest wulgaryzmem POMIMO znaczenia, w jakim został użyty.
28 maja 2010 o 11:10
jacaato!
Kiep, to doskonały przykład. Abstrahując od prawdziwego znaczenia słowa „kiep”, które na przestrzeni wieków ewoluowało; biorąc pod uwagę tylko tego słowa pejoratywny wydźwięk, niespodziewanie uzasadniłeś wulgarność słowa „zajebisty”.
Jeżeli bowiem jeszcze w XIX wieku „kiep” było słowem, za które można było trzasnąć po honorze, to i dziś pozwólmy sobie na istnienie takich form, których używanie będzie obraźliwe, a które dla słuchaczy staną się zwyczajnie przykre.
Wulgaryzmy istniały i istnieć będą, a ich używanie – jakiekolwiek by to były określenia – ciągle powinny być dla ich użytkowników powodem do wstydu.
To z tym się trzeba pogodzić i nie budować na siłę teorii o normalności nienormalnego.
12 czerwca 2010 o 19:53
Drogie Dzieci.
Słowo „zajebiście” jest przekleństwem !
13 czerwca 2010 o 01:29
Nie, nie jest
przekleństwo to złorzeczenie. Tak się utarło jakoś dziwnie, że wulgaryzmy powszechnie nazywa się przekleństwami, ale ani wulgaryzm nie musi być przekleństwem (np. takie „zajebiście”), ani przekleństwo nie musi być wulgaryzmem (jak choćby popularnie „niech to szlag”, czy nawet „a niech cię”).
13 czerwca 2010 o 05:35
własnie Bushee, sama się zastanawiam, czemu Polacy tak mówią na wulgaryzmy, aż mi się to wydaje dobrym materiałem na wpis
13 czerwca 2010 o 12:21
To już drugi czy trzeci raz, gdy podsuwam Ci pomysł na wpis
Gdybym miał wykształcenie w tym kierunku, pewnie też bym poprosił Cię o możliwość współpracy, jak Ewa. Ale, jako, że nawet nie mam wykształcenia humanistycznego, a techniczne, nie czuję się kompetentny
13 czerwca 2010 o 14:25
I dziękuję Ci za to
więc mimo to zapraszam do współpracy
eRIZ też nie ma wykształcenia humanistycznego, a coś udało mu się napisać
25 czerwca 2010 o 18:22
Słowo „zajebiście” nie podoba mi się, uważam je za wulgarne. Nie powiem przecież do dziecka, które narysowało mi laurkę: „ale zajebiste serduszko narysowałeś!”
Ani do babci: „zajebiste zęby sobie babcia wstawiła!”
Jednak mi wstyd tego słowa używać – czego i Wam życzę…
28 czerwca 2010 o 04:52
http://pszetfurnia.blogspot.com/2008/12/niewulgarne-zajebisty.html
28 czerwca 2010 o 08:29
uf, dobrze, że ja pisałam o tym wcześniej. Jeszcze by mnie po raz drugi oskarżono o korzystanie z wpisów innych
20 lipca 2010 o 15:18
Jeżeli Wisniewski z Ich Troje jest dla niektórych autorytetem to pożal się boże on rozpropagował ten wulgaryzm . ten wulgaryzm wywodzi się z amerykańskich slamsów i swiadczy o niskim poziomie intelektualnym , ale co niektórzy nie rozumieja tego słowa . Uważam używanie tego wulgaryzmu w rozmowie z druga osoba jako brak poszanowania dla niej .
24 lipca 2010 o 12:57
Chcę ponowić dyskusje o używaniu słowa „zajebisty”, dlatego że uważam ten temat za bardzo wazny i godny jak najszerszego „uświadomienia”.
Jestem rosyjskojęzyczną Polką, czyli, m. i., rosyjskim „native speaker-em”. Czytałam komentarze z przykrym uczuciem, że Polacy obiedniają język polski i nie zdają sobie sprawę z jakich źródeł nabierają słownictwa. Ucieszyłam się, kiedy przeczytałam opinię Maciea P., którą całkowicie podzielam i popieram!
Co więcej, nie tylko dla „ucha” rosyjskojęzycznego, ale również dla wielu słowiańskojęzycznych słowo „zajebiście” brzmi okropnie, nie do przyjęcia, obraźliwie, w największym stopniu wulgarnie, i t.p. Rosyjskie słowo „jebać” nie należy do literaturnych, ma charakter wulgarny, slengowy, prostacki „nizszego rodzaju”. Używa się jako przekleństwo. Ma również wyraźnie seksystowski odcień.
Mnie szczególnie przeraża, kiedy słyszę słowo „zajebiście” od dziewczyn. Zdarza się to dość często. Zdaża się usłyszeć owo słowo i od dobrze wychowanych panen z kręgów inteligencji, które starannie posługuja się wyrafinowaną polszczyzną i nagle – „zajebiście”! Ale rzeczywiście dodaje wyrazistości i ekspresji – niestety, najgorszego rodzaju.
Masz całkowitą rację, Macieju – słowo „zajebisty” to słowo pochodzące od słowa jednoznacznego, a większość jego uzytkowników zdaje się w ogóle nie mieć pojęcia, jaki jest jego źródłosłów. Wraz z tobą słowo to tępię, zaczynam czynić to wszędzie i zawsze.
Poza tym, nie do końca rozumiem, czy naprawdę Polacy maja za synonimy tylko słowa super i, najwyżej, bardzo dobry? A jak z dziedzictwem literaturnym, mowa „współczesna” z niego nie korzysta?