Język polski – błędy językowe – zagwozdki polonistyczne

Żart z morałem

Zobaczcie, jak interpunkcja może zmienić znaczenie zdania. Czasem konsekwencje mogą być błahe, czasem jednak dość duże.

[singlepic id=19 w=320 h=240 float=center]

Życiowe.

Podobne wpisy:

  1. Jabułka czy Jabłka ;)
  2. Bezmyślność tłumaczy?
  3. Wesołych Świąt!
  4. Trochę humoru
  5. Sarkofag Lecha i Marii Kaczyńskich

20 odpowiedzi do wpisu: “Żart z morałem”

  1. mrtom pisze:

    Przypomina mi to tytuł pewnej książki o interpunkcji angielskiej: „Eats, shoots and leaves”. Tytuł nawiązuje do wypowiedzi na temat pandy, która „eats shoots and leaves” (je kiełki i liście”, po wstawieniu przecinka po „eats” okazuje się, że panda „je, strzela i wychodzi” ;)

  2. Custom pisze:

    Jedz, babciu. Zjedz babcię ;)

  3. mrtom pisze:

    @custom „Zjedzmy, babciu!” i „zjedzmy babcię”, tak ku ścisłości ;)

  4. Magdalena Bród pisze:

    Gwoli ścisłości, to chodzi o dziadka, nie o babcię :P
    Ciekawe to, z tą książką :)

  5. mrtom pisze:

    ha za bardzo zasugerowałem się tym, co napisał custom. No i oczywiście odwrotna kolejność tych zdań.
    A książkę polecam, autorstwa Lynne Truss.

  6. Magdalena Bród pisze:

    :)
    chętnie bym przeczytała, bo z interpunkcją w języku angielskim mam dość duży problem.
    Dziękuję :)

  7. Punkroc pisze:

    cala idea swiadkow jehowy sie opiera o przecinki

  8. ppece pisze:

    Właściwie można byłoby napisać całą rozprawkę na temat zaniku interpunkcji, zwłaszcza w Sieci. Może nawet pracę dyplomową ;)

    Pierwsze moje skojarzenie po ujrzeniu samego „Let’s eat grandpa” było takie, że to jakaś rada, jak przetrwać klęskę głodową ;)

  9. Magdalena Bród pisze:

    Myślę, że i pracę doktorską można by na ten temat napisać :)

  10. niki pisze:

    a macie pomysł na polski odpowiednik tej gierki słów (zdań)? niekoniecznie wg tego wzoru, ale tak, żeby pokazać jak brakujący przecinek zmienia sens zdania

  11. Magdalena Bród pisze:

    takich przykładów jest mnóstwo, na przykład „nie wiem” i „nie, wiem”…

  12. ewa pisze:

    A ja mam skojarzenie z powiedzonkiem, ktorego uczyla mnie babcia, a ktore utkwiło mi w pamieci po dzis dzien. dzieki niemu uswidamilam sobie, jak wazna jest interpunkcja. Jest to tresc telegramu dotyczacego dalszego losu pacjenta.Wymiana inf. przebiega miedzy dwoa lekarzami, a brzmi
    OPEROWAC NIE WOLNO. CZEKAC.
    OPEROWAC.WOLNO CZEKAC.
    ps. a tak na marginesie-jak to milo znalezc wsrod internautow podobnych sobie purystow jezykowych, ktorym nie jest obojetna polska mowa :-) .W ramach rozrywki polecam sluchanie Radia Kolor- w ktorym pan prowadzacy regularnie wita radiosluchaczy slowami DZIEN DOBRY (nie dzień, lecz twarde dzien), za to pani prowadzaca szczebiocze o tym, ze dedykuje nam PIOSEŃKE. dzwonilam, zwracałam uwagę, ale – mimo iż obiecywali się pilnować-efekt żaden.Tłumaczą się tym, że są spoza Warszawy…

  13. heh ;) tak jakby wszyscy ludzie mieszkający poza Warszawą mówili niepoprawnie, a wszyscy Warszawiacy wysławiali się idealnie…

    @Ewo, cieszę się ;) jeśli będziesz chciała napisać parę gościnnych artykułów, to zapraszam do kontaktu :)

  14. ewa pisze:

    sluze „swojom osobom w calej rozcionglosci” ;-) .a tak na serio-to chetnie-bo uwielbiam wszelkie jezykowe zagwozdki, trudnosci i mecze wszystkich wkolo moimi okropnymi purystycznymi przechyleniami. ale co poradzic na to, ze mnie drazni jak jest nie po polsku??? w kazdym razie -chetnie wymienie poglady z osobami o podobnych zainteresowaniach
    ps. Pan z Radia Kolor (ten od DZIEN DOBRY), na ktorego trafilam telefonicznie, bardzo sie mitygowal i obiecywal poprawe. Niestety nadal co rano slysze to samo w moim samochodowym radyjku, ktore z uporem maniaka nastawiam na Kolor. Mowil, ze on jest gdzies spod Krakowa i dlatego ta ponoc regionalna twarda wymowa. Niewiele pamietam z zajec na UW na temat regionalizmow, wiec przyjmuje na wiare, ze to wymowa krakowska. Skad jest wobec tego jego kolezanka, ktora z kolei zmiekcza tam, gdzie nie trzeba i robi PIOSEŃKE?
    ps. dwa slowa o mnie. z wyksztalcenia jestem dziennikarka, prace mgr pisalam z kultury i stylistyki jez.polskiego. Uwielbialam zajecia z prof. A.Markowskim, do ktorego chodzilam na dodatkowe zajecia fakultatywne. Jesli sie moge do czegos przydac-prosze! :-)

  15. ;) ;)
    jeśli tylko masz pomysł na jakiś wpis – zarejestruj się albo odezwij na gg lub mailem. Na pewno wiele jest jeszcze do powiedzenia ;)

  16. boogie pisze:

    Kiedyś słyszałem o podobnym zdarzeniu, historycy próbowali dowiedzieć się jak naprawdę brzmiał zapis w dokumentach.Chodziło o zdanie „Nie,czekajcie na rozkaz” lub „Nie czekajcie na rozkaz”

  17. boogie pisze:

    PS „grandpa” to dziadek;)

  18. No tak, już ktoś zwrócił na to uwagę ;)

  19. slaw pisze:

    „OPEROWAC NIE WOLNO. CZEKAC.
    OPEROWAC.WOLNO CZEKAC.”

    coś pokręciłaś.Chodziło Tobie o interpunkcje a wycięłaś wyraz ;)

    Nie słyszałem tego powiedzenia ale bardziej skłaniam się do takiej formy:

    „OPEROWAC NIE WOLNO. CZEKAC.
    OPEROWAC. NIE WOLNO CZEKAC.”

    co myślisz?

  20. @Slaw, oczywiście, Ewa musiała pominąć jedno „NIE”.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

© Dylematy filolożki 2008-2012. Wszelkie kopiowanie tekstów bez zgody autorki zabronione.