Artykuł napisany przez

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

10 komentarzy

Strona 1 z 1
  1. Malina
    Malina z | | Odpowiedz

    Dzięki za wpis. Faktycznie ja używałem złej odmiany w miejscowniku. Ludzie jednak nie zauważają takich błahostek 😛

  2. AJ
    AJ z | | Odpowiedz

    Z tą liczbą pojedynczą to trochę przesada, nawet słowniki podają formy liczby mnogiej.

  3. Mateusz
    Mateusz z | | Odpowiedz

    Dziękuję za ten artykuł i podrzucam pomysł na nowy temat.

    Zainteresował mnie termin ‚pleonazm’ na Wikipedii, w którym przykładem jest ‚płyta CD*’ w podpunkcie ‚skrótowce’. ‚Płytę DVD**’ analogicznie uznaję jako pleonazm.
    Czy pleonazm ‚płyta DVD’ jest niepoprawny?
    Kupić CD (poprawnie)/kupić płytę CD (niepoprawnie). Kupić DVD/kupić płytę DVD, stąd nasuwa się pytanie czy ten frazeologizm mający zupełnie inne znaczenie jest pleonazmem czy wszystko zależy od kontekstu?
    *CD – Compact Disc
    **DVD – Digital Video Disc lub Digital Versatile Disc

  4. AJ
    AJ z | | Odpowiedz

    W Słowniku poprawnej polszczyzny PWN jest.

    lm M. zła, D. zeł, zwykle blm.

  5. Bruno
    Bruno z | | Odpowiedz

    Nie zgadzam się, że blm. Mirosław Bańko uważa, ze jego nazwisko jest nieodmienne, z czym polemizuje caly Wydział Polonistyki, więc powoływanie się na autorytety w językoznawstwie nie jest wskazane, gdyż każdy się może ze mną zgodzić, że jesli jestem w stanie coś udowodnić, to mam prawo tak uważać. Przykład: Moje dzieci to zła wcielone. Poprawne? Jak najbardziej. Mam dosyć tych zeł wcielonych! To też. Jak widać, liczba mnoga istnieje. Nie potrafię w tym momencie wymyśleć przykładu, gdzie zło nie byłoby zanimizowane/zantropomofrizowane, więc tymczasowo wysnuwam teorię, że zło zmaterializowane posiada obie liczby, co z kolei dowodzi, jak ważna jest semantyka.

  6. DoMeL
    DoMeL z | | Odpowiedz

    No dobra, zło jest singular tantum, ale co z tłami.
    Ktoś, kto miał do czynienia z fotografią, miał i do czynienia z tłami.
    Trudno mieć tylko jedno TŁO, jak się ma to TŁA. Ale gorzej, gdy ich nie ma. Bo czego nie ma? No chyba TEŁ, bo tłów brzmi idiotycznie, zresztą taka końcówka do rodzaju nijakiego nijak nie pasuje.
    Droga Magdo powiedzno jak to z tymi tłami jest.

    I jeszcze jedno. Wiele razy spotyka się z paradoksem braku imiesłowa biernego od czasownika chodzić lub iść. Że niby jak ktoś obejdzie drzewo to drzewo nie zostanie…. no właśnie czemu nie zostanie OBESZŁE? Czemu nie powiedzieć, że mam w grze 2 levele PRZESZŁE?

  7. Gustaw
    Gustaw z | | Odpowiedz

    Robert Stiller w napisanym dosadnie (jakżeby inaczej!) felietonie „Pierdu pierdu o dobru” pisze m.in.:
    „(…) [Miodek] w swoim zbyt pochopnie zatytułowanym dziele ‚Słownik ojczyzny polszczyzny’ (…) posunął się (raczej wyjątkowo) do kompromitującego stwierdzenia, że formy miejscownika ‚o dobru’ i ‚o złu’ są ‚zupełnie poprawne’, nawet nie wspomniawszy o podstawowym fakcie, że istnieją też – jedynie poprawne! – formy: o dobrze i o źle. Lecz nawet on zaznaczył, że formy te [tzn. o dobru i złu] ‚jednak brzmią dziwnie, wywołują opory natury poprawnościowej’, z niedbałym i fałszywym uzasadnieniem, jakoby opory te wynikały ‚przede wszystkim z powodu małej frekwencji w tekstach polszczyzny'” oraz: „W słowniku Lindego jest nawet cytat z teologii: ‚o jakim dobrze’. Forma ‚o dobru’ wspomniana tylko w nawiasie. Tak było u Lindego w początkach XIX wieku i tak jest w 150 lat później u Doroszewskiego, gdzie obeszło się nawet bez tej wzmianki o jakimś dziwadle! Po prostu figuruje tu wyłącznie poprawna forma miejscownika: o tym dobrze”.

Prosimy o komentarz z Twoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

Napisz odpowiedź

Przeczytaj poprzedni wpis:
Według – wg – nie wg. czy w/g
Zamknij