Zmiana szablonu

Jak pewnie stali czytelnicy zauważyli, nie pisałam od jakiegoś czasu. Było to, rzecz jasna, spowodowane wakacjami. Teraz już wracam i mam nadzieję, że będę pisać regularnie.

Zmieniłam szablon blogu. Miałam problemy z przekonaniem się do nowego, ale zmiana była niejako konieczna. Stary był już naprawdę stary i nie nadążył za zmianami w kolejnych wersjach WordPressa. Mam nadzieję, że nowa szata graficzna się Wam spodoba, a jeśli nie, to liczę, że się przyzwyczaicie.

Przypominam, że czekam na „pomysły na dylemat”, chętnie napiszę o tym, co Was gryzie, a co jest związane z językiem polskim.

Wszystkim uczniom życzę udanego roku szkolnego! 🙂

Artykuł napisany przez

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów…

29 komentarzy

Strona 1 z 1
  1. eRIZ
    eRIZ z | | Odpowiedz

    Z chęcia poznam sposób, jak wybić ludziom z głów ostatnio popularną kalkę językową „ubierać coś” miast „zakładać coś”.

    Aż mi się w środku gotuję, jak coś takiego słyszę, a już nie mam pomysłów, jak to wyplenić.

  2. Duś
    Duś z | | Odpowiedz

    Fajno tu, ale strasznie dużo powtórzeń robisz jak piszesz [zawsze zwracam na to uwagę – zboczenie]

    A nie wiem czy to było, aczkolwiek ciekawym motywem byłoby poruszenie liczby mnogiej od słowa „forum” 😀

  3. Prawdomówny
    Prawdomówny z | | Odpowiedz

    Pani Bród – dlaczego Pani tak zeszmaciła swoją stronę? Zero stylu, zero klasy.
    Z ciekawej i przejrzystej witryny zrobiła się pstrokata kakofonia.
    Strasznie beznadziejny wygląd.

  4. Prawdomówny
    Prawdomówny z | | Odpowiedz

    No dobrze Pani Magdaleno.
    Ale chce Pani przez to powiedzieć, że adresatami witryny po zmianie wyglądu mają być osoby niedowidzące?

  5. Prawdomówny
    Prawdomówny z | | Odpowiedz

    Proszę Pani. Pisząc to, mam na myśli ubolewanie nad faktem „zwieśniaczenia” tak ładnie skomponowanej strony. Jak ktoś niszczy piękno, nie jest moim przyjacielem. Nawet jeśli to „piękno” nie jest moje, nie należy do mnie. No bo aż żal ściska za gardło.

    Korzystając z okazji mogę Panią wykorzystać? Zadać pytanie na które odpowiedzi nie znam?

    W poprzedniej jakiejś dyskusji padło z Pani ust słowo „pleonazm”.
    A ja, mając w pamięci słowo „tautologia”, się zdumiałem.

    Czym różni się jedno od drugiego? Pleonazm od tautologii?
    Co ciekawe, nie jestem pierwszy który o to pyta. W Internecie można znaleźć odpowiedzi, iż pleonazmem nazwiemy powtórzenie części znaczenia jednego wyrazu w drugim a tautologią nazwiemy powtórzenie całego znaczenia jednego wyrazu w drugim.

    Co to u diabła ma znaczyć? Da się tę odpowiedź jakoś przełożyć na bardziej zrozumiały dla mnie język? Jakie powtórzenie „części znaczenia” i „całego znaczenia”? Niech to diabli, Pani Magdo. Będę wdzięczny za ratunek z Pani strony i wyprowadzenie mnie z niewiedzy. Proszę pamiętać, że ja już Pani pomogłem – uświadamiając o złym wyglądzie strony. Dziękuję.

    1. Bushee
      Bushee z | | Odpowiedz

      Jak ktoś niszczy piękno, nie jest moim przyjacielem.
      Mamy nowy rodzaj komentatora (a przynajmniej, ja się jeszcze z takim nie spotkałem) – taki, który pojawia się znikąd i od razu jest „najlepszym przyjacielem wszystkich” 😀

  6. Bushee
    Bushee z | | Odpowiedz

    A przy okazji, muszę powiedzieć, że mi nowy design odpowiada – nie jest taki ascetyczny, a nie różni się w gruncie rzeczy znacząco od poprzedniego. Zmian w layoucie z kolei nie zauważyłem – ale czytuję bloga przez RSS i rzadko tu bywam „osobiście”, więc mogłem po prostu nie zwrócić uwagi 🙂

  7. Olgacecylia
    Olgacecylia z | | Odpowiedz

    Cieszę się, że zmiany, odpowiadają mi wszystkie z wyjątkiem reklam w postach.
    Czy to naprawdę konieczne? Jeśli muszą być, to może bardziej dyskretnie, a nie walą po oczach ruchomym bannerem podczas czytania…

  8. robokun
    robokun z | | Odpowiedz

    Ogólnie widzę Magdo, że nie lubisz i niechętnie przyjmujesz wszelką krytykę, postaram się więc napisać maksymalnie konstruktywnie.
    Lubię Twój blog, często na niego zaglądam, był dla mnie wielokrotnie źródłem inspiracji i pomagał przy pisaniu własnych notek.
    Ze względu na obrany kierunek studiów (informatyka) i zainteresowania niezwiązane z językami (Internet) sporo kręcę się w temacie web designu i usability. Dlatego parę uwag ode mnie co do nowego szablonu.
    1. Tragiczny baner-logo u góry blogu. Wygląda jak robiony w Paincie w 5 minut, ewentualnie w Photoshopie w 2. Ani to jakieś faktyczne logo blogu, ani ładna grafika przyciągająca uwagę. Od tak na zasadzie – bierzemy gotowy szablon i doklejamy byle co, żeby go spersonalizować.
    2. Po otwarciu wpisu reklamy są w PIĘCIU miejscach. To zdecydowane przegięcie jak na tak prosty blog. Odrzuca również tłumaczenie się kosztami serwera. Gdyby chodziło tylko o koszty serwera, to z samej reklamy AdTaily za połowę ceny (tj. 1zł/dzień) miałabyś 360zł rocznie. Bez przesady, aż takiego demona szybkości nie potrzebujesz, żeby w tysiącach płacić… Druga sprawa, reklamy są strasznie durno wkomponowane w całość, zasłaniają treść, krzyczą „kliknij mnie” i tylko denerwują.
    3. Jedna z podstawowych zasad kompozycji wszelakiej grafiki mówi, żeby używać tylko kilku kolorów w szablonie. A u Ciebie: czerwone belki, czarny tekst, biały tekst, białe tło, szare tło, jeszcze raz szare tło, niebieskie detale… wyszła totalna choinka, strona jest pstrokata i w połączeniu ze wspomnianymi reklamami aż prosi o podtytuł: Made for AdSense.
    4. Chmurka tagów w formie interaktywnej totalny niewypał, nic nie widać, nie wiadomo gdzie kliknąć.
    5. Raz belka zaczyna się wielką literą „Ostatnie komentarze”, a raz małą „moje ;)…”.
    6. Cienie na wszelkich elementach – belki, ramki, główna treść strony – to wygląda na próbę „ubajerzenia” szablonu na siłę, a bez sensu.
    To takie główne uwagi. W tym momencie szablon mnie tak odrzuca, że zastanawiam się nad zaprzestaniem odwiedzania Twojego blogu. A jeśli już, to wyłącznie z włączoną funkcją „ignoruj style”.

    1. Bushee
      Bushee z | | Odpowiedz

      Offtop:
      zastanawiam się nad zaprzestaniem odwiedzania Twojego blogu
      Dziwne, że jako informatyk, czyli potencjalnie – geek – nie korzystasz z RSS 😉

      1. robokun
        robokun z | | Odpowiedz

        To, że ktoś jest potencjalnym geekiem nie oznacza wcale, że chłonie jak gąbka wszystkie nowe technologie i jest ich gorącym zwolennikiem. Ja na przykład jestem zdecydowanym przeciwnikiem RSSów 🙂

        1. Bushee
          Bushee z | | Odpowiedz

          Jeszcze raz się przyczepię – z Twojej wypowiedzi rozumiem, jakoby RSSy były nową technologią, podczas, gdy wikipedia datuje ich powstanie na rok 1999 😉

          Ale doskonale Cię rozumiem, choć przypuszczam, że nie tyle jesteś przeciwnikiem, co nie jesteś ich zwolennikiem; sam też zacząłem z nich korzystać ze 2-3 lata temu. Podobnie jak z GMaila. Ale od tego czasu, nie wyobrażam sobie funkcjonowania w internecie bez tych dwóch narzędzi 🙂

  9. Prawdomówny
    Prawdomówny z | | Odpowiedz

    Toteż mówiłem. Może mniej szczegółowo, ale też dałem jasno do zrozumienia, że nowy design jest ZŁY.
    I mnie od trolli będą wyzywać! Kiedy to spece od „usability” i informatycy, również mówią że jest nie najlepiej.

  10. Prawdomówny
    Prawdomówny z | | Odpowiedz

    Jeszcze odnośnie poprzedniego wpisu z uwagi na argumentacje, dodam, że ja natomiast pracuję w agencji reklamowej, na stanowisku grafika.
    Dlatego też, jak by nie patrzeć, głosy sprzeciwu niosą sobą jakąś wartość.

Prosimy o komentarz z Twoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

Napisz odpowiedź

Przeczytaj poprzedni wpis:
Predykatywy – można, warto, trzeba, wolno itp.
Zamknij