Nie nie, ten post nie będzie na temat błędnych dróg, jakie obraliśmy w życiu, ani o żadnych porażkach.
DziÅ› chciaÅ‚abym napisać o tym, jak to jest, że zwykle mamy w swoim sÅ‚owniku co najmniej dwa wyrazy, nad których pisowniÄ… zawsze musimy siÄ™ zastanowić. Nawet najwiÄ™ksi znawcy jÄ™zyka majÄ… takie problemy. Mnie to zawsze zastanawiaÅ‚o, nigdy nie miaÅ‚am problemu z ortografiÄ…, a jednak  nie potrafiÅ‚am bez zastanowienia napisać: żaden i rzadko. Dla innych jest to abstrakcyjne – jak studentka czwartego roku filologii polskiej może siÄ™ mylić w takich banalnych wyrazach. Jednak zastanówcie siÄ™ nad swojÄ… parÄ… takich wyrazów
i zwykle są to podobne pary. Nic nie poradzicie. To jest już w was zakorzenione. Oczywiście, można to wyćwiczyć, jak wszystko, ale im jesteśmy starsi, tym jest to cięższe. Zwykle najlepszym rozwiązaniem takiej sytuacji jest po prostu zapisanie tych wyrazów, gdy się je widzi przedstawione graficznie, nie ma już problemu.
A teraz odpowiedź na pytanie dlaczego tak się dzieje?
I tu niestety muszÄ™ sprawić przykrość wielu nauczycielom. Wszystko to wynika z utrwalania ortografii w szkole podstawowej. Mam proÅ›bÄ™, zastanówcie siÄ™, w jaki sposób uczyliÅ›cie siÄ™ ortografii w szkole? PodkreÅ›liÅ‚am „uczyliÅ›cie siÄ™”, ponieważ nie pytam o to, jak jÄ… ćwiczyliÅ›cie (bo np. dyktando to już jest zastosowanie wiedzy w praktyce). Ciężko sobie przypomnieć, prawda? Owszem, bo ta Å›wiadomość u nauczycieli nastÄ…piÅ‚a niedawno.
Lata temu, jednym z ortograficznych ćwiczeń było coś w stylu:
Podkreśl na czerwono błędy w tekście
Ok, nie popadajmy w skrajność. Niech będzie bez tego, że na czerwono. Chociaż to właściwie w tym przypadku nieistotne.
Dziecko odnajduje błędy i podkreÅ›la je. Może nawet obok je poprawić. Teraz to już nie ma znaczenia. Jak 80% ludzkoÅ›ci – jest wzrokowcem. Jako dziecko – ma wiele razy lepszÄ… zdolność zapamiÄ™tywania w pamiÄ™ci dÅ‚ugotrwaÅ‚ej, niż doroÅ›li ludzie. Czasem wystarczy zatem nawet jedno spojrzenie na podkreÅ›lony wyraz z błędem i już. Mózg inaczej niż „pani” rozumie zaÅ‚ożenie zapamiÄ™tania. Widzi przecież podkreÅ›lony wyraz – wiÄ™c Å‚atwiej mu go zapamiÄ™tać spoÅ›ród innych, niczym siÄ™ niewyróżniajÄ…cych. WpadÅ‚ głęboko i nie wyleci. Przez takie wÅ‚aÅ›nie sytuacje mamy w późniejszym życiu problemy z niektórymi wyrazami.
Smutna sprawa, ponieważ naprawdę ciężko się potem tego wyzbyć.
A z jakimi wyrazami wy macie problemy?
Podziękowania dla prof. Nocoń uczącej mnie dydaktyki, która to kiedyś klarownie wyjaśniła.
Brak podobnych wpisów



31 lipca 2008 o 17:12
hehe..pamietam te zajęcia z dyDAktyki:)
a co do pary wyrazów…hmmm….[teraz przypomniaÅ‚o mi siÄ™ jak też na zajÄ™ciach z dydaktyki zbesztaÅ‚aÅ› mnie jak ja, na 4 roku FP moge robic bÅ‚edy...]
`naprawdę`, `na przykład` (razem, osobno?:)) teraz juz wiem;p
31 lipca 2008 o 17:28
no widzisz
sama też się besztam jak robię błędy
1 sierpnia 2008 o 11:01
koniecznym zagadnieniem mym będzie zaglądać tutaj częściej.
bardzo ciekawy, tematyczny blog
pozdrawiam
24 listopada 2008 o 16:13
Żaden i rzadko to też mój odwieczny problem!
21 stycznia 2009 o 13:17
Moje odwieczne problemy:
- żaden i rzadko
- naprawdÄ™ i na pewno
- wszystko co dotyczy pisowni z „nie”
5 lipca 2009 o 11:17
Ja mam zawsze kÅ‚opot z H w Å›rodku wyrazu. Po prostu mi to nie wyglÄ…da – bohater, wahać – i chwilÄ™ zawsze muszÄ™ pomyÅ›leć, zanim napiszÄ™.
6 maja 2010 o 18:56
huragan… przez samo, prawda?
ogólnie wyrazy z ch i h na początku.
i czasem – odruchowo, piszÄ…c co myÅ›lÄ™ – zmieniam znaczenie morza