Kategorie
o tym i owym Żarty i żarciki

10 najbardziej irytujących słów w 2012 [ANKIETA]

Tydzień temu poprosiłam Was o propozycje najbardziej irytujących słów, jakie usłyszeliście w 2012. Wasze propozycje, zarówno ich kreatywność, jak i liczba, przerosły moje oczekiwania – tu, na blogu, komentarzy było mniej, ale na Facebooku naprawdę zaszaleliście.

Lista zrobiła się całkiem długa, arkusz w Excelu jest wypełniony ponad sześćdziesięcioma słowami, przy których często pojawia się informacja o wielokrotności wymieniania przez Was. Do ankiety trafiają słowa, które zostały przez Was zaproponowane co najmniej 2 razy. Odrzuciłam te, które były całymi zdaniami i takie, które pojawiły się na liście z powodu chwilowej frustracji (praca domowa, matura itp.).

10 najbardziej irytujacych slow w 2012Gdyby ankiety miało nie być, a wyniki miałyby się opierać o to, co zaproponowaliście, tak wyglądałaby lista 10 najbardziej irytujących słów:

10. hipster
9. graficzka (jako zawód)
8. Smoleńsk
7. …, tak? (kończenie wypowiedzi dodatkiem “tak?”)
6. ministra
5. masakra
4. bynajmniej
3. oj tam oj tam
2. hejtować
1. Wykon

Dobrze, przejdźmy więc do głosowania. Każdy użytkownik może oddać 3 głosy. Zachęcam do komentowania i uzasadniania swoich wyborów. Głosujemy przez dwa tygodnie.

Najbardziej irytujące słowa 2012 roku to

  • jestę blogerę (9%, 212 głosów)
  • co ja paczę (9%, 205 głosów)
  • smoleńsk (9%, 199 głosów)
  • oj tam oj tam (8%, 190 głosów)
  • wykon (8%, 188 głosów)
  • ministra (8%, 178 głosów)
  • …, tak? (7%, 153 głosów)
  • bynajmniej (6%, 136 głosów)
  • hejtować (5%, 122 głosów)
  • masakra (5%, 110 głosów)
  • hipster (4%, 92 głosów)
  • trolować (3%, 78 głosów)
  • witam (3%, 68 głosów)
  • mowa nienawiści (3%, 61 głosów)
  • graficzka (2%, 56 głosów)
  • powiem tak (2%, 54 głosów)
  • celebryta (2%, 50 głosów)
  • szczerze (2%, 48 głosów)
  • aczkolwiek (2%, 41 głosów)
  • projekty (np. graficzne) (1%, 24 głosów)

Zagłosowało: 1 003 osób

Loading ... Loading ...

Autor: Magda

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

31 odpowiedzi na “10 najbardziej irytujących słów w 2012 [ANKIETA]”

Sprawdziłam i powinno rejestrować po plikach cookie, a nie po IP, więc nie wiem, czemu nie działa. Nie ma po prostu możliwości głosowania?

Wyłącz w przeglądarce blokadę skryptów. Być może jakąś masz aktywną w celu pozbycia się np. reklam. U mnie też nie działa jeśli mam włączony dodatek do przeglądarki “NoScript”.

Oż Chrystusie Nazarejski. Zdecydowanie “…, tak?”, “bynajmniej” i “graficzka”. Choć graficzkę pobija ARCHITEKTKA. Bez dwóch zdań.

Owszem 🙂 ktoś je zaproponował tydzień temu, ale nie zdobyło takiej popularności, by pojawić się tu dziś 🙂

Do szału doprowadzało mnie “paczenie” występujące we wszelkich możliwych odmianach, “..tak?”, którego nadużywa część moich znajomych oraz to wnerwiające “witam”. Tak trudno napisać “dzień dobry”?

Niestety, nie irytują mnie tyle słowa, co błędne związki frazeologiczne. “W każdym bądź razie” pojawia się nagminnie, bez względu na wykształcenie mówcy.
Z wymienionych w ankiecie irytuje mnie jedynie “bynajmniej”.

Spóźniłam się z propozycją słówka 🙁 Byłoby to “epicki” bez odniesienia do gatunku literackiego. “Bynajmniej” drażni, ale źle użyte. No. I wyrazy z języków obcych, za których przetłumaczenie nikt się nie weźmie. W ten sposób mamy, np. “briefing”, “kino offowe”.

A czy myślicie, że “…,tak?” na końcu zdania to alternatywa dla “…, nie?”, które może kojarzyć się z osobami bez wykształcenia? “Tak” to niby podkreślenie oczywistości?

Niby podkreślenie oczywistości, ale mam wrażenie, że niektórzy chyba każde zdanie próbują podkreślić jako oczywiste 😉

Szkoda, ze tak pozno tu trafilam, moze udaloby sie wprowadzic na liste ‘dzieciatko’. Duzo jest slow i zwrotow, ktore dzialaja mi na nerwy, ale ostatnio chyba najbardziej ‘okolociazowa’ nomenklatura koscielna. Nie jest sie w ciazy tylko sie ‘oczekuje’ (obowiazkowo radosnie) sie na dzieciatko, nie porod tylko jakies ‘rozwiazanie’ albo inne wynalazki. Nie mieszkam w Polsce od kilku lat, ale zauwazylam, ze te zwroty wkradaja sie do jezyka np osob pokazujacych sie w telewizji, tak jakby nazwanie fizjologicznych w koncu zjawisk po imieniu bylo w jakis sposob niewlasciwe. I ten jezyk w gazetach dla rodzicow, np ‘Co dzieje się w brzuszku. Maluszek na podglądzie – 6 tydzien’. W koncu te gazety sa chyba dla doroslych a nie dla 2-latkow.

O, szkoda,że już po herbacie! Dorzuciłabym do listy “jakby” i wszechobecne zdrobnienia np. “pieniążki”.

Najbardziej z tych słów irytuje mnie wyrażenie “oj tam oj tam”. “Tam” czyli gdzie? Nie lubię również niepotrzebnych zapożyczeń z angielszczyzny. Wśród nich szczególnie denerwuje mnie właśnie “hejtowanie”. Słowo “graficzka” też mnie razi. Bardziej kojarzy mi się z małą “grafiką” niż z panią “grafik”.

Jest jeszcze jedna tendencja, która mnie niepokoi. Nadużywanie słów oznaczających dziedziny nauki. Szczególnie dotyczy to “metodologii” wypierającej słowo “metoda” i “ekologów” którymi są teraz nie tylko naukowcy, ale i wszyscy aktywiści związani z ochroną środowiska naturalnego.

Przegapiłem głosowanie. Byłbym za “…, tak?”!
Od razu wiadomo, że takkończący nie jest pewny tego, co mówi i musi sobie wzmocnić wypowiedź…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *