Kategorie
o tym i owym

Spójrz czy spojrzyj?

Dziś odpowiedź na pytanie czytelnika:

(…)

Która forma jest poprawna – spójrz czy spojrzyj?

Odpowiedź jest prosta, ale jednocześnie może niektórych z Was z dziwić – obie formy są poprawne. Bardziej popularna w codziennym języku jest forma “spójrz”, podczas gdy w literaturze spotkamy się czasem ze “spojrzyj”. Formy te jako równorzędne notuje na przykład Nowy słownik poprawnej polszczyzny pod red. prof. Andrzeja Markowskiego.

Warto jednak pamiętać, że już “spojrz” czy “spójrzyj” są wersjami niepoprawnymi.

A może Ty masz językowy dylemat i chcesz się nim podzielić na łamach blogu?

Kategorie
o tym i owym

Chrześniak czy chrzestniak?

Zastanawialiście się nad tym, dlaczego mówimy [chrześniak] skoro chrzest? Skoro mamy chrzestnych?

Otóż wynika to z uproszczenia grup spółgłoskowych “st + ni”, jest ona bowiem trudna do wymówienia i sprawiała dość duży kłopot. Została więc zredukowana do “ś + ni”. Stąd też nie powiemy już dziś “chrzestniak”, “chrzestniacy”, “chrzestniaczka” a “chrześniak” czy “chrześniacy” i “chrześniaczka”. I taka jest już teraz norma. Co prawda, “chrzestniacy” pojawiają się jeszcze w Nowym słowniku poprawnej polszczyzny, ale już w Nowym słowniku Ortograficznym PWN-u nie.

Warto się zastanowić nad tym, dlaczego analogicznego uproszczenia nie uzyskała grupa spółgłoskowa w “chrzestnych”. Mimo że czasem z niedbalstwa zdarza nam się mówić [chrześni], to jednak poprawną formą są chrzestni. Może potrzeba jeszcze trochę czasu.

Przyjrzyjmy się też innym przypadkom chrztu.

przypadek liczba pojedyncza liczba mnoga
mianownik chrzest chrzty
dopełniacz chrztu chrztów
celownik chrztowi chrztom
biernik chrzest chrzty
narzędnik chrztem chrztami
miejscownik chrzcie chrztach
wołacz chrzcie chrzty

Tutaj również doszło do uproszczenia, gdyż inaczej musielibyśmy mówić chrzstu, chrzstowi, chrzstem, chrzście. A zbitki spółgłoskowej chrzst- nie wymówi bez trudu chyba nawet Czech, dla których takie twory są bardziej popularne 🙂

Zobacz więcej: Wyjaśnienie RJP

Kategorie
o tym i owym

Pinezka czy pineska?

Dziś znów odpowiedź na pytanie czytelnika. Tym razem będzie krótko. Czytelnik pyta, która forma zapisu jest poprawna – pinezka czy pineska.

Odpowiedź brzmi: Obie formy są poprawne

Ale nie jest to takie proste. Przez całe lata w naszym języku pinezka była jedyną poprawną formą, gdyż została zaadaptowana z języka francuskiego w postaci fonetycznej. Aż do roku 1992, kiedy to z inicjatywy Edwarda Polańskiego, dołączono pineskę do wyrazów z pisownią analogiczną do deski czy groteski. I w ten oto sposób słowniki zaczęły podawać obie formy jako poprawne.

Zatem możemy pisać na dwa sposoby, ale nie zapominajmy o konsekwencji w użyciu.

Pamiętajmy jednak, że w przypadku wymowy dochodzi do ubezdźwięcznienia i powiemy [pineska].

Kategorie
o tym i owym Trudna sprawa

Podgłośnić czy pogłośnić?

Wybaczcie, że nie pisałam, nie zapomniałam o Was, po prostu brakuje mi czasu. Wracam jednak z pośpiechem, by napisać o zagadnieniu zaproponowanym mi na Facebooku – jak powinniśmy mówić – podgłośnić czy pogłośnić?

Ten dylemat językowy nie jest nowy, wystarczy zajrzeć do poradni językowej PWN-u, a znajdziemy tam cztery wypowiedzi na nurtujący nas temat:

  • antonim do ściszyć – prof. Mirosław Bańko radzi w 2002 roku, by raczej mówić “daj głośniej” lub “nastaw głośniej”,
  • nie przyciszyć, ale wręcz przeciwnie – dwa lata później niewiele się wyjaśnia i prof. twierdzi, że ewentualnie, potocznie, można by mówić “pogłośnić”,
  • „anty-ściszyć” – w 2005 również niewiele się zmieniło,
  • podgłośnić – w 2006 również Mirosław Bańko odpowiada na pytanie w tej sprawie. Pisze, że jeśli wybierać między podgłosić, a podgłośnić, to lepsza będzie ta druga forma.

Przyjrzyjmy się temu. Zdecydowana większość z nas mówi “podgłośnij”, “zgłośnij”, bo tworzymy opozycję do “ścisz”. “Podgłośnić” kojarzy się nam z “podkręcić”, z którym nie ma kłopotu. I myślę, że właśnie dlatego nie powinniśmy się martwić, jeśli w ten sposób będziemy mówić. W końcu tak jest krócej, niż “zrób głośniej”. A słowniki kiedyś nadążą.

A jak Wy mówicie?

Kategorie
o tym i owym

Najpopularniejsze wpadki językowe [INFOGRAFIKA]

Z okazji Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego, przygotowałam dla Was infografikę (wybaczcie jej jakość, to moje początki) zawierającą najpopularniejsze wpadki językowe (wraz z formami poprawnymi). Myślę, że jest to dobry moment, aby się na chwilę zatrzymać i zastanowić nad naszym językiem. To, w jaki sposób się nim posługujemy, zawsze będzie o nas świadczyło.

Starałam się w niej zamieścić zarówno te “oczywistości”, jak i wyrazy, które nie zawsze rozpatrujemy w kategoriach poprawności (lub niepoprawności). Wzięłam również pod uwagę Wasze wczorajsze propozycje, które przedstawiliście pod wpisem z wynikami ankiety na najbardziej irytujące słowa w 2012. Zapewne i tak pominęłam wiele, więc zapraszam do komentowania.

najpopularniejsze wpadki jezykowe

Kategorie
o tym i owym Trudna sprawa

10 najbardziej irytujących słów w 2012 [WYNIKI]

Dwa tygodnie emisji ankiety sprawiły, że ponad 1000 osób oddało swój głos. Jak widać, wiele słów Was irytuje i chcecie się na ich temat wypowiedzieć. Poniżej przedstawiam więc 10 najbardziej irytujących słów w 2012 roku – mnie one raczej nie zdziwiły, ciekawe czy Was.

  1. jestę blogerę (21%, 212 głosów) – nie ma się co dziwić 😉 W końcu w dużej mierze to właśnie blogerzy oddawali głosy w tej ankiecie. Ostatnio niestety mamy do czynienia z takimi zabawami językowymi – jęstę konię, jestę marketingowcę itp. Ale przecież to wszystko dla żartów.
  2. co ja paczę (20%, 205 głosów) – wszyscy chyba pamiętają tego przemiłego kotka, który paczy – jeden z popularniejszych memów w 2012. Jak widać, w większości się przejadł i zaczął raczej denerwować niż śmieszyć.
  3. Smoleńsk (20%, 199 głosów) – to słowo znacznie się wyróżnia od pozostałych. W prosty sposób można jednak zrozumieć, że wszyscy mamy już dość słuchania o katastrofie smoleńskiej czy też zamachu.
  4. oj tam oj tam (19%, 190 głosów) – jeśli dobrze pamiętam, to “oj tam oj tam” jest z nami dłużej niż od 2012, ale całkiem stabilnie się utrzymuje. A pomyśleć, że wszystko wynika z całkiem “sucharowego” dowcipu. Zainteresowanych odsyłam tutaj.
  5. wykon (19%, 188 głosów) – przyznam, że chyba nie byłam na bieżąco, bo o wykonie musieli mnie dopiero uświadamiać znajomi. Rozumiem jednak, że słowo to stało się bardziej popularne (a raczej powstało) dzięki różnym talent show (Mam talent?), których obecnie jest trochę.
  6. ministra (18%, 178 głosów) – jak widać, nie jesteśmy jeszcze gotowi na żeńskie odpowiedniki niektórych nazw zawodów. Ostatnio równie popularna jest marszałkini (nawet słowniki to podkreślają).
  7. …, tak? (15%, 153 głosy) – zarówno …, tak?, jak i …, nie? to naprawdę irytujące wstawki i zupełnie się nie dziwię, że znalazły się tak wysoko – “Na dworze pada śnieg i jest zimno, tak?”, “Byłeś wczoraj w sklepie, nie?”, “Poszliśmy wczoraj do pubu, tak? I wypiliśmy po dwa piwa, nie?”. Och! 🙂
  8. bynajmniej (14%, 136 głosów) – rzecz jasna mowa tu o użyciu bynajmniej zamiast przynajmniej. Nie jest to słowo, które jakoś specjalnie zyskało na popularności w 2012, ono po prostu cały czas jest mocno zakorzenione w polszczyźnie (a raczej jego błędne użycie). Tak wysoka pozycja mnie cieszy, bo oznacza, że coraz więcej Polaków zwraca uwagę na niepoprawne użycie.
  9. hejtować (12%, 122 głosy) – przyznam, że znalezienie kulturalnej alternatywy dla tego słowa nie przyszło mi do głowy od razu – najbardziej pasuje krytykować, ale nie jest to do końca to! 🙂 I być może właśnie dlatego hejtowanie jest tak popularne, myślę jednak, że raczej u młodszych Polaków.
  10. masakra (11%, 110 głosów) – zawsze nam profesor z literatury powtarzał, że masakra to może być teksańska, piłą mechaniczną. Jeśli chcemy wyrazić dezaprobatę czy zaskoczenie, znacznie lepiej użyć “makabra”. I zgadzam się z tym, choć z pokorą przyznaję, że zdarza mi się używać i masakry.

 I to by było na tyle 🙂 Myślę, że grupa badawcza w liczbie 1000 jest na tyle wiarygodna, żeby oficjalnie uznać te słowa za najbardziej irytujące.