Kategorie
o tym i owym

Emotikony i ich zapis

Już ponad rok temu odbyła się w na tym blogu dyskusja na temat tego, w jaki sposób zapisywać emotikony. I właściwie ani wtedy nie mogliśmy dojść do żadnych konkretów, ani teraz. Nie oznacza to jednak, że nie możemy po raz kolejny na ten temat podyskutować.

Mamy właściwie dwie możliwości: stawiać odstęp między wyrazem a emotikonem lub go nie stawiać, poniżej dwa przykłady:

  • Hihih ahahah huhuhu 🙂

lub:

  • Hihih ahahah huhuhu:)

Kłopot polega na tym, że w tym drugim przypadku dwukropek i nawias nie zamienią się w obrazek, do którego tak jesteśmy przyzwyczajeni. Są jednak i tacy, którzy celowo nie chcą mieć grafiki, bo ich zdaniem oddaje ona zupełnie coś innego.

Warto jeszcze zastanowić się nad innym aspektem – jak zapisać emotikon, gdy występuje on na końcu zdania? Przed kropką, za kropką, a może zamiast kropki?

  • Hihih ahahah huhuhu :). Tutaj obrazek sugeruje odniesienie do wypowiedzi w zdaniu.
  •  Hihih ahahah huhuhu 🙂 W tym miejscu mamy chyba do czynienia z miniaturyzacją języka.
  •  Hihih ahahah huhuhu. 🙂 Tutaj obrazek może sugerować, że został dodany po prostu, a nie odnosi się do wcześniejszej wypowiedzi.

Mimo że emotikony zakorzeniły się chyba we wszystkich językach świata, to w Polsce nikt się jeszcze (chyba, bo może nie dotarłam) nimi nie zajął z punktu językowego. Dlatego powstał ten wpis – z intencją inną niż zwykle – nie wyjaśnia dylematów. Chciałabym po prostu poznać Wasze zdanie na temat formy zapisu. Może wyjdzie nam z tego coś ciekawego.

Zatem w jaki sposób Wy zapisujecie emotikony?

Autor: Magda

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

19 odpowiedzi na “Emotikony i ich zapis”

Przede wszystkim warto wziąć pod uwagę, że wiele osób zalicza emotikony do znaków interpunkcyjnych. A więc, nasz uśmieszek zawsze będzie kończyć zdanie i nie powinno się stawiać kropki po nim. Co do odstępów, idąc logiką zaprezentowaną wyżej, nie powinniśmy wstawiać spacji, bo jakby wyglądało zdanie, w którym kropka ma znaczący odstęp od zdania? Uważam, że ze względu na estetykę zdania, warto stawiać emotikon po spacji, bez kropek 🙂

Doskonałe pytanie. Ponieważ m.in. jestem informatykiem i posługuję się językami programowania nakreślę tutaj swój punkt widzenia. Dla mnie emotikon, to kod zbudowany z kombinacji znaków interpunkcyjnych i/lub wyrazów, które są zazwyczaj angielskim odpowiednikiem prezentowanej emocji (np. “:wink:”). W przypadku programowania w jakimkolwiek języku kod, który jest pisany, to właśnie kombinacja wyrazów i znaków interpunkcyjnych. Znaki interpunkcyjne są tak samo ważne, jak wyrazy. Np. zgubienie “średnika”, “kropki”, “przecinka” w składni powoduje, że program czy witryna internetowa może działać nieprawidłowo lub nie będzie działać wcale. Tak się składa, że niedawno budowałem serię emotikonów i wprowadzałem na forum, więc opowiem, jak to wygląda od kuchni. Po wykonaniu grafik wprowadza się wszystko do systemu, a następnie przypisuje do każdej grafiki kod, który wywołuje konkretny obrazek. Tak się utarło, że “:)” lub “:-)” oznacza uśmiechniętą buźkę ( 🙂 ) i taki obrazek się wyświetla (kwestia stylu “buźki” zależy tylko od pomysłowości grafika). Natomiast kiedy zadeklaruję np. do uśmiechniętej buźki taki kod :usmiech: i przypiszę do obrazka będzie on wywoływał dany obrazek. Nie ma znaczenia, jaki kod wprowadzę. Gdy zostanie użyty przez użytkownika wywoła, to co zadeklarowałem. Teraz jak to “jeść” z poprawną polszczyzną. Wiemy, że nie stawiamy spacji przed znakami interpunkcyjnymi. W przypadku emotikonów, które zbudowane są m.in. ze znaków interpunkcyjnych zalecałbym stosowanie spacji. Już tłumaczę dlaczego. Emotikon = kod. Kiedy nie postawimy spacji między znakami interpunkcyjnymi np. “wyraz.:)” kod nie zostanie zinterpretowany. Inaczej mówiąc system nie rozpozna samego “:)” i potraktuje całość jako kod (do którego nic nie jest przypisane). Wprowadzenie spacji spowoduje, że rozróżniony zostanie “wyraz” i kod wywołujący obrazek.
Przykłady:
“wyraz.:)” – wyświetli wyraz.:)
“wyraz. :)” – wyświetli wyraz. 🙂
Także z punktu widzenia kodera należałoby oddzielać spacjami znaki interpunkcyjne symbolizujące emotikony, gdyż zostaną one prawidłowo wywoływane i wyświetlane.

Jak napisałem w komentarzu poniżej, to, czy Twój system rozpozna “wyraz.:)” jako “wyraz”, czy jako “wyraz” zależy wyłącznie od Ciebie (czy jakiegokolwiek innego programisty). Mierzysz się tutaj z zagadnieniem parsowania tekstu, które samo w sobie nie jest trywialne – aczkolwiek na potrzeby wielu konkretnych zastosowań (w tym – rozpoznawanie emotek) można je strywializować. Nie chcę i nie zamierzam wchodzić w Twoje kompetencje, zastosowania też są różne i można zwyczajnie nie chcieć, by emotki nie oddzielone spacją były zamieniane na obrazki – ale z mojego punktu widzenia, jako przeciętny użytkownik chciałbym, żeby jednak były (abstrahując oczywiście od tego, co napisałem w komentarzu niżej – że nie lubię zamieniania emotek na obrazki).

Na zajęciach (studia polonistyczne) miałam poruszone to zagadnienie i profesor wyjaśniła nam, że emotikony są już uznawane za znaki interpunkcyjne, ze względu na ich powszechność w internetowym świecie. To tylko potwierdziło moją teorię, co do tego zagadnienia. Pozdrawiam!

Ja zawsze stawiam buźkę po kropce, bo ładnie wygląda – zresztą trudno byłoby mi się rozstać z kropką na końcu zdania. Czasem (w wyjątkowych przypadkach) emotikon stawiam obok wyrazu, w środku zdania, ale zawsze oddzielam go spacją.

Nie wyobrażam sobie pomijania zwykłych znaków interpunkcyjnych na rzecz emotikonów.

A już najbardziej irytuje mnie to, gdy ktoś używa emotów i traktuje uśmieszki jako elementy nawiasów.

(treść w nawiasie 😉

Myślę, że najlepszym wyjściem byłoby tu traktowanie uśmieszków jako elementu interpunkcyjnego do zdania wtrąconego.

Hihih ahahah huhuhu. Tutaj obrazek może sugerować, że został dodany po prostu, a nie odnosi się do wcześniejszej wypowiedzi.

Kropka jest znakiem końcowym zdania, a wielka litera znakiem początkowym. Moim zdaniem, w ten sposób nie zaburza semantyki. A idąc tym tropem, to “następne zdanie nie odnosi się do wcześniejszej wypowiedzi”. ;p

Ja traktuję emotikony jak wyrazy: oddzielam spacją od poprzedzającego wyrazu, kropkę stawiam zaraz po nich :). Czasem kropki nie stawiam, ale to tylko wtedy, kiedy nie kontynuuję wypowiedzi albo tam gdzie piszę znaki nie zmieniają się w buźki 🙂

Kłopot polega na tym, że w tym drugim przypadku dwukropek i nawias nie zamienią się w obrazek, do którego tak jesteśmy przyzwyczajeni.

Kto jest przyzwyczajony, ten jest – ja np. słabo się w nich orientuję w obrazkach, są dla mnie mało czytelne (często ciężko poznać, czy oznacza on :), :D, czy może :|), i – jak nadmieniłaś – uważam, że nie oddają istoty rzeczy.

Natomiast co do pierwszej części tej wypowiedzi: to, czy emotka zmienia się w obrazek, czy nie, zależy od tego, w jaki sposób działa dany system contentu. Najwyraźniej ten wordpressowy reaguje wyłącznie na emotki wymienione po spacji, ale jest to cecha osobnicza, która nie musi być regułą – co więcej, raczej częściej spotykam się, że nie ma to znaczenia. Dlatego ten argument proponuję zapomnieć 🙂

Za to z nieco innej beczki – dziwię się, czemu tak wielu ludzi używa formy “emotikon”, zamiast “emotikona”. Co prawda obie formy są poprawne (przynajmniej wg wikipedii, w żadnym bardziej wiarygodnym źródle nie raczyłem sprawdzić :)), ale ta pierwsza wydaje mi się niezbyt przemyślaną kalką z angielskiego “emoticon”. Warto zwrócić uwagę na człon “icon”, który tłumaczy dokładnie “ikona”; część “emot” nie wymaga tłumaczenia, dlatego ostateczny spolszczony zrost powinien brzmieć raczej “emotikona” właśnie – bo czemu “icon” tłumaczyć jako “ikon”?

Oj, wyjaśnienie tej kwestii bardzo, ale to bardzo by mi się przydało. Nie raz, nie dwa zamieszczam w swoich artykułach różnego rodzaju uśmieszki. Prawdę mówiąc chyba jestem od nich uzależniony 😉

Ja zazwyczaj gdy umieszczam emotikonę, to nie używam kropki na końcu zdania. Traktuję to je jako znak interpunkcyjny, kończący zdanie. Problemem są dla mnie natomiast zdania w nawiasach. Na moim blogu uśmieszki nie są zamieniane na ikonki, w związku z czym użycie uśmieszka na końcu zdania w nawiasie, powoduje, że uśmieszek ma podwójną brodę, o taką :-))

Prosze Pani. Jak powinno się powiedzieć poprawnie?

“Nie Tobie, tylko mnie”
czy “Nie Tobie, tylko mi”?

Proszę o odpowiedź i z góry dziękuję.

Mnie. Bo chyba nie powiedziesz “Nie mnie, tylko ci”? c: No zaimków nie piszemy wielką literą. Wyjątkiem są listy i oficjalne maile.

Emotikony na końcu zdania traktuję jak kropkę. Zapis typu “blebleble. :)” jest dla mnie dodatkowo nieestetyczny i strasznie go nie lubię, zwłaszcza gdy emotikony automatycznie zamieniają się w obrazek.

“Kłopot polega na tym, że w tym drugim przypadku dwukropek i nawias nie zamienią się w obrazek, do którego tak jesteśmy przyzwyczajeni.”

To zdanie jest bez sensu. Wszystko zależy od implementacji danego komunikatora, bloga, innego programu itd. To, że teraz się nie pojawi:( na Twoim blogu to wcale nie znaczy, że gdzieś np na gmailu się też nie pojawi:)

Dla mnie stawianie odstępu przed emotikonami wydaje się naturalne i oczywiste. Dziwi mnie trochę, że dla osób zainteresowanych poprawnością języka jest to zagwozdka.

Co do kropki i emotikony – tłumaczę to sobie w ten sposób: nie muszę uśmiechać się przy wypowiadaniu zdania, a nie zmieni ono swej treści ze względu na oznaczenie jego nacechowania emocjonalnego. Skoro nie zmieni treści, nie powinno też mieć wpływu na reguły nim rządzące. A więc kropka na końcu zdania, później pojedynczy odstęp i emotikon – tak to widzę.

A według mnie jakikolwiek znak interpunkcyjny kończący zdanie powinien stać ZA emotikonem. Przede wszystkim należy wziąć pod uwagę, że np. takie 🙂 zastępuje słowa “uśmiechnął się”. Gdy spojrzymy na zapis dialogu, wyraźnie widzimy kropkę po tym dopowiedzeniu. Wiadomo, że po wypowiedzi bohatera w takim przypadku stawiamy kropkę, jednak co najmniej głupio wyglądałby zapis: Dziękuję. :). Zastanawiam się, co sobie myślą ludzie, którzy zapominają drugiej kropki, ale kontynuują wypowiedź. Na przykład: Dziękuję. 🙂 Uratowałeś mi życie”. W takim razie co? Drugie zdanie zaczyna się od uśmiechu? Skoro to uśmiech, to należy go oddzielić od tego, co mówi człowiek, a co jest opisem zachowania.
Jednak ja bym nie chciała pisać: Dziękuję. :). Uratowałeś mi życie. I tak czasami w wypowiedziach jest przesyt znaków interpunkcyjnych, szczególnie przecinków. Dlaczego uważam, że przed emotikonem nie powinna stać kropka? A no dlatego, że odnosi się on do tej konkretnej wypowiedzi, nie kolejnej, dlatego należy to uwzględnić. Kiedy widzę: Dzięki. 🙂 Uratowałeś mi życie, to mam wrażenie, że druga osoba uśmiecha, przed bezpośrednio wypowiedzeniem kolejnych słów, czyli dziękuje neutralnie, a jakimś gestem podkreśla następną wypowiedź.

Kiedyś nie stawiałam kropki po emotikonie i było to dla mnie naturalne. Teraz jednak, gdy przywykłam ogólnie do kończenia zdania znakiem interpunkcyjnym, dodaję ją dopiero po emotikonie :). Wyjątkiem są sytuacje, kiedy używam takich zestawień znaków jak: o:, D:, x:, c:, ): czy też podobnych, które kończą się znakiem interpunkcyjnym, a nie literą. Dziwnie wygląda sytuacja, gdy kropkę poprzedza dwukropek. Przykładowo: Nie wiem, o co ci chodzi o:.

Ach, zapomniałabym! Jeżeli używam pytajnika lub wykrzyknika, to wtedy, automatycznie, emotikon stoi PO nic. O co ci chodzi?! o: Wtedy jest logiczne, że przecież zdziwiony emotikon nie krzyczy c: Jeszcze dodam, że gdy widzę emotikonę o kropce, to mam wrażenie, że człowiek nagle zmienił humor… Ale to już moje własne odczucia.

Pozostaw odpowiedź Adam Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *