Artykuł napisany przez

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

29 komentarzy

Strona 1 z 2 Nowsze komentarze »
  1. Hadret
    Hadret z | | Odpowiedz

    Pleonazmów jest masa, ten to taki typowy przykład. Wydaje mi się, że “fakt dokonany” (bądź fakt niedokonany, ale taki, który niemal na pewno się dokona) jest uzależniony od kontekstu i sytuacji, więc osobiście za pleonazm bym go nie uznał. Zastanawiam się jednak, czy pleonazmem jest już “bochenek chleba”, czy jeszcze nie? (:

  2. Adam Klimowski
    Adam Klimowski z | | Odpowiedz

    Któryś polski polityk lansował określenie “fakt prasowy”: miało to być takie “zdarzenie, które nie miało miejsca, ale napisały o nim gazety, więc jakby było” 🙂

  3. karolina.ja
    karolina.ja z | | Odpowiedz

    Do “faktów autentycznych” już się przyzwyczaiłam, ale kilka lat temu szczęka mi opadła, gdy pewien prezenter zapowiedział film “oparty na prawdziwych faktach autentycznych”. Nadal nie wiem, czy z tego śmiać się, czy płakać.

  4. JJ
    JJ z | | Odpowiedz

    A czy sformułowanie użyte przez autorkę – błąd pleonastyczny – nie jest pleonazmem? Pleonazm to przecież jedna z odmian błędu językowego, czyż nie?

  5. Hadret
    Hadret z | | Odpowiedz

    Pleonazm jako pojęcie nie formułuje błędu. Pleonazm oznacza wyrażenie składające się z wyrazów o podobnym bądź identycznym znaczeniu – nie ma jednak mowy o tym, że takie zestawienie jest błędne (głównie dlatego, że nie zawsze jest). Dlatego błąd pleonastyczny nie jest błędem pleonastycznym (:

  6. Marcin
    Marcin z | | Odpowiedz

    Nie wiem jaki mają sens błędy pleonastyczne ale jedno wiem na pewno.Istnieją fakty które w rzeczywistości nie są prawdziwe czyli nieautentyczne więc jeżeli jest fakt nieautentyczny to pomimo wszelkich wielkich i tych wyimaginowanych reguł musi istnieć fakt autentyczny.Jeżeli co do jednego zdarzenia czy jednej okoliczności są dwa różne fakty jeden z nich musi być nieprawdziwy czyli nieautentyczny drugi zaś niestety ale zasługuje na miano autentycznego,co czyni go autentycznym-autentycznym faktem.

  7. h3
    h3 z | | Odpowiedz

    Mamy takie zdanie: Faktycznie, Romeo zabil Tybalta. Czy ten fakt jest autentyczny? To jest fakt (bo jednak mial miejsce w fabule ksiazki) fikcyjny (poniewaz nie mial miejsca w rzeczywistosci).
    Fakt nieautentyczny jest zwrotem jak najbardziej poprawnym.

  8. TroLL
    TroLL z | | Odpowiedz

    skręcać w bok, geneza i pochodzenie, podniesc do góry, cofac do tyłu… itd

  9. Anahella
    Anahella z | | Odpowiedz

    Zastanawiam się, czy “postawić kogoś przed faktem dokonanym” nie jest związkiem frazeologicznym.

    “Faktu autentycznego” używałam, dopóki mój znajomy nie skomentował go tak: “należy odróżnić fakt autentyczny od faktu fikcyjnego” – po czym oboje uśmialiśmy się do łez, i od tej pory pilnuję się.

  10. pawel
    pawel z | | Odpowiedz

    co wy tu się rozczulacie, fakt autentyczny jest jak najbardziej poprawnym sformułowaniem w języku polskim!!! wypowiadał się prof Miodek na antenie tv pl wyśmiewając się z problemu jaki powstał dookoła tego tematu uzasadnił to tym ze fakt autentyczny używamy wtedy gdy chcemy nadać naszej wypowiedzi wyższa range tak samo jak ” to się stało na prawdę przysięgam” czy “tak było, mowie wam” tak samo będzie z faktem powiemy “to jest fakt” i rozglądniemy się po słuchających nas osobach a widząc niedowierzanie dodamy “tak to jest fakt autentyczny” więc szukajcie Pleonazmów ale nie w faktach autentycznych bo wychodzicie na przemądrzałych co wiedza gdzie dzwony bija ale nie wiedza w którym kościele.
    howgh

  11. Maciej P.
    Maciej P. z | | Odpowiedz

    Ja zaś chętnie zgodzę się z p. Marcinem. Irytowało mnie zawsze naśmiewanie się z “faktów autentycznych”. Podskórnie czułem, że coś tu zwyczajnie nie gra. I podobnie jak p. Marcin, uznałem, że fakty można od siebie odróżniać w zależności od tego, czy miały miejsce w rzeczywistości, czy tylko w wyobraźni twórcy.
    Weźmy takie “Dialogi” Platona. Czy zniszczenie Atlantydy opisane w “Timaios”, który to dialog rozpoczyna się w dodatku zapewnieniem: “To posłuchaj, Sokratesie. Opowieść bardzo dziwna, ale ze wszech miar prawdziwa.” jest faktem, czy nie jest?
    Czy jest faktem autentycznym, a więc takim, który miał miejsce w historii świata, czy zaledwie faktem fikcyjnym, stworzonym na potrzeby edukacji i sztuki?
    A jeśli rzeczywiście Atlantydy nigdy nie było, a Platon opisywał, podobnie jak Morus, zwykłą utopię, to czy w takim razie będzie to fakt? A może każde zdarzenie literackie, czy to będą dokonania Gilgamesza, Tristana i Izoldy, mord Balladyny, czy ślub Zosi i Tadeusza, każde z tych wydarzeń będzie tylko fikcją, a nie faktem…?
    A jednak nigdy do końca nie będziemy pewni… Bo może Atlantyda jednak istniała, może gdzieś, “w Nowogródzkiej stronie” rzeczywiście Tadeusz wziął sobie Zosię za żonę, a Mickiewicz tylko ten fakt na kartach epopei opisał…
    Czy nie jest to znak, że fakty mogą być jednak bardziej lub mniej autentyczne?
    Warto przemyśleć.

  12. Maciej P.
    Maciej P. z | | Odpowiedz

    Nie mogę się zgodzić.
    Czym zatem będzie fikcja w kontekście podanej powyżej definicji “faktu”? Jeśli fakt jest faktem bez względu na to, czy zaistniał w rzeczywistości, czy tylko w literaturze, to na fikcję nie ma już w takiej optyce miejsca. Czyż nie?
    Albo inaczej: czy na przykład test pilota Pirxa z opowiadania Lema to fakt, czy nie fakt, a loty kosmiczne z powieści Clarke’a – czym są w takim razie? A duchy u Dickensa?
    To chyba nie jest takie proste, jak się wcześniej wydawało… 🙂

  13. Adam
    Adam z | | Odpowiedz

    Z tym faktem autentycznym to nie jest tak do końca oczywiste. Bo np. jakim faktem jest to, że Wokulski zarobił na dostawach dla wojska. Przecież coś takiego nie miało miejsca, a jednak się o tym mówi. To nie jest fakt autentyczny, ale literacki.

Prosimy o komentarz z Twoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

Napisz odpowiedź

Przeczytaj poprzedni wpis:
Praca magisterska
Zamknij