Kategorie
Błędy składniowe częste błędy

Generalnie w każdym bądź razie na chłopski rozum rzecz biorąc

Dzisiejszy wpis nie będzie długi 🙂 Tytuł absurdalny? Tylko troszeczkę. Kiedyś usłyszałam dziewczynę, która opowiadała coś swojej koleżance i naprawdę powiedziała “generalnie na chłopski rozum rzecz biorąc”. Oj, pamiętam, jak się wszyscy zaczęliśmy z tego śmiać. Ale dobrze. Jakie jest moje zamierzenie w przytoczeniu tego? Otóż takie, że chcę pokazać, iż w tytułowym zdaniu kryją się tak naprawdę cztery zwroty:

generalnie rzecz biorąc

w każdym razie

bądź co bądź

na chłopski rozum

Te i tylko te połączenia wyrazowe są poprawne. Nie znaczą tego samego, a mimo to często są ze sobą mieszane. Najczęściej popełnianym błędem jest w każdym bądź razie, jednoczesne połączenie zwrotów w każdym razie i bądź co bądź i nie powinno się go używać w ten sposób.

Autor: Magda

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

20 odpowiedzi na “Generalnie w każdym bądź razie na chłopski rozum rzecz biorąc”

Dzisiaj pan wykładowca na logice rzekł “w każdym bądź razie” 😉
Teraz ciągle slyszę te błędy jak się już dowiedziałam, że to błąd. No i sama się odzwyczajam i pilnuję 😉

Pamiętam, że w liceum miałyśmy z przyjaciółką zwyczaj mówić “dlatego że ponieważ gdyż bo”. Błąd zamierzony, używany w języku potocznym jako zastępstwo dla “dlatego, że… eee… em… um…”. Wpisuje się chyba w nurt “pleonazmów frazeologicznych”.

Dla mnie “w każdym bądź razie” jest konstrukcją odmienną od “w każdym razie”, ma inny zakres i wyraz. Nie ma też praktycznie nic wspólnego z “bądź co bądź” i nie wiem komu przyszło do glowy odwoływanie sie do tego ostatniego powiedzenia. Dla mnie jest to coś w rodzaju “w każdym razie jaki moze być” lub “w jakimkolwiek razie” i choć moze brzmi to nieco redundantnie, jest to zastosowane jako wzmocnienie.

Na to co jest uważane za błąd językowy, a co nie, wpływa tradycja, praktyka (językowa), statystyka i logika. Jeśli więc to, co pan Mirosław napisał nie jest dziś zgodne z wykładnią językoznawców, to śpieszę z moim poparciem dla jego poglądu (nie żebym przeceniał wagę mojego głosu, ale dlatego, że nie lubię milczeć, gdy uważam, że coś się dzieje na przekór logice). Dlaczego w ogóle sformułowanie przypominające utarty zwrot, lecz nieco od niego odmienne, uważać za błąd? Przecież mówienie nie polega na sklejaniu sztywnych idiomów? W każdym bądź razie (to jest w absolutnie każdym razie, co do jednego, bez jakichkolwiek wyjątków) uznawanie tego sformułowania za błędne uważam za oczywiste błądzenie.

… i znowu ta kategoryczność 😉

“w każdym bądź razie” jest nie tyle niepoprawne, co potoczne.
Jeśli już upieramy się że to błąd, to:

nie jest to “błąd pleonastyczny”, ale kontaminacja (skrzyżowanie) dwóch konstrukcji, jak wyżej,

a tak w ogóle, to zdania ekspertów są podzielone.

Pozdro!

Zgadzam się z Mirosławem, też w życiu bym nie pomyślał, że słowo “bądź” wzięło się z innego sformułowania.

A czy poprawnie by było, gdybym powiedział “w każdym, przyjdź, razie”? Nie jako istniejące powiedzenie, a jako moją wypowiedź – zlepek pojedyńczych słów. Słowo “przyjdź” spełnia tu rolę swoistej prośby o nastanie danej sytuacji, tego “razu” – zapraszam go do siebie. Zawsze traktowałem w ten sam sposób również słowo “bądź”…

Druga sprawa (dla mnie już niezrozumiała) – czy niepoprawne jest powiedzenie “na chłopski rozum rzecz biorąc”? Przecież to jest to samo, co “rozumieć coś na chłopski rozum”.

P.s.
Bardzo ciekawy i przydatny blog, cieszę się że na niego trafiłem 🙂

Z tego co rozumiem, “w każdym, przyjdź, razie” jest równoznaczne z “w każdym razie, przyjdź” – czyli, dosłownie, “przyjdź, cokolwiek by się nie działo”. Wg mojej wiedzy jest to poprawne, ale trochę zbyt zagmatwane i niejednoznaczne (przez skojarzenie z błędnym, acz powszechnym “w każdym bądź razie”).

Zgadzam się z mirosławem, iż wyrażenie “w każdym bądź razie” wcale nie musi wywodzić się z połączenia wyrażeń “w każdym razie” i “bądź co bądź”, i nie rozumiem, skąd bierze się pewność autorki tego stwierdzenia, co do jego słuszności.

Jednakże błędność tego wyrażenia jest naprawdę oczywista. Rozpatrzmy przykładową sytuację w sklepie:
– Poproszę ryż.
– Biały czy brązowy?
– Którykolwiek = Który bądź = Jaki bądź.
Na pewno nikt w takiej sytuacji nie użyłby słów “Każdy bądź”, prawda?
Tak że jeżeli komuś bardzo zależy na wzmocnieniu wyrażenia “w każdym razie”, zawsze pozostaje poprawna forma “w jakim bądź razie”, zamiast błędnej “w każdym bądź razie”.

a mnie się nie podoba takie stawianie sprawy “te i tylko te połączenia wyrazowe są poprawne”. Czyli że kiedyś gdzieś jakieś grono profesorków się zebrało i oni zdecydowali, że te jedne zwroty będą dozwolone i nimi się mamy wyrażać, a innymi już “no pasaran”. Tymczasem – choć nie jestem ekspertem – myślę że tylko takie języki jak łacina już nie ewoluują, czyli jakby odwrócić tę myśl w drugą stronę..; wiecie, o co mi chodzi.
Jako Polak uważam, że mam prawo wymyślać sobie nowe wyrazy i ich używać, jak mi w duszy gra – dopóki się staram, żeby było ładnie, i wedle najlepszej wiedzy dokładam wysiłków, aby pozostawać w zgodzie z regułami poprawnej polszczyzny. Nie może być tak, że zbiera się gdzieś jakaś grupka Polaków, obojętnie jak mądrych, i oni za wszystkich zadecydują, jaki ma być język, tak jakby to do nich tylko należał. Wiadomo, że nie można pozwolić na zastępowanie pięknej mowy prymitywnymi skrótami bądź bezrefleksyjnymi zapożyczeniami – ale z drugiej strony trochę razi mnie też takie podejście, że gdzieś w przeszłości zaistniał jakiś horyzont ostatecznego ustalenia “to poprawne, a to nie” – nawet największy ekspert wie, że to się nigdy nie wydarzyło, nawet gdyby próbowało albo udawało.
“W każdym bądź razie” to np. moim zdaniem na dziś dzień całkiem znaczący coś swoistego zwrot, cóż że “nisko urodzony” z jakiegoś “nieprawego połączenia” – za 300 lat może nikt już nie będzie tego wiedział ani podejrzewał. Choć oczywiście być może nie mam racji, i będę ją miał dopiero w następnym komentarzu, komentując gdzieś w jakiejś innej witrynie za chwilę artykuł na zupełnie odmienny temat – możliwe, zdarza się przecież każdemu, a w dzisiejszych czasach jakby nawet częściej. Osobiście staram się już nie być taki “hiperpoprawny”, a zamiast tego pisać bardziej “z duszy” – do czego uważam również mam prawo jako użytkownik języka, może z nieco przesuniętymi już priorytetami celów jego użytkowania; nie można podporządkowywać treści formie, żaden z tych aspektów nie powinien tyranizować drugiego. Pozdrawiam i dziękuję za pomocne wpisy.

obyś nie pozostał jedynym który Cię zrozumie 🙂
A zmiany w języku zachodzą oczywiście, ale nie są wyznaczane ani przez “profesorków” ani przez “buntowniczków” …

Mają rację osoby, wskazujące na wyrażenie “w jakim bądź razie”. Nie będę argumentował, że można to wprost wyczytać u polonistów pre-Miodkowych. Wyrażenia “w każdym razie” i “w jakim bądź razie” znacznie silniej podkreślają punkt widzenia wygłaszającego. Odsyłają zdania polemiczne na margines i podkreślają własne. “Bądź co bądź” to uwaga tylko potwierdzająca stanowisko wygłaszającego, ale bez pretensji do przeciwstawienia się innym. Utożsamienie dotyczy raczej wyrażeń bliższych, niż dalszych znaczeniowo. “W każdym razie” i “bądź co bądź” nie są ekstensjonalne – spróbujcie ułożyć klika zdań, a sprawa stanie się jasna.

Skoro „w jakim bądź razie”, jest prawidlowo, a „w każdym bądź razie” nie, to takze
” nie mam nic”, nie bije sie niczego”, “nie znam nikogo” tez nie jest prawidlowo i powinno byc raczej ” nie mam czegokolwiek” , “nie boje sie czegokolwiek” i ” nie znam kogokolwiek” ……..czy nie zaczynamy gonic w pietke?…;)

Podane przez Ciebie przykłady słabo trzymają się tematu dyskusji, a ponadto nie ukazują rzekomej analogii, którą się kierowałeś.
Określenie “nie mam nic”, owszem, oznacza to samo, co “nie mam czegokolwiek” i OBA określenia są poprawne, z tym że to drugie wyrażenie jest niejako silniejsze w wymowie.
I teraz nawiązując do tematu dyskusji, można by powiedzieć “nie mam czego bądź” (co nadal byłoby poprawne, aczkolwiek raczej nieestetyczne w wymowie – przynajmniej w moim odczuciu), ale NIE można by powiedzieć “nie mam wszystkiego bądź”.

I tu widać wyraźną analogię:
Poprawne: “w jakim bądź razie”, “nie mam czego bądź”
Niepoprawne: “w każdym bądź razie”, “nie mam wszystkiego bądź”

I jeszcze dla dodatkowej wizualizacji:
Poprawne: “kiedy bądź”
Niepoprawne: “zawsze bądź”

Słowo “bądź” po prostu nie może łączyć się ze słowem absolutnym (że tak to topornie określę), takim jak każdy, wszystko, zawsze. I cała filozofia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *