Kategorie
Błędy słowotwórcze częste błędy

“Im… tym…” nie “Czym… tym…”

Zainspirowana notką Pszetfurni o nagminnie popełnianych (przez osoby publiczne) błędach typu “czym – tym” postanowiłam wyjaśnić parę nieścisłości.

Posłużę się przykładem:

Źle:

Czym więcej mam pieniędzy, tym lepsze buty mogę kupić.

Dobrze:

Im więcej mam pieniędzy, tym lepsze buty mogę kupić.

Niewielu wie, że błędna wersja jest kalką z języka rosyjskiego.

Autor: Magda

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

15 odpowiedzi na ““Im… tym…” nie “Czym… tym…””

Pierwszy raz widze forme ‘czym…, tym’. Jakas malo oczywista wydaje sie dla mnie, nawet na chlopski rozum w tej konstrukcji bardziej pasuje ‘im’, a nie ‘czym’

Skoro jest to kalka z języka rosyjskiego to wydaje mi się, że ściana wschodnia Polskie tak może mówić.
Nie mniej nie spotkałem się ze złą wersją.

Od czasów staropolskich język polski ewoluował…
Wyższość jednej wersji nad drugą polega na tym, że jedna jest poprawna, druga nie.
Nie ja owe zasady ustalałam.

Oczywiście, że pochodzi z czasów późniejszych, ale zawiera teksty z czasów staropolskich. To chyba oczywiste.
Broń Boże, nie ustalam na tym blogu żadnych zasad. Nie mam do tego prawa. Ja je tu tylko opisuję.

W podanym przez pana Iuliusa odsyłaczu do Encyklopedii staropolskiej nie ma przykładu użycia zestawienia “czym … tym…”, więc dyskusja jest zbędną a racja pozostaje przy pani Magdalenie. Jedyne użyte tam zdanie, które zawiera podobną, lecz zupełnie inną konstrukcję słowną brzmi: ?Podstarosta w mniejszych kopalniach jest tym, czym starosta w większych?. Jeżeli o to chodziło panu Iuliusowi, to znaczy, że zupełnie nie rozumie problemu.
Dodam jeszcze, że najbardziej znaną osobą publiczną, która popełnia ten błąd jest pan prezydent profesor Lech Kaczyński, osoba wykształcona i po maturze. Nie wiem tylko, czy znajdzie się w jego otoczeniu ktoś na tyle odważny, żeby poprosić go o niezaśmiecanie naszego języka rusycyzmami.

Filożki? A nie fililożki? Pomijam, że hasło filolożka, psycholożka i inne tego typu twory brzmią dziwnie i zastanawia mnie dlaczego kobiecie przeszkadza tytuł filolog. Ja osobiście o sobie nigdy w życiu nie mówiłabym psycholożka, filolożka, doktorka itp. bo to brzmi po prostu śmiesznie.
No ale jakby co, ja się nie znam i może filożka to prawidłowa forma i wszystkie -lożki może też są ok, ale ja nie mam zamiaru takich form używać 😉 w każdym razie przepraszam, że wpis nie na temat 😉

Ok, źle przeczytałam, jest filolożka 🙂 Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi, bo po powyższych wpisach widzę, że dość poważne jest tu towarzystwo 🙂

Dzięki za link, kliknęłam i przeczytałam, teraz mam większą jasność 🙂 poza tym ciekawy blog i na pewno będę zaglądać od czasu do czasu 🙂

Pozostaw odpowiedź Beno Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *