Kategorie
trudne słowa

Indolencja

Otóż wyrazem indolencja rozpoczynam nowy cykl na blogu. W cyklu tym zajmę się opisywaniem, wymienianiem, a czasem wyśmiewaniem trudnych wyrazów.

Zatem co to jest indolencja? to po prostu niezaradność, nieumiejętność poradzenia sobie w pewnych, konkretnych momentach, nieczułość na daną sytuację.

Można być na przykład indolentem. Oznacza to wtedy, że jest się nieporadnym życiowo.

Dla chętnych więcej szczegółów – http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2561436

Autor: Magda

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

15 odpowiedzi na “Indolencja”

Kolejne trudne słowo, nawet dla filolożki ? gros. Może znaczyć większość i wtedy czyta się gro, może znaczyć dwanaście tuzinów, i wtedy czyta się gros. ?Całe gro języków do wyboru? (we wpisie o Facebooku) to błąd do kwadratu.

Mnie i tak najbardziej drażnią zapożyczenia z angielskiego używane zupełnie bez sensu. Jak słyszę słowa w stylu “eksperiencja” czy “lokacja” używane w znaczeniu “lokalizacja” to mnie po prostu krew zalewa…

A może ktoś wie co oznacza “messowo”. Spotkałem się z tym słowem przy opisie wyglądu człowieka: “Człowiek ten wyglądał ogólnie messowo”.

Przede wszystkim, chciałbym zauważyć, iż bardzo podoba mi Pani blog.

Nie jestem w stanie zgodzić się z twierdzeniem, iż indolencja odnosi się li tylko do konkretnych sytuacji. Taki zaś wniosek wynika z przytoczonej, iż tak to ujmę, definicji tego wyrażenia.

Ja osobiście, przy czym nie wykluczone, że jest to wpływ nieżyjącego już niestety Pana Kopalińskiego, stawiam znak równości pomiędzy sformułowaniem “indolencja” a wyrazem “nieudolność”, “niezdarność”. Przy czym nie używam tego słowa, jako synonimu nieudolności, tylko w odniesieniu do pewnych, konkretnych sytuacji.

Pozdrawiam serdecznie

Mój problem, z którym zmagam się już dość długo i zmóc nie mogę! Jeśli w kościele były jedne organy i dokupiono po czasie jeszcze jedne, to teraz w kościele jest…dwa? dwie? dwoje?

naprawde rece opadaja ostatnio na fb wyczytalam slowo napisane po polsku ” zaproponowalismy – behaworniste – ”
wooooooooooooow
Bardzo ciekawy blog ,pozdrawiam cieplutko

naprawde rece opadaja ostatnio na fb wyczytalam slowo napisane po polsku ” zaproponowalismy – behaworniste – ”
wooooooooooooow
Bardzo ciekawy blog ,pozdrawiam cieplutko

sorki,” behawiorniste ”

Marcin, to jakaś tragifarsa to Twoje: “iż.”. O “li” nie wspomnę, bo tylko raz zastsowałeś.
Dopiero po, co najmniej, trzech ‘że’, można użyć: ‘iż”.
Tak więc, wygląda na to, jakbyś wynalazł na strychu garnitur pradziadka i, nieświadom śmieszności, paradował w nim – dumny jak paw.

Pozostaw odpowiedź Kwiat Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *