Kategorie
o tym i owym

Kurczak obszedł jezioro – jezioro zostało … przez kurczaka

Dziś będzie trochę luźniej – pół żartem, pół serio.

Znalazłam taki demotywator:

Kurczak obszedł jezioro.

Jezioro zostało przez kurczaka… co zrobione?

No to przyjrzyjcie się grafice poniżej, a potem czas na wyjaśnienia.

Aha, i nie zwracajmy uwagi na błędy tam zawarte, gdyż nie one są przedmiotem dzisiejszego wpisu.

I niech nikt nie mówi, że odpowiedź na pytanie jest nieważna, bo nikt nie będzie chciał chodzić dookoła jeziora 🙂 bo szaleńcy zawsze się znajdą.

W języku polskim mamy takie twory jak czasowniki nieprzechodnie, czyli takie, które po prostu nie mają strony biernej. Do takich właśnie należy czasownik “obchodzić, obejść”. Owszem, to znacznie zubaża język i często może być problemem dla tłumacza (i nie tylko dla niego).

Tutaj pytanie do Tomka z Unleashed English –  jak radzić sobie z tłumaczeniem, kiedy w grę wchodzą czasowniki nieprzechodnie?

Autor: Magda

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

63 odpowiedzi na “Kurczak obszedł jezioro – jezioro zostało … przez kurczaka”

Demotywator marny (jak wszystkie), ale omówiony został w sposób karygodny.

Jakże to humaniści nie mają się jak wykazywać? Można wymyślać różne formy i zastanawiać się nad ich stosownością. Można napisać o różnych czasownikach i o tym, czego nie mają. Można zastanawiać się, dlaczego tak jest, można spojrzeć na sprawę z perspektywy historycznej i interlingwistycznej.

To jedna sprawa, a teraz druga:

To prawda, że “w języku polskim mamy takie twory jak czasowniki nieprzechodnie” (przecinek niepotrzebny). Takich czasowników jest mnóstwo, nikt się jednak nie zastanawia, jak tworzyć z nimi zdania w stronie biernej. Nie w tym tkwi sedno problemu. Czasowniki przechodnie definiowane są zazwyczaj jako takie, które rządzą bezpośrednio dopełnieniem bliższym i mogą występować w stronie biernej (definicja zaczerpnięta skrótowo z USJP PWN). Wyjątkowość czasownika “obejść” polega na tym, że rządzi dopełnieniem bliższym (przynajmniej na to wygląda – kurczak obszedł JEZIORO), ale nie ma formy strony biernej. Trzeba tu zauważyć, że nie ma przeciwwskazań, żeby ten czasownik mógł występować w stronie biernej, konstrukcja takiego zdania z tym czasownikiem nie sprawia kłopotów, jak zresztą widać – “Jezioro zostało przez kurczaka [imiesłów bierny od “obejść”]” – tak samo jak w analogicznych konstrukcjach: gdyby kurczakowi dać rowerek, mogłoby się okazać, że jezioro zostało przez kurczaka objechane, gdyby potrafił latać, być może jezioro zostałoby przez kurczaka obleciane itd. – po prostu z jakiegoś powodu przez te wszystkie lata nie ustaliła się forma imiesłowu biernego.

Dałoby się o tym na pewno napisać dużo więcej, ale to nie mój blog, nie będę odbierał Drogiej Autorce pracy.

Miło mi, że jesteś ciekawa mojej opinii 😉 Ja jednak w pełni zgadzam się ze zdaniem olgicecylii. Tłumaczenie przecież, jeśli nie jest maszynowe, nie wymaga zastępowania oryginalnych klas słów tymi samymi klasami z języka docelowego (choć pewnie Nabokov, zwolennik tłumaczenia dosłownego, uznałby to za herezję heh). Nie widzę przeszkód, żeby w tłumaczeniu zachować to zdanie w stronie czynnej. Ponadto czasownik, który jest nieprzechodni w j. polskim może być przechodni w języku obcym.

Tomku, ale gdy na przykład jest to większy fragment tekstu, który w całości pisany jest w stronie biernej?

Jeżeli fakt, że cały tekst jest w stronie biernej ma znaczenie, to tłumacz powinien zachować ją w tłumaczeniu – wtedy jednak może się okazać, że będzie musiał poświęcić znaczenie (forma kosztem treści). Jeżeli jednak strona bierna nie jest istotna, to nie musi jej zachować w tłumaczeniu. Z resztą, jeżeli rozpatrujemy polski i angielski, w angielskim strona bierna jest dużo częściej stosowana niż w polskim. O tym tłumacz też musi pamiętać (w polskim nie zawsze taki tekst będzie dobrze brzmiał).

Tomku, dzięki za wyjaśnienie 😉
AJ, skoro ja to napisałam w sposób karygodny, to czuj się na blogu swobodnie i dodaj to, co masz do dodania 🙂

OlgoCecylio, nie wydaje mi się

Pytałam o ten tryb rozkazujący, bo ostatnio miałam nieprzyjemność zobaczyć potworka w postaci “nie widź we mnie wroga”. Prof. Bańko podaje, że tej formy się nie używa (sugeruje użycie “zobacz”, które w omawianym przypadku – będącym, nota bene, KINOWYM tłumaczeniem z angielskiego – raczej nie ma zastosowania).

Sądzę, że “widź” jest formą potencjalnie poprawną, z uwagi na to, że pojawia się w literakowym słowniku-koszmarniku.

Zaintrygowało mnie natomiast to, czy takich czasowników jest więcej.

@olgacecylia
“Nie postrzegaj we mnie wroga”?

@AJ – rowerek dla kaczki rozwiązujący sprawę strony biernej jest niesamowity 🙂

nie da się… jest kilka takich przypadków,jednak gdy ktoś mnie pyta to odpowiadam , że jezioro zostało”obeszłe”….

oblezione lub obszeszedłe takie moje myśli pierwsze 🙂 hehe ładnie ale powiedzcie komu by się chciało obchodzić jezioro? nikomu normalnemu chyba nawet i kurczakowi

Pozostaw odpowiedź dimun Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *