Artykuł napisany przez

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

27 komentarzy

Strona 1 z 2 Nowsze komentarze »
  1. Drewniacki
    Drewniacki z | | Odpowiedz

    Nawet jeżeli jest są to lody na patyku, to mówi się “kup mi lody”?

  2. Piotr
    Piotr z | | Odpowiedz

    Wydaje mi się, że temat należy uzupełnić o inne, jakże popularne, znaczenie formy pojedynczej, a oznaczającej potocznie fellatio. Jednakże taki “lód” inczej jest odmieniany od “zamrożonej wody”, tzn.
    Stan skupienia – lód, lodu, lodowi, lód, lodem, lodzie, lodzie
    Fellatio – lód, loda, lodowi, loda, lodem, lodzie, lodzie

    Dlatego istnieje różnica znaczeniowa pomiędzy poleceniami “zrób mi lód (np. w lodówce)”, a “zrób mi loda”.

    Jednocześnie uważam, że chociaż słyszy się czasem “lód na patyku”, to jednak powinno mówić się, tak jak w tytule serii izraelskich komedii, “lody na patyku”.

  3. olgacecylia
    olgacecylia z | | Odpowiedz

    Moi znajomi wiedzą, że jestem cięta na “loda”.
    Cieszę się, że o tym wspomniałaś!

  4. karolina.ja
    karolina.ja z | | Odpowiedz

    O, nie wiedziałam o tym.

  5. Pszetfurnia
    Pszetfurnia z | | Odpowiedz

    Filolożka napisała: Błędnie często mówi się ?kup mi loda?.

    To nie błąd. Radzimy zajrzeć do słowników i nie robić czytelnikom blogu… lodów z mózgu.

  6. Pszetfurnia
    Pszetfurnia z | | Odpowiedz

    ?Potoczny? nie znaczy też ?błędny?. Ten sam internetowy SJP PWN definiuje język potoczny jako wariant języka używany w codziennych sytuacjach życiowych (http://8m8.utnij.net). Czyżbyśmy mówili na co dzień językiem niepoprawnym? Andrzej Markowski w podręczniku akademickim ?Kultura języka polskiego. Teoria. Zagadnienia leksykalne? (WN PWN, Warszawa 2006) w pełnym opisie współczesnej POLSZCZYZNY KULTURALNEJ wyróżnia normę wzorcową i normę uzytkową, a do normy użytkowej zalicza między innymi NORMĘ POTOCZNĄ OGÓLNĄ, która, jak pisze, stanowi jej trzon i jest charakterystyczna dla języka zwanego potocznym.

    Ale wróćmy do lodów. W haśle ?lód? w ?Wielkim słowniku poprawnej polszczyzny PWN? (Warszawa 2006, tak samo już w 1999) czytamy:
    […]
    2. tylko w lm ?słodka, zamrożona masa z mleka lub jogurtu […]?: Lody śmietankowe, truskawkowe. Jeść, kupować lody.
    3. DB. loda ?porcja takiej masy?: Kupić dziecku loda na patyku. – W tym. zn. używane tylko formy D., B. i N.
    Prosze zwrócić uwagę, że to jest słownik POPRAWNEJ polszczyzny, że znaczenie 3. nie jest nawet opatrzone kwalifikatorem ?potoczne? i że tak było już w tym słowniku przed jedenastu laty.

    ?Uniwersalny słownik języka polskiego PWN? (Warszawa 2003) mówi tak:
    […] pot. ?porcja lodów – słodkiej masy?: Kup mi loda.

    ?Nowy słownik języka polskiego PWN? (Warszawa 2000) i jego elektroniczna wersja, czyli ?Multimedialny szkolny słownik PWN? (2006):
    […] Potocznie też w liczbie pojedynczej. Chodź, kupię ci loda? Wujek dał mi na loda.

    ?Słownik współczesnego języka polskiego? (Wydawnictwo Wilga, Warszawa 1999):
    […] Porcja lodów: Kupić loda.

    ?Praktyczny słownik współczesnej polszczyzny? (Wydawnictwo Kurpisz, Poznań 1998):
    pot. Kupić, zjeść loda ?kupić, zjeść jedna porcję lodów, zwłaszcza na patyku albo w waflu?.

  7. mrtom
    mrtom z | | Odpowiedz

    @pszetfurnia – w “codziennych sytuacjach życiowych” niekótrzy mówią też “poszłem” i “wyłanczać”…

  8. Pszetfurnia
    Pszetfurnia z | | Odpowiedz

    Mówią, pewnie, tylko że to już nie jest polszczyzna kulturalna ani norma potoczna (ani w ogóle żadna norma), i SPP te formy piętnuje – w odróżnieniu na przykład od użytego gdzieś wyżej przez autorkę tego blogu wyrażenia ?odpuścić sobie?, które przecież jest potoczne, ale absolutnie nie błędne.

  9. Magdalena Bród
    Magdalena Bród z | | Odpowiedz

    @Pszetfurnio, ja w swoim blogu opisuję normy wzorcowe, więc potoczne się do tego nie wliczają, a jak same przykłady wskazują (prócz Markowskiego), takie “kup mi loda” jest.
    “Odpuścić sobie”? Jeśli tego użyłam, to jedynie w komentarzu, jednakże nie pamiętam.
    @mrtom, no właśnie.
    @Pszetfurnio, to jeszcze raz – już od jakiegoś czasu mówi się, że “poszłem” weszło w uzus.

  10. Kati
    Kati z | | Odpowiedz

    Naprawdę nie macie większych problemów? Ależ bym tak chciała….

  11. John
    John z | | Odpowiedz

    Dla mnie wystarczającym odstraszaczem od używania formy “kup mi loda” jest jej raczej wulgarna konotacja. Lód (l.p.) mamy na rzece, dodajemy go do napojów (kostki lodu!) i to wszystko. Te smakowe to są lody (waniliowe, cassate itd.) i u mnie od zawsze (czyli będzie już ponad 30 lat) ta forma była używana.
    Sytuacja, że jakaś grupka niedouczonych “gimbusów” używa jakiegoś języka nie jest dla mnie wyznacznikiem jego poprawności.

    PS: “Poszłem” nie weszło i raczej nic nie wskazuje na to, że w najbliższej przyszłości wejdzie w uzus. Nadal (na szczęście) używanie tego słowa sugeruje niski poziom intelektualny wypowiadającego się. I nie zmieni tego fakt, że nasi politycy (nawet ci na wysokich stołkach) używają tej formy.

  12. Arek
    Arek z | | Odpowiedz

    Czy mogłaby się Pani ustosunkować do tego artykułu: http://obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=88 ?

    Jak na razie to zgadzam się z Pszetfurnią. Dodam jeszcze, że tak w wikislowniku, jak w so pwn uwzględniana jest odmiana “loda”
    http://pl.wiktionary.org/wiki/l%C3%B3d
    http://so.pwn.pl/lista.php?co=l%F3d

    Pani wersja mnie, więc nie przekonuje 🙂

  13. Gorzata
    Gorzata z | | Odpowiedz

    Mimo wszystko uważam, że lody w znaczeniu słodkiej, zamrożonej masy powinny być w liczbie mnogiej. Zawsze mnie tak uczono i wyjątkowo razi mnie jak słyszę “kup mi loda”, “mam ochotę na loda”. I nie chodzi mi o skojarzenia, po prostu dla mnie to bardzo źle brzmi.
    Cieszę się, że są inne osoby, które zwracają uwagę na takie “nieistotne sprawy”, jak lody w liczbie mnogiej;)

  14. Jędrek
    Jędrek z | | Odpowiedz

    Forma potoczna staje się coraz bardziej uprawniona, prawdopodobnie niedługo tak się stanie ze mianownikiem r.m. l.p. “perfum”.

  15. Paweł
    Paweł z | | Odpowiedz

    Całkiem pouczające. Ale co w sytuacji, gdy chcę wyraźnie zaakcentować ile tych lodów chcę? Jak mam powiedzieć? Kup mi jeden lody? A może: kup mi jednego lody? No bo jakoś tak nie bardzo mi się wydaje żeby tak było. Bo raczej też nikt chyba nie powie, że nie można tutaj użyć liczebnika.

    W tej sytuacji jak najbardziej właściwe wydaje mi się stwierdzenie: kup mi (jednego) loda.

    1. Bushee
      Bushee z | | Odpowiedz

      Otóż, lody waniliowe lub owocowe (lub jakiekolwiek inne) mają tylko liczbę mnogą (pluralia tantum)

      Zostało to wyraźnie zaznaczone w notce – a jednak, na siłę, próbujesz utworzyć od nich liczbę pojedynczą 😉 Tak więc: “kup mi jedne lody”, podobnie jak “kup mi jedne drzwi” czy “kup mi jedne spodnie” – z tymi rzeczownikami, jak sądzę, większość ludzi nie ma problemów, więc proponuję czasem spróbować przeanalizować coś samemu “na logikę”.
      A super poprawnie (ponieważ “jedne lody” wydaje mi się dość dziwne) byłoby: “kup mi jedną porcję lodów” – co jednocześnie załatwia wszelkie wątpliwości co do odmiany 🙂

  16. Paweł
    Paweł z | | Odpowiedz

    No i właśnie o taką prostą i wszystko mówiącą odpowiedź mi chodziło. Dziękuję 🙂

Prosimy o komentarz z Twoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

Napisz odpowiedź

Przeczytaj poprzedni wpis:
Kiedy kropka po skrócie wyrazu?
Zamknij