Kategorie
Błędy ortograficzne częste błędy

Smutna prawda… o swetrze…

Nawiązując do niedawnego wpisu o swetrze muszę się z Wami czymś podzielić.
Otóż z niezależnych badań przeprowadzonych na ekspedientkach w różnych sklepach z ubraniami, na pytanie:

ile kosztuje ten swetr?
z 10 ankietowanych…
7 nie dało po sobie znaku że coś nie tak…
jedna się uśmiechnęła…
jedna powiedziała ten sweter i podała cenę…
a ostatnia…
powiedziała ten swetr kosztuje… pięćdziesiąt czy zł

Smutne 🙁

Autor: Magda

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

12 odpowiedzi na “Smutna prawda… o swetrze…”

Niekoniecznie smutne.

To, że ekspedientka nie dała po sobie znaku, że coś jest nie tak, nie oznacza, że uważa formę “swetr” za poprawną. Może nie chciała poprawiać klienta, żeby nie wprawiać go w zakłopotanie. Wiadomo: klient – nasz pan.

Wiadomo: klient – nasz pan

No właśnie w dzisiejszych czasach przestaje tak być, dlatego się zmartwiłam.

Klient – nasz pan – to akurat powiedzenie, z którym nie do końca się zgadzam, a które jest świetnym sloganem, od lat wykorzystywanym w biznesie.

To, że ktoś jest klientem w sklepie, zobowiązuje moim zdaniem pracownika do uprzejmości, niekoniecznie zaś do milczenia.

Szkoda, że tak mało osób zwróciło na to uwagę.

Oczywiście, że trzeba. Szkoda tylko, że często tak nie jest.
Sama przed chwilą się o tym przekonałam kupując buty. Pani ekspedientka, mimo iż nic nie mówiła, była bardzo niemiła ;P

To mi przypomina anegdotę, opowiedzianą mi kiedyś przez znajomą. Jej szefowa miała regionalną naleciałość i mówiła “dawają”
znajoma: a tam nie dają (nie pamiętam czego)
szefowa: nie dają? (zdziwiona) DAWAJĄ ;P

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *