Artykuł napisany przez

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

24 komentarze

Strona 1 z 2 Nowsze komentarze »
  1. sfah
    sfah z | | Odpowiedz

    Pierwsze słyszę, może dlatego, że jestem z Warszawy.

  2. nbw
    nbw z | | Odpowiedz

    Też pierwsze słyszę. Nawet w Poznaniu się nie spotkałem z tą formą.

  3. dzg
    dzg z | | Odpowiedz

    tez pierwszy raz słysze żeby ktoś tak powiedział 🙂

    ps. bardzo ładny layout nowy, za zamówienie? 🙂

  4. Paweł Zinkiewicz
    Paweł Zinkiewicz z | | Odpowiedz

    Ja też się nie spotkałem z taka formą na szczęście 😉 BTW- twoja wtyczka antyspamowa regularnie mnie blokuje na firefoxie, jestem aż takim spamerem już? 😉

  5. JJ
    JJ z | | Odpowiedz

    Spaźniać? Zmieniać się w pazia?

  6. marcin
    marcin z | | Odpowiedz
  7. marcin
    marcin z | | Odpowiedz

    Ustawa o języku polskim (art. 3.1.):
    “ochrona języka polskiego polega w szczególności na: […] 4) upowszechnianiu szacunku dla regionalizmów i gwar, a także przeciwdziałaniu ich zanikowi”

    PS. Polecam także ten artykuł:
    http://www.obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=238

  8. marcin
    marcin z | | Odpowiedz

    Pani Magdaleno,

    Dziękuję za odpowiedź. W oficjalnej polszczyźnie nie słyszałem nigdy o “spaźnianiu się”. Sama Pani też odnosi się raczej do mowy potocznej. A w mowie potocznej wszystkie te “wyjścia na pole”, “śmieliśmy się”, “kluki”, “obczasy”, “taksówki” i właśnie “spaźnianie się” są urocze, świadczą o jakiejś więzi międzypokoleniowej i zwalczanie ich – zwłaszcza przez nauczycielkę polskiego in spe – jest niewłaściwe.
    Zirytowały mnie też infantylne komentarze (nie Pani), dlatego pozwoliłem sobie na wsadzenie kija w mrowisko 🙂

    Co do nazwy blogu – tak, chętnie poznam Pani argumenty na temat korzyści z używania słów typu socjolożka, psycholożka czy filolożka.

    PS. Właśnie dlatego, że jest Pani ze Śląska powinna się Pani domyślać jak tam ten regionalizm przywędrował. Bo ja też go znam ze Śląska a na pewno nie jest to śląsko mowo.

  9. jogross
    jogross z | | Odpowiedz

    Moja nauczycielka języka polskiego wręcz zirytowana porawiała spóźniać się na spaźniać. Wiele osób próbowało mnie poprawiać ale dopiero dzisiaj zdałem sobie sprawę że forma może być niewłaściwa.

  10. Marta
    Marta z | | Odpowiedz

    Drogi Marcinie, skoro nigdy nie słyszałeś ‘spaźniania się’ w poprawnej polszczyźnie to widać, że w niewielu miejscach byłeą i niewielu ludzi słyszałeś. Chodzę do najlepszej szkoły w mieście, powstała w 1922, więc jest to szkoła z tradycjami, gdzie pielęgnuje się język polski oraz nie zapomina o gwarach, jednakże nie toleruje się tam mieszanki wyżej wymienionych. Męczy mnie ten temat, gdyż p.prof. z chemii ciągle mówi o spaźnianiu, dlatego szczerze powątpiewam w urok spaxniania akurat w tej placówce.

    pozdrawiam

  11. pap
    pap z | | Odpowiedz

    pochodzę ze stolicy Podbeskidzia, miasta rodzinnego Bolka i Lolka, Reksia oraz Małego Fiata, czyli z Bielska-Białej. W szkole podstawowej często słyszałam o “spaźnianiu” się się na lekcje i o tym, że uczeń nie może się “spaźniać”, zatem nie wiem, czy to sformułowanie należy uznać za regionalizm, czy może już za uzus…?

  12. pan prezes
    pan prezes z | | Odpowiedz

    absmak, po prostu czuję absmak jak słyszę o spaźnianiu

  13. Malgosia
    Malgosia z | | Odpowiedz

    A ja mam pytanie
    na dworze,czy na dworzu? oczywiscie w sensie na zewnatrz domu

Prosimy o komentarz z Twoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

Napisz odpowiedź

Przeczytaj poprzedni wpis:
Z cyklu: słownictwo nastolatków, część 2
Zamknij