Kategorie
częste błędy o tym i owym

10 najbardziej irytujących błędów w języku polskim

W dzisiejszym wpisie chciałabym się odnieść do artykułu “Jak cię słyszą, tak cię widzą. Najbardziej irytujące błędy językowe Polaków” zamieszczonego 27 września w serwisie kobieta.dziennik.pl. Każdy z nich opatrzę komentarzem, a następnie zaproponuję dyskusję. 

1. Cofać się do tyłu lub cofać się wstecz
Poprawnie: cofać się

Oczywiście, tu właściwie nie ma żadnych wątpliwości, błąd typowy, ale często wynika z pośpiechu.

2. Wziąść
Poprawnie: wziąć

To też jasne, najlepiej sobie to wytłumaczyć żartem: “Czy można to wziąść? Oczywiście, wszystko można braść!”.

3. Włanczać
Poprawnie: włączać

Powinno nas już na początku zastanowić, skąd się ten powszechny błąd w wymowie wziął?

4. Ciężki orzech do zgryzienia
Poprawnie: twardy orzech do zgryzienia

Każdy, kto zastanawia się nad tym, co mówi, od razu zrozumie, dlaczego “ciężki orzech” to określenie dość abstrakcyjne.

5. Iść po najmniejszej linii oporu
Poprawnie: iść po linii najmniejszego oporu

Oo, o tym chyba jeszcze nie pisałam. Bardzo powszechny błąd, wnikający w świadomość językową Polaków chyba paradoksalnie -podświadomie.

6. Ubrać płaszcz
Poprawnie: ubrać się w płaszcz lub włożyć płaszcz

Gdy przeciętny Polak słyszy, że takie określenie jest błędem, wciąż łapie się za głowę. Forma “ubierać coś” tak bardzo zakorzeniła się w naszym języku, że występuje prawdopodobnie częściej niż ta poprawna.

7. W cudzysłowiu
Poprawnie: w cudzysłowie

To dość jasne. Już od podstawówki polonistki porównują z rowem. W cudzysłowiu? No to w rowiu.

8. Szeroka publiczność
Poprawnie: liczna publiczność

Super! Zbliżamy się do coraz bardziej wyrafinowanych błędów językowych. Moim zdaniem ten błąd wcale nie jest irytujący, raczej zabawny. Szeroka publiczność może przecież być eufemizmem określającym panie większych rozmiarów, a jednocześnie pełniące rolę publiczności.

9. Jednego procenta
Poprawnie: jednego procentu

Oj, na temat nieprawidłowej deklinacji można by pisać i pisać. Jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że wszystko zaczęło się od Świata według Kiepskich i ich pomysła.

10. Przybył na metę jako pierwszy
Poprawnie: przybył na metę pierwszy

Przez chwilę musiałam się zastanowić, gdzie tu jest błąd. Zdecydowanie nie zaliczyłabym go do najbardziej irytujących, bo właściwie spotykam się z nim po raz pierwszy. Wyjaśnienie: “jako” określa tu pewną cechę, sugeruje, że jest to porównanie, podczas gdy nie ma żadnych wątpliwości, że to on przybył na metę pierwszy.

Co myślę o takim zestawieniu? Otóż zostało ono stworzone na szybko, wraz z poszczególnymi punktami, pojawiają się coraz mniej oczywiste i irytujące błędy. Ba, moglibyśmy teraz wspólnie wymyślić (a raczej ułożyć) zupełnie inną listę! Pewnie już Wam wiele przykładów przychodzi na myśl! Zapraszam do dyskusji!

Kategorie
o tym i owym

Światowy Dzień AIDS czy Światowy Dzień Walki z AIDS?

Dziś 1 grudnia. Jak wiadomo, tego dnia obchodzimy Światowy Dzień Walki z AIDS. A dzisiejsze METRO i wiele innych mediów uważa, że to Światowy Dzień AIDS. Wikipedia również podaje, że obie nazwy tego dnia są prawidłowe. Czy jednak Dzień AIDS powinno być formą prawidłową? Czy naprawdę tego dnia celebrujemy AIDS? Czy może walkę z nim?

Podobnie jest w przypadku Światowego Dnia Raka i Światowego Dnia Cukrzycy, a także innych chorób. Rzecz jasna są to bezpośrednie tłumaczenia z angielskiego – World AIDS Day, World Cancer Day i World Diabetes Day. Czy jednak wprowadzając je do języka polskiego dosłownie, dobrze zrobiliśmy?

Nikt przecież nie obchodzi dnia, w którym czci się AIDS, raka czy cukrzycę. Te choroby się zwalcza, próbuje leczyć, ale na pewno nie święci.

Moim zdaniem tego typu dni są bardzo ważne. Pozwalają pamiętać o istnieniu takich chorób, o tym, żeby na siebie uważać – ogólnie przynoszą wiele korzyści. Czy jednak w języku polskim nie powinny nazywać się jednoznacznie?

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Może to ja przesadzam?

Kategorie
Błędy fonetyczne o tym i owym

Wi-Fi – wymowa

Jakiś czas temu zostałam zapytana w e-mailu o wymowę słowa Wi-Fi. Obawiam się, że zapomniałam odpisać, więc teraz nadrabiam wpisem. Mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone 🙂

Otóż Wi-Fi (Wireless Fidelity), jako sieć bezprzewodowa, jest już standardem w Polsce od dobrych kilku lat. Nadal jednak nie do końca wiemy, jak ten skrótowiec wymawiać. Najczęstszą formą, z jaką się spotykamy jest po prostu [wifi]. Jest to umotywowane tym, że wyraz ten przeszedł do języka polskiego i jest on wymawiany według polskich zasad językowych.

Można się też spotkać z wymową [łifi] – ta jednakże prawidłowa nie jest ani według norm polskich, ani angielskich.

Często spotyka się również wymowę [łajfaj], która zapewne odniesiona jest do analogii Hi-Fi czy sci-fi, które to wymawiamy [hajfaj] i [sajfaj]. I ta wymowa również jest poprawna. Przynajmniej po angielsku.

Jako że ja zajmuję się językiem polskim, nie będę dłużej zastanawiać się nad normami angielskiej wymowy. U nas wszechobecna stała się forma [wifi] i to ona jest rozpowszechniana, na przykład w mediach. Wszyscy zapewne kojarzą reklamę z Sercem i Rozumem – “Swoboda to nie jest jakieś fifirifi, tylko WiFi!”.

Wi-fi chyba jeszcze nie trafiło do polskich słowników (a przynajmniej nie do tych, do których mam dostęp. Jeśli się mylę, proszę o podanie przykładów słowników, w których Wi-Fi znajdziemy). Gdy tylko się pojawi, językoznawcy na pewno zadbają o wyjaśnienie wymowy.

A jak Wy wymawiacie Wi-Fi?

Kategorie
o tym i owym

Forumowicz czy forowicz?

Dziś chciałabym sprowokować dyskusję. Jak, Waszym zdaniem, powinno się mówić – forumowicz czy forowicz? Opera podkreśla mi tę drugą formę, ale nie jest do końca wiarygodnym słownikiem. Jakiś czas temu byłam świadkiem dość żywej dyskusji na temat tych form na jednym z forów.

Niektórzy uważają, że końcówkę -um powinno się odcinać, tak jak w przypadku muzeum (muzealny) czy liceum (licealista). Należy jednak zwrócić uwagę, że powyższe przykłady składają się z trzech sylab, a forum z dwóch.

Idąc dalej, trzeba też spojrzeć na dopełniacz liczby mnogiej wyrazu forum – forów (nie for! – częsty błąd) oraz wszystkie inne przypadki – przemawiają za forowiczem. Byłaby to więc forma poprawna językowo, jednakże forumowicz stała się bardziej popularna.

Szukałam wiarygodnych informacji na ten temat i znalazłam taką, która pochodzi z 2006 roku, więc, jeśli chodzi o język internetowy, jest nieco przestarzała. Zainteresowanych odsyłam. Jest również nowszy wpis na ten temat, ale odnosi się on do poprzedniego.

 

Zapraszam więc do dyskusji i podawania swoich argumentów.

Kategorie
o tym i owym

Mail a mejl

Jeszcze kilka lat temu “mejla” nie było w żadnych słownikach i uważano ten wyraz za potoczny. Tak też piszą o nim w Poradni Językowej. Wpisy na ten temat są dość odległe, więc niekoniecznie można je uznać za aktualne.

Obecnie uważa się obie formy – e-mail oraz mejl – za poprawne.

Mimo to wciąż jest wiele dyskusji na ten temat. Myślę, że nie ucichną one do momentu, gdy w słownikach nie zaczną się pojawiać obie formy, równoważnie, obok siebie.

I właśnie w tym miejscu chciałabym Was zapytać o Wasze zdanie na ten temat. Mail, mejl, a może imejl?

Kategorie
o tym i owym

Oficjalny SMS

[singlepic id=21 w=220 h=140 float=left] Tytuł wpisu może, dla niektórych, wydawać się oksymoronem, ale nie można bagatelizować tego środka przekazu. Coraz częściej wykładowcy, szefowie, czy inni wyżej postawieni od nas, proszą nas o napisanie SMS-a, na przykład w celu przypomnienia o czymś, tudzież w jakiejkolwiek innej sprawie, która nie ma teraz znaczenia. Znaczenie natomiast ma to, jak taką wiadomość tekstową napisać. Otóż filozofia jest bardzo prosta – SMS piszemy tak, jakbyśmy pisali list. Oczywiście, należy wziąć pod uwagę limit znaków, jednakże w dzisiejszych telefonach komórkowych można wysyłać SMS-y o praktycznie dowolnej długości. Najważniejsze jest to, aby używać polskich znaków diakrytycznych. Po prostu wymaga tego kultura języka polskiego. O tym na ogół się zapomina. Zdarzają się telefony, w których tych znaków nie da się używać, w takiej sytuacji nic nie zrobimy :).

Poza polskimi znakami, należy pamiętać o tym, żeby się grzecznie przywitać, na przykład “Dzień dobry Pani Profesor” oraz podpisać imieniem i nazwiskiem, mimo pewności, że odbiorca ma zapisany nasz numer. Nie spoufalajmy się – nie pozdrawiajmy. Cała reszta SMS-a powinna skupiać się na konkretnej informacji. Nie rozpisujmy się. Od tego są listy.

To chyba tyle. Jeśli o czymś zapomniałam, proszę o dopowiedzenie. Przypuszczam, że zaraz zostanę zaatakowana argumentami, że polskie znaki wcale nie są potrzebne :).