Kategorie
Błędy fleksyjne częste błędy

Wymyślić czy wymyśleć? Lubić czy lubieć? Nienawidzić czy nienawidzieć?

Właśnie! Można tylko coś wymyślić. Nie można wymyśleć, a zauważyłam, że wiele osób ma z tym problem. Może dziwić, bo przecież myśleć a nie myślić. Ale gdyby tak spojrzeć w przeszłość…

wymyśl– wymyśl

myśl – myśl

Identycznie jest z lubieniem. Pamiętajcie, można kogoś lubić, ale nie można go lubieć.

lub – lub

Błędnie ludzie wrzucają “lubić” do “jednego wora” z czasownikami takimi, jak “zgrubieć”, “zgrzybieć”, zamiast do tego z “robić”, “zgubić”. To dwie różne koniugacje.

I na koniec wspomnę jeszcze o nienawiści. Nienawidzić a nie nienawidzieć! i broń Boże nie zapisuje się tego z osobnym nie!

Tak jak wcześniej, wystarczy się tu powołać na trzecią osobę czasu przeszłego – nienawidz. Skoro , to jak w innych przypadkach i bezokoliczniku może być ?

Autor: Magda

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

28 odpowiedzi na “Wymyślić czy wymyśleć? Lubić czy lubieć? Nienawidzić czy nienawidzieć?”

Ja pojmuje nieco inaczej tą kwestię. Myślę (czas nieokreślony ciągły), że pojawia się tu kwestia doboru czasu, w którym się ta czynność dzieje. Może w języku polskim nie ma czegoś “takiego”, ale czy nie przypadkiem taki podział powinien się pojawić? Dla mnie lubić oznacza “w tej właśnie chwili coś tam lubię” zaś lubieć nie określa czasu dokładnie. Wymyśleć czy wymyślić, kwestia zdania. Ale skoro tego nie ma w naszym języku, cóż, trudno. Niechaj niech to będą błędy. Ja zauważyłem kiedy je robie. Dla mnie jest w tym logika i do tego pochodzę z lubelskiego (nagminna sprawa w tamtym regionie). Pozdrawiam myślicieli…

łooo… Panie greg… nie wiem czy zdaje sobie Pan sprawę z tego jak wiele błędów popełnił Pan w swoich wypowiedziach.

u mnie bardzo rzadko sie tego slowa uzywa, ze wzgledu na uzytecznosc,
uzywa sie lubiec zamiast lubic, tak jak poszłem zamiast poszedlem,
i nie wazne ze wedlug slownika jest to nie poprawne. Poprostu jakos poprostu latwiej te slowo chyba nam sie czasem wymawia, lub wedlug jakiejs tam logiki sie nasuwaja, nawet jesli to nie pasuje z jakims tam porzadkiem gramatycznym 🙁

wedlug mnie na logike słowo lubic (c z kreskom)
jakos wydaje mi sie nawet gramatycznie poprawne.
i nie widze roznicy miedzy lubic, lubiec
poszlem poszedlem, ale moze sie myle bo nie znam pochodzenia tych slow,
dzis np, napisalem komus “przestane lubiec, ” zamiast lubic

Do ‘greg’ : Jak możesz…?;] Piszemy tu o poprawnym wymawianiu i pisaniu,a Ty wyjeżdżasz z taką wiochą…;/ Bez urazy, ale błędy popełniasz straszne i radzę się pozbyć tego nawyku.;)
Strasznie razi to w oczy.

Dla mnie logicznie poprawną formą jest zdecydowanie wymyśleć. Wymyślić, to dziwoląg jązykowy, chwilowo uznany za poprawny przez ten niemyślący z reguły naród. Z nienawiścią tego porównywać nie można, bo nienawiść z widzeniem ma mało wspólnego, natomiast wymyślanie czegoś z myśleniem tak. Rozumiem argumenty polegające na trudności z czasem przeszłym. Nie można w polskim myśleć w przeszlości w sposob dokonany, ani coś wymyślać, bo ma to inne znaczenie, ale to łatwo zmienić używając słowo zgodnie z logiką, a nie ze zwyczajem. Pierwszym krokiem jest przyzwolenie na formę wymyśleć coś. Bezokolicznik wymyślić jest wątpliwej jakości. Problemy z czasem przeszłym od “wymyśleć”, nie są srgumentem, bo “wymyślić” napotyka takie same problemy w czasie przyszłym, nie istnieje więc spójna konstrukcja.
Przeciwnikom wymyślania czegoś polecam konstrukcję: wymyślałem tak długo aż wymyśliłem, co wskazuje na mośliwośc użycia słowa wymyślać w sensie kreatywnym, a nie obelżywym. Wymyślanie komuś, to w gruncie rzeczy wymyślanie obelg.

Z lubieniem nie mam osobiście problemu. Nie lubiłem, a nie nie lubiałem. Lubienie wielokrotne się za rzadko zdarza, żeby się nim zajmować i przypisywać mu słowo.

Pani Magdaleno! Jakoż jest Pani, jak śmiem mniemać, osobą interesującą się językiem polskim, toteż pragnę wspomnieć Pani, iż język kierowany jest swoim użyciem, a nie odgórnie ustanawianymi normami. Z tym w związku jak najbardziej popieram Pani próbę poprawiania, która to trafić powinna do młodzieży w szczególności, dla przykładu, lecz jednocześnie apeluję o używanie mniej dyktatorskiego tonu poprawianiu tymże. Bo młodzież ta właśnie dyktować będzie kształ języka, nie ja, nie Pani i nie żaden słownik.

Pozdrawiam!

Panie Obserwatorze… uzywa Pan tak dretwego jezyka, ze Panski wywod traci swoje znaczenie 😉 To troche tak, jakby mowic o nowomowie starozytna polszczyzna ;P Choc nie sposob sie nie zgodzic.

Można podejrzewać, że Obserwator celowo udziwnił swoją wypowiedź, po to, aby jeszcze dobitniej dać do zrozumienia, że przestarzałe formy gramatyczne i archaizmy językowe nie ostoją się w świecie zdominowanym przez młodych, zdolnych, ale leniwych Polaków, którzy z języka zrobią kolejną formę komunikacji monosylabiczno-onomatopeicznej, zapominając, że język (a szczególnie język polski właśnie) to nie tylko narzędzie wymiany idei i komunikatów niezbędnych do przetrwania, ale również czyste piękno.
Utylitarne traktowanie języka mówionego i pisanego w szybki i skuteczny sposób sprowadzi go z roli narzędzia opisującego piękno rzeczywistości do prostego języka programowania tejże.
Pozdrawiam.

Muszę przyznać, że sam miewam problemy z “lubieć”. Pierwszy komentarz dał mi tu sporo do myślenia – sam jestem z Lublina i w istocie tam nauczyłem się (jak widać błędnie;) traktowania znaczeniowo tej formy inaczej niż “lubić”.

Bardzo dziękuję za wyjaśnienie 🙂 Podane przez Panią wskazówki przydały mi się. Jestem poetą i dzięki takim artykułom jak ten, mam większe pole do popisu 🙂

Magdaleno Bród –Gratuluje bystrości….:)
Ekscentrykowi(który położył mnie na łopatki:) hahahah) oraz reszcie wiejskich filozofów chyba podziękujemy.
nawet nie ma sensu odsyłac do słownika –lepiej chyba na dożynki…:)
pzdr

Tylko o jedno Was proszę. Nie naśmiewajcie się i nie kpijcie z ludzi ze wsi.
Oni niejednokrotnie mówią poprawniejszą polszczyzną niż ludzie z miasta.
Oczywiście nie ma tu żadnej reguły. Tu i tu są ludzie dbający o język polski. I, co gorsza, łamiący wszelkie zasady poprawnej polszczyzny. Niestety..

A co z “namyślić się”? czy to brzmi normalnie? Forma niedokonana: “namyślał się”, ale się nie namyślił. No, a forma niedokonana: “wymyślał”? Dlaczego nie brać jej pod uwagę?

Po co tyle ludzi tu wchodzi, co tyle błędów robi w swoich wypowiedziach?nie rozumiem. Weźcie się, ludzie, ogarnijcie.

Skomentuj sysunia Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *