Kategorie
Błędy frazeologiczne

Z lepszej półki?!

Dzisiaj kolejny wpis z cyklu “pytania czytelnika”. Michał poruszył dość istotny i zauważalny temat:

Treść wiadomości:

Dzień Dobry, Czytając wiele internetowych portali technologicznych (a głównie PCLab.pl, gdzie pracuje pełnoetatowy korektor), napotkałem określenie “sprzęt z lepszej półki”. Przyznam szczerze, że nieco mnie to razi. Do tej pory spotykałem się jedynie z określeniami “z wyższej/niższej półki”. Jak się domyślam wyrażenie to powstało jako symbol jakości/ceny urządzenia. Na przykład sprzedawca w sklepie komputerowym podawał zamożnemu klientowi laptopa z najwyższej półki, a temu mniej zamożnemu z niższej półki. Po prostu w sklepie było kilka półek i stąd to określenie. Sądzę więc, że nie można obiektywnie stwierdzić która półka była lepsza. Po prostu była niższa i wyższa. Proszę o ustosunkowanie się i wyprowadzenie mnie z błędu jeżeli nie mam racji.

Oczywiście Michał ma rację i nie ma czegoś takiego jak “lepsza” i “gorsza” półka (chyba że w budowlance), bo niby jak moglibyśmy to oceniać? Po materiale wykonania samej półki?

Towar/Usługa mogą być jedynie z dolnej bądź górnej półki, ewentualnie z wyższej (najwyższej) lub niższej. I rzecz jasna niższa półka oznacza towar niższej jakości w niższej cenie, a wyższa – towar wyższej jakości w wyższej cenie.

Określenie “towar z lepszej półki” jest błędem i chyba zarazem po prostu skrótem myślowym.

Autor: Magda

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

12 odpowiedzi na “Z lepszej półki?!”

Według mnie określenie “z wyższej półki” ma swój rodowód w latach 80 XX wieku, gdy drogie towary, na które i tak nikogo nie było stać stały wyeksponowane na najwyższych półkach. Pamiętam, że w jednym ze sklepów to był np. magnetofon szpulowy Aria. Był poza zasięgiem tak i dosłownie jak i w przenośni. To co zaś było tanie, leżało pod ręką na niższych półkach.

Dużo błędów frazeologicznych można usłyszeć w języku potocznym. To oczywiście razi, ale najbardziej boli czytanie czy słuchanie takich błędnych form w mediach.

Problemem jest to, że od wielu lat także w Polsce środkowa (ewentualnie “średnia”) półka, w każdym razie ta na wysokości wzroku, oznacza tak naprawdę (z punktu widzenia marketingu, a więc i w praktyce w sklepach) tę najlepszą (firmy się o to zabijają), więc dla uniknięcia – a przynajmniej zminimalizowania – kontrowersji i niejasności najlepiej, moim zdaniem, pisać: z najlepszej, średnio dobrej, niskiej półki, ze średniego, dolnego segmentu itp. (czyli tak, jak często można przeczytać choćby w artykułach na wspomnianym PCLabie).

Pani Magdo. A dlaczego nie istnieje wyraz “niepodłoczone” (trzeba po ‘nie’ dać spację/odstęp )skoro poprawnym wyrazem jest “nieprzeczytane”?

Albo inaczej, bo już sam zgupiałęm…
Jak się poprawnie zapisuje:

niepodłączone / nie podłączone
nieprzyczytane / nie przeczytae

Które porpawne?

Obecnie poprawnym jest pisanie z “nie” imiesłowów przymiotnikowych (czynnich i biernych) łącznie, czyli właściwe będą formy: niepodłączone, nieprzeczytane etc.

Inaczej zaś ma się sytuacja z imiesłowami przysłówkowymi (współczesnymi i uprzednimi), które to piszemy z “nie” rozłącznie: nie podłączywszy, nie rozumiejąc etc.

niepodłączone / nie podłączone
nieprzeczytane / nie przeczytane

*klawiatura mi szwankowała post wyżej i literówki się wdarły.

Bardzo fajnie że ludzie martwią się o poprawną polszczyznę i że powstają tego typu blogi, przynajmniej może niektórym z nas to pomoże poprawnie pisać. Pozdrawiam i gratuluję pomysłu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *