Kategorie
Błędy ortograficzne częste błędy

“z powrotem” czy “spowrotem”

Dziś polecam zwrócić uwagę na poniższy obrazek, będzie przedmiotem dyskusji:

spowrotem

Pewnie większość z was, a przynajmniej posiadacze konta w serwisie nasza-klasa.pl, zauważyła, że dzieje się tam ostatnio wiele złego. Portal ten rzeczywiście przemienia się w fotkę.
Przeglądając obrazki wyrażające protest, natknęłam się na ten, który zamieściłam tutaj. Stał się on idealnym przykładem, do pokazania często popełnianego błędu.

*
Otóż poprawnie pisze się:
z powrotem
nie
spowrotem

Zapamiętajmy 😉


Zapraszam też na blog o firmie i modowy.

Autor: Magda

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

134 odpowiedzi na ““z powrotem” czy “spowrotem””

Nihil novi, na tego typu stronach tępota się szerzy i propaguje swój brak wiedzy. Ortografia i interpunkcja jest dla nich jak zakaz spożywania alkoholu do lat 18.

ale masz problem. Moim zdaniem jest wlaśnie odwrotnie. Wiele tego typu błędów wynika z wiedzy bo są to zamierzone i świadome byki. Zauważ, że często w każdym słowie jest błąd ortograficzny.Wątpie, żeby wynikał z tego ,że ktoś nie wie jak się dane słowo pisze.Świadome działanie…nie wiem czy taka moda,ale tak jest…

Problem jak najbardziej związany z tematyką bloga, więc w czym Twój z kolei problem?
A ja myślę, że jedni mają z tym kłopot, a inni robią błędy specjalnie (bo może faktycznie jakaś moda na to) – ile ludzi, tyle możliwych powodów.

Livio, żeby chociaż po tej 18 zaczęli używać ortografii poprawnie…

Czasami rzeczywiście robienie błędów ortograficznych lub gramatycznych w słowach to stylizowany zapis. Ale jednak chyba w większości przypadków (jak w tym podanym w notce) wynika to z braku wiedzy, a nie świadomego działania. Poza tym, dla ilu nastolatków te pozornie “świadome działanie” przerodziło się w przekonanie, że błędny zapis jest poprawny?

Jeszcze tak sobie myślę, że część osób zdaje sobie sprawę ze stylizacji na pisanie z błędami, jednak część niestety tego nie wychwytuje, myśląc, że tak jest poprawnie. I błędy wchodzą w jego nawyki językowe…

Zgadzam się z Tobą Emilio.
Moim zdaniem bardzo łatwo zauważyć, że ktoś popełnia w swojej wypowiedzi błędy celowo. Wtedy są to abstrakcyjne zbitki błędów, a nie na przykład jeden źle zapisany wyraz.

nie zgodze sie z Wami, często się spotykam na forach z tym, że kazde słowo pisane jest z błędem ort. i jestem pewien, że to celowe działanie. Rzeczą oczywistą jest, że zawsze są osoby, które robią i będą robic byki…Ciekawe skąd ten ciekawy osąd , ze jeden wyraz nie może byc celowo z błędem zapisany?Bo ja znam parę osób, które robią to nagminnie jak chociażby w słowie “óczy” albo ksywkie typu “pajonk”. Dla mnie to coś w rodzaju stylu, mody, nie wiem .Mogę się jednie zgodzicz tym, że na pewno jakaś cześc osób, będzie przyjmowała to za normę i przywyknie do pisania z blędem. Prowadzę dyskusje tylko z jednego względu. Wydaje mi się, że próbujecie stworzyc problem, którego tak naprawdę nie ma. Teraz mamy wiele mozliwosci komunikowania się ze sobą, więc macie po prostu wgląd na to , co do tej pory było mozliwe na linii nauczyciel – uczeń. Tyle w tym temacie. Pozdrawiam

@Revolver: ‘óczy’ jest jednak bardziej abstrakcyjnym błędem niż, dajmy na to, ‘wogóle’ czy inny ‘ham’. O ile w pierwszy można śmiało mówić o językowej prowokacji, bo co jak co, ale w języku polskim wyrazów zaczynających się na ‘ó’ jest mało i każdy zdaje sobie z tego sprawę, to o tyle w dwu kolejnych błędy wynikają raczej z niewiedzy…

Poza tym świadome błędy często są umotywowane czymś albo zapisywane przy jakiejś konkretnej okazji. Apel na NK chyba się nie łapie w te ramy, bo o co innego chodzi w jego przesłaniu.

Tak mi się przynajmniej wydaje. Amen 😉

Wbrew temu, co pisze Revolver, problem jest. W podanym obrazku, poza “spowrotem” są jeszcze dwa błędy i to nie przez stylizację. Jak na tak krótki tekst, to całkiem niezły wynik. “Klase” nie jest celowe, bo gdzie indziej polskie znaki są. A najbardziej podoba mi się przecinek przed “fotki.pl”. Sam mam problemy z interpunkcją, ale skąd on się tam wziął? Dodam, że takie wymyślne wstawianie przecinków widzę w sieci dość często. Pozdrawiam i życzę Autorce wytrwałości w “walce o język”. :]

A jak dla mnie bardzo przydatny post. Uchwycił problem, sam często byłem ciekawy jak się to “spowrotem” pisze.

Revolver : dla mnie błędy ortograficzne to nie jest tworzenie problemu, którego nie ma. Dla mnie to całkiem realny problem. Zgadzam się, że CZASAMI (a może często?) błędy wynikają ze świadomej stylizacji, jednak jak napisała Magdalena, przeważnie łatwo poznać, czy to świadome działanie, przejaw prowokacji, mody czy stylu (i wtedy błędy pojawiają się nagminnie, np. w wybranych słowach, czy też ksywkach – dokładnie jak piszesz – i to jest już zupełnie inna kwestia), a kiedy to wynika z rzeczywistej niewiedzy (wówczas w wypowiedzi są 1 czy 2 błędy, albo np. czasem błąd jest, a czasem go nie ma, jak w tym przykładzie, co napisał Przemysław).

To są dwa różne zagadnienia, Ty piszesz o pierwszym, a Autorka o drugim.

Źródłem błędów zazwyczaj jest niewiedza, nie moda.
A w przytoczonym tu przypadku moja nauczycielka sprzed lat zawsze mawiała, że nie ma takiego słowa jak “spowrót”, dlatego mówimy z powrotem. 😉 Na poziomie podstawówki i gimnazjum było to całkiem udane wyjaśnienia dla większej części naszej klasy. 🙂

Owszem, zgadzam się. Dziękuję za zwrócenie mi uwagi. Czasem piszę szybko i nie jestem w stanie całkowicie zapanowac nad potocznością wdającą się w to, co piszę.
PS blogu, nie bloga.
Pozdrawiam.

A ja mam uwagę-pytanie do autorki- czy nie razi Pani użyte przez Panią wyrażenie “poprawnie jest pisać”? biorąc pod uwagę charakter bloga, uważam, że powinno się bardziej pilnować kultury języka. Czy nie lepiej brzmiałoby: “poprawnie pisze się” albo “poprawnie powinno się napisać”, czy też nawet “prawidłowa forma wygląda”

Rewolwer, rozumiem, że stylistyczne błędy, które sam popełniłeś w swoim poście (w tym temacie, wgląd na coś) były zamierzone i stanowią wyraz twojej osobowości i wiary w wolność wypowiedzi…

ech… “z powrotem” jest poprawne, a “z kąd” już nie, tylko “skąd.” Gramatyka języka polskiego jest koszmarna i niekonsekwentna. Stąd tyle problemów.

yrena
Do Marka

> Egzamin magisterski <

Ostatnim etapem magisterium jest egzamin.
Nie jest on "obroną? pracy, gdyż jakkolwiek komisja zapoznaje się w trakcie jego trwania z opiniami o pracy magisterskiej i ją ewentualnie przegląda, to magistrant raczej nie ma okazji odpowiadać na stawiane w opiniach zarzuty (co jest istotą "obrony? i jak to ma miejsce w przypadku doktoratu). Opinie wszelako są magistrantowi udostępniane.

Egzamin magisterski jest formalnie egzaminem kierunkowym z wszystkiego, co wchodzi zakres głównych przedmiotów wykładanych studentom danego kierunku. W teorii więc, na egzaminie magisterskim z matematyki, student może być pytany o podstawy dowolnej teorii matematycznej, i to nie jednej. W praktyce jednak jest inaczej. Komisja jest prawie zawsze nastawiona bardzo życzliwie do magistranta i stara się stworzyć mu warunki zdania egzaminu możliwie najlepiej. Dlatego prawie zawsze pytania koncentrują się wokół tematyki pracy magisterskiej, a przynajmniej należą do tej samej dziedziny. Student matematyki piszący pracę z rachunku prawdopodobieństwa nie będzie więc raczej pytany z algebry, a student historii zajmujący się Wiosną Ludów nie będzie musiał przypominać sobie stosunków politycznych w starożytnej Mezopotamii. Egzamin magisterski nie jest jednak całkowicie kurtuazyjny (chociaż bywa i tak, że opiekun podpowiada swemu magistrantowi przed egzaminem, z czego będzie go pytał!), więc lepiej poświęcić kilkanaście dni na porządne przygotowanie się do niego.

Z egzaminu zwykle dostaje się ocenę dobrą lub bardzo dobrą. Ponadto komisja ocenia pracę, biorąc pod uwagę oceny wystawione w opiniach przez opiekuna i recenzenta. Jako że ocena pracy, zapisana w protokole egzaminu, musi wyrażać się pełną liczbą, w razie średniej 3,5 lub 4,5 stosuje się podwyższenie oceny, odpowiednio do 4,0 lub 5,0. Komisja wystawia też łączną ocenę ze studiów (tę, która znajdzie się na dyplomie). Posiłkuje się tu dodatkową informacją dostarczoną przez sekretariat, a mianowicie średnią oceną z egzaminów i kwalifikowanych zaliczeń. I tutaj, przy obliczaniu końcowej oceny, gdy bierze się pod uwagę i pracę, i egzamin, i średnią ze studiów, obowiązuje zasada "podciągania? oceny połówkowej. W rezultacie większość magistrów ma na dyplomie ocenę "dobrą?, a takich, którzy mają ocenę "bardzo dobrą? jest więcej, niż mało szczęśliwych posiadaczy dyplomów z oceną "dostateczną?.

A i jeszcze jedna sprawa.
Twoj "promotor"
to po prostu zgodniez Ustawą : OPIEKUN PRACY MAGISTERSKIEJ.

Bez komentarza 🙁

A može nie 😉
Moze dla mnie jesteš nie ' mgr ' , a mgr / czyt. magazynier/ 😉

Pozostaw odpowiedź Xyz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *