Kategorie
Błędy fleksyjne częste błędy

Złodziei czy złodziejów?

Jest wiele wyrazów w języku polskim, które rzadko używane są w poszczególnych przypadkach. Dlatego też, gdy taki przypadek zastosujemy,  brzmią dziwnie. I nic z tym fantem nie zrobimy – w końcu i tak rzadko będziemy odmieniać wiadro w celowniku. Podobnie jest, jeśli konsekwentnie nie odmieniamy wyrazów, które odmienione być powinny.

Może brzmi to banalnie i jest oczywiste, ale taka jest prawda i warto o tym pamiętać podczas kolejnego zastanawiania się “czy moje nazwisko się odmienia“?

I właśnie takim wyrazem jest złodziej w liczbie mnogiej w dopełniaczu i w bierniku. O jego odmianę zostałam ostatnio poproszona. Mogłoby się wydawać, że nie ma tu żadnych problemów, bo odmieniamy standardowo, według zasad języka polskiego. Brzmi to jednak dziwnie.

Ale dobrze, przejdźmy do konkretów:

jak brzmi złodziej w dopełniaczu i bierniku liczby mnogiej?

[important]złodziei i złodziejów – obie formy są poprawne [/important]

Podobnie jak meczy i meczów oraz pokoi i pokojów.

Brzmi dziwnie, ale taka jest prawda 🙂

Przypadek LP LM
M złodziej złodzieje
D złodzieja złodziei/złodziejów
C złodziejowi złodziejom
B złodzieja złodziei/złodziejów
N złodziejem złodziejami
Ms złodzieju złodziejach
W złodzieju złodzieje

I wszystko jasne.

Autor: Magda

Skończyła filologię polską już jakiś czas temu, a mimo to wciąż doganiają ją dylematy i zagwozdki językowe. Blog ten prowadzi po to, aby poprawić chociaż drobny odsetek błędów...

29 odpowiedzi na “Złodziei czy złodziejów?”

Zaglądam regularnie, wobec dzisiejszego wpisu naszła mię jednak smutna refleksja, iż niektóre przypadki nadają się do omówienia w drugiej klasie szkoły powszechnej aniżeli tu…

Czy naprawdę trzeba tłumaczyć oczywistości?

Owszem, są to podstawy ze szkoły podstawowej (no, może z gimnazjum), ale tak tu bywa z wieloma wpisami – gdyby skutecznie uczono polszczyzny w szkołach, ten blog nie miałby racji bytu. A to właśnie z takimi podstawowymi błędami są największe problemy, niestety.

Aaaaaaa… w takim przypadku, skoro trzeba uczyć podstaw, proponowałbym przyjęcie i realizowanie programu ze szkoły powszechnej.
Nie będzie dylematu czy pisać o rzeczach, które dorośli powinni mieć w małym paluszku.

Może specjalnie dla Ciebie właścicielka powinna opisać, a właściwie, objaśnić, słowa sarkazm i ironia…

Chrisie, proponowałbym Ci przeczytanie ze zrozumieniem wypowiedzi Twoich i Kasi.

Przyszedłeś tutaj ponarzekać na to, że Polacy słabo znają swój ojczysty język – Twoje prawo.
Jeśli jednak Ty masz prawo do narzekania (obojętnie czy z wykorzystaniem ironii czy bez) to tym bardziej Kasia ma prawo trzeźwo spojrzeć na tę sprawę.

BTW – z jej wypowiedzi nijak nie wynika, że nie zrozumiała tego, co napisałeś.

Cześć, może dyskusja już przebrzmiała, ale dopiero na nią wpadłem, więc piszę teraz. Sam miałem podobny dylemat, tylko że dla mnie naturalne wydają się formy z -i/y, np. złodziei, widelcy, meczy, ale słownik pod red. prof. Zgółkowej -y akceptuje tylko przy złodziejach. Zrobiłem więc małą ankietkę wśród znajomych i prawie wszyscy wybrali widelcy. Może chodzi o to, że wszyscy jesteśmy z Wielkopolski. Moglibyście pomóc, wpisując preferowaną formę i swój region. Pozdrawiam 🙂

O, całkiem na czasie wpis z moje punktu widzenia.
Akurat dzisiaj w kościele zastanawiałem się jak to jest, że jedni śpiewają
“pobudziły pasterzy, dobytku swego stróży”
a inni “pobudziły pasterzów, dobytku swego stróżów”.

Tak nawiasem mówiąc korektor komputerowy, w tym właśnie okienku, w którym to piszę podkreślił wyraz “pasterzów”, sugeruję pisownię rozdzielną: “pasterz ów” 🙂
Pewnie się uśmiecha z politowaniem do mnie jak ja do mojej 3-letniej córki, która mówi “piesów”. A może “piesów” też jest poprawnie 😉

Prawda jest taka, że wiele osób dorosłych robi podstawowe błędy językowe wiec takie wpisy zawsze będą potrzebne i mimo tego, że cofamy się do szkoły podstawowej. Społeczeństwo nie zwraca uwagi na błędy językowe wiele razy spotkałem się z “będę mówił jak mi wygodniej poza tym większość tak mówi”… no cóż pozostawiam to bez komentarza.

No dobra, a gdy jedziemy do nadmorskiej miejscowości w województwie zachodniopomorskim, to jedziemy do MIĘDZYZDROJÓW czy może do MIĘDZYZDROI? Bo jakoś ten rdzeń zdrój był rodzaju męskiego, zdroje – męskoosobowy, więc raczej (po mojemu) do MiędzyzdroJÓW (analogicznie jak do zdrojów, ale nie jak w rodzaju żeńskim / niemęskoosobowym – ta zbroja, tych zbroi). Ale ogólnie z nazwami miejscowości o konstrukcji sugerującej liczbę mnogą jest jakaś tendencja do odmiany jakby zgodnej z niemęskoosobową. Ciekawe czy do miejscowości Chłopy jedzie się do Chłop czy do Chłopów?

Problem w tym, że niektóre formy są w słownikach uznane w dwóch wersjach, inne hasła mają formę tylko -ów, jeszcze inne tylko -i, więc trudno to wszystko zapamiętać, zwłaszcza że niektóre formy są rzadko stosowane. To samo dotyczy liczby mnogiej w mianowniku typu elewowie i elewi.

Ja chciałbym wiedzieć, kto właściwie ustala, że forma “złodziejów” jest poprawna? Rozumiem, że są źródła słownikowe. Czy jednak ktoś – w ramach aktualizacji słowników – przeprowadzał jakieś badania korpusowe dotyczące występowania danej (hipotetycznej i moim skromnym zdaniem nieco wydumanej) formy. Czy jest poświadczone, że w jakimś regionie Polski ta forma jest używana? Ja muszę przyznać, że we współczesnej polszczyźnie – zarówno mówionej jak i pisanej – nie spotkałem się z taką formą. Pytam o konsekwencję naukowców, gdyż dla mnie brzmi ta forma nieco jak sienkiewiczowskie “wziąść” odsądzane od czci i wiary przez współczesnych polonistów. Z tą różnicą, że to drugie jest zdecydowanie częściej spotykane i gdyby głównym kryterium był uzus językowy, zapewne jego poprawność powodowałaby mniej wątpliwości.

Pozostaw odpowiedź chris Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *